Departament próbuje zachować twarz. Ale rządowy plan nowelizacji pożytku, to nóż w plecy dobrych, gotowych rozwiązań
Projekt komisyjny czy rządowy? Jak szeroki będzie i co ostatecznie zostanie z propozycji przygotowanej przez stronę ekspercką? Czy w ogóle da się uchwalić dużą nowelizację ustawy o działalności pożytku publicznego w tej kadencji Sejmu? Czy to tylko gra rządu, aby wyjść z tego pata z twarzą?
2024. Ministra pierwsza
Te pytania nie musiałyby dziś padać, gdyby w lutym 2024 roku ówczesna Ministra ds. Społeczeństwa Obywatelskiego zajęła się projektem przedstawionym przez grupę ekspertów ze strony pozarządowej i samorządowej. Tak się nie stało.
2025. Ministra druga
Niestety również obecna (już nie Ministra, a Sekretarz Stanu w KPRM i zarazem Wiceprzewodnicząca Komitetu ds. Pożytku Publicznego) potraktowała ten projekt równie marginalnie. Zamiast tego skupiono się na promowaniu działań Narodowego Instytutu Wolności oraz na przepychaniu mało znaczącej merytorycznie tzw. małej nowelizacji (którą sam wolę nazywać „medalówką”).
Dziś, z perspektywy samorządowca, wydaje się, że wielkie nadzieje i zapał, z którym pracowaliśmy nad reformą zasad współpracy finansowej samorządu z organizacjami – po cichu, podczas poprzednich rządów, korzystając z dobrodziejstwa łączy internetowych – zostały niemal ostatecznie pogrzebane.
2026. Porażka rozporządzeń
Ostatecznie nie dowieziono nawet rozporządzeń „dotacyjnych” (zob. Nowe przepisy, ale nie ma do nich rozporządzeń). Mimo zapewnień Dyrektora Departamentu Społeczeństwa Obywatelskiego, na kolejnych, wiosennych posiedzeniach Rady Działalności Pożytku Publicznego (RDPP), że wszystko jest pod kontrolą i trwają prace, rozporządzenia nie ujrzały światła dziennego 1 września – i do dziś ich nie ma.
Leniwi samorządowcy?
Jak się dowiedziałem, stronie samorządowej RDPP rzekomo „nie chciało się nad nimi pracować”, choć zaproszenie do pracy nad rozporządzeniami skierowane do strony samorządowej Rady nigdy nie padło.
Coś tam zaprezentowano samorządom na przełomie czerwca i lipca… Rozporządzenia już formalnie konsultowano w sierpniu – zaledwie przez 10 dni. Za to (i tu należy się pochwała) wydano skrupulatnie opracowane rozporządzenie dotyczące medali za zasługi dla społeczeństwa obywatelskiego.
Na pytania korporacji samorządowych ostatecznie kazano nam stosować stare wzory ofert, umów i sprawozdań oraz czekać na nowe (jeszcze raz: Nowe przepisy, ale nie ma do nich rozporządzeń). To pokazuje, jak „wielkie” ułatwienia wniosła nowela…
Jest NADZIEJA!
Ostatnia nadzieja to sejmowa podkomisja stała ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, która 6 października debatowała nad petycją złożoną w Sejmie przez Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych w sprawie nowelizacji przepisów dotyczących zlecania zadań publicznych. Mowa o propozycji, która przecież formalnie została uznana i skierowana do Komitetu ds. Pożytku Publicznego przez grupę roboczą ds. uproszczeń oraz Radę Działalności Pożytku Publicznego.
Opis działań Grupy oraz Rady w tym zakresie znajdziecie m.in. tutaj Grupa robocza ds. uproszczeń prawnych dla organizacji pozarządowych. Krótkie podsumowanie pierwszego półrocza działalności) oraz tutaj Uchwała w sprawie nowelizacji ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie w zakresie zlecenia realizacji zadań publicznych.
Cud?
Podkomisja dała rządowi dwa tygodnie na informację, czy wpisze dużą nowelę do wykazu prac. No i stał się cud!
Dzień lub dwa po posiedzeniu podkomisji pojawia się wpis (UD485) dużej (lub drugiej rządowej) noweli ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Z wpisu dowiadujemy się, że trafia do niego część propozycji forsowanych od trzech lat przez organizacje pozarządowe i samorządy. Dowiadujemy się również, że projekt jest dużo szerszy i dotyka wielu innych rozwiązań, które są potrzebne i powinny znaleźć się w nowelizacji. Rząd zapowiada też, że ma plan skierować ustawę do Sejmu w II lub III kwartale 2027 roku.
Nie wierzę
No i teraz najważniejsze: czemu nie wierzę w ten wpis i jego skuteczność?
Po pierwsze, obecna kadencja Sejmu upływa w listopadzie 2027 roku.
Po drugie, wiele z tych dodatkowych, podobno potrzebnych rozwiązań nie było jeszcze dyskutowanych i w żaden sposób konsultowanych. Nietrudno się domyślić, że rozpocznie się nad nimi długa dyskusja. Nie widzieliśmy nawet propozycji ich zapisów ustawowych, nie wiemy też, jak ostatecznie wyglądają te zaproponowane przez nas.
Spójrzmy w kalendarz i zadajmy sobie pytanie: czy to się uda? Skoro uchwalenie „medalowej noweli” trwało ROK(!), a zmian w rozporządzeniach dotacyjnych w ogóle nie dowieziono?
Zadaję to pytanie jako samorządowiec, bo naprawdę czekamy na nowe rozwiązania w obszarze zlecania zadań – czekają na to zarówno samorządy, jak i lokalne organizacje pozarządowe. Jest to szczególnie ważne teraz, gdy tak istotne staje się budowanie odporności w lokalnych wspólnotach.
Nie dajmy się zwieść, zacznijmy pracę w podkomisji!
Stąd mój apel do parlamentarzystów, aby podkomisja stała ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi nie dała się zwieść temu rządowemu wpisowi. Aby w sprawozdaniu dla swojej matczynej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny skierowała nasz projekt prosto do prac w Sejmie. Wtedy może się to udać. Czasu nie ma wiele – właściwie to ostatni moment i dalsza zwłoka oznacza porażkę! A całą resztą (ważnymi zmianami w ustawie o pożytku – innymi niż te, które proponuje petycja OFOP) zajmiemy się już w nowej kadencji.
Jeśli stanie się inaczej, wpis rządowy zastopuje prace podkomisji i projekt OFOP-u, zatoczymy koło i nie wiadomo z kim nam przyjdzie z końcem 2027 roku rozpocząć tę batalię od nowa. Jeśli w ogóle będziemy jeszcze mieli wtedy siły i ochotę…
Zobacz petycję OFOP wysłaną do Sejmu
Źródło: inf. własna ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma