WRDPP w czerwcu o Lokalnych Gospodarzach i kontrolach w organizacjach [relacja]
Podczas czerwcowego posiedzenia Warszawskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego rozmawiano m.in. o koncepcji innowacyjnego modelu współzarządzania niektórymi terenami miasta oraz o procedurach kontrolnych.
Czerwcowe spotkanie WRDPP rozpoczęło się od rozmowy o koncepcji Lokalnych Gospodarzy – innowacyjnego modelu współzarządzania miastem. Na przykładzie doświadczeń Partnerstwa Otwarty Jazdów opowiadali o niej m.in. przedstawiciele Jazdowa Mateusz Potempski i Wojciech Matejko oraz Artur Jerzy Filip z Politechniki Warszawskiej.
Co blokuje „Lokalnych Gospodarzy"?
Historia dialogu organizacji działających na Jazdowie z samorządem warszawskim jest długa i trudna, a składa się na nią m.in. odrzucony w lipcu 2023 r. wniosek o powołanie Branżowej Komisji Dialogu Społecznego (BKDS) ds. Osiedla Jazdów, nieuwzględnianie wyniku konsultacji w planie zagospodarowania przestrzennego w 2024 roku, konflikt związany z wysokością stawki czynszu (od jesieni 2025 roku).
Aby wyjść z impasu, strona społeczna zaproponowała koncepcję Lokalnych Gospodarzy - model współzarządzania oparty na pięciu zasadach: podmiotowości, partnerstwa, terytorium, zasobów i interesu publicznego. Narzędzie to ma umożliwiać przekazanie odpowiedzialności za konkretną przestrzeń miejską w ręce lokalnych koalicji (mieszkańców, organizacji społecznych, biznesu i samorządu).
Wdrożenie modelu „Lokalnych Gospodarzy” było do tej pory niemożliwe przede wszystkim z powodu braku odpowiednich narzędzi prawnych i mechanizmów administracyjnych.
Główne przeszkody, które blokują ten proces, to:
- brak kompleksowego mechanizmu prawno-administracyjnego – w obecnym systemie brakuje narzędzia, które formalnie umożliwiałoby oddanie części odpowiedzialności za dany obszar w ręce połączonych sił społecznych, biznesowych i publicznych. To właśnie z powodu braku takiego formalnego mechanizmu w przeszłości nie udało się utrzymać obiecujących inicjatyw współzarządzania, takich jak koalicja wokół Placu Małachowskiego z 2012 roku czy partnerstwo na Placu Defilad.
- „szklany sufit” procedur - aktywiści, mieszkańcy i samorząd zderzają się ze swoistym „szklanym sufitem” lokalnych praw i sztywnych procedur administracyjnych, które obecnie nie przewidują możliwości działania międzysektorowego w tak szerokim i zintegrowanym zakresie.
- krajowe bariery ustawowe - polskie prawo uniemożliwia sformalizowane zrzeszanie się i stowarzyszanie podmiotów z różnych sektorów w jedną organizację. Aby model mógł działać w 100% (np. poprzez powoływanie innowacyjnych podmiotów posiadających osobowość prawną, w których skład weszliby przedstawiciele różnych środowisk), docelowo niezbędna jest zmiana ustawowa.
- nieskuteczność dotychczasowych prób uregulowania sytuacji - wobec braku odgórnych rozwiązań, organizacje wielokrotnie próbowały posiłkować się pomocą prawników i zawierać własne porozumienia, jednak w praktyce nikomu nie udało się skutecznie wdrożyć takiego rozwiązania. Ten ciągły brak narzędzi prowadzi do wypalenia energii społecznej, frustracji zaangażowanych osób oraz zniechęcenia partnerów biznesowych.
Piaskownice współzarządzania
Podczas dyskusji zaznaczono jednak, że nawet w obecnych, niedoskonałych uwarunkowaniach prawnych ustawa o pożytku publicznym pozwala na innowacje. Zamiast czekać na nowelizacje ustaw, można zacząć tworzyć tzw. „piaskownice współzarządzania” i działania pilotażowe, testując mniejsze elementy tego modelu w praktyce.
– W lipcu 2024 roku ówczesna wiceprezydenta m.st Warszawy Adriana Porowska podpisała deklarację Lokalnych Gospodarzy z perspektywą wypracowania wspólnie innowacyjnego modelu współzarządzania przestrzenią w Warszawie. Podczas tegorocznego spotkania w Sejmie wiceprezydenta Aldona Machnowska-Góra powiedziała, że to porozumienie ma charakter obowiązujący, a forum do dalszej rozmowy o tym rozwiązaniu jest Warszawska Rada Działalności Pożytku Publicznego – mówił Wojciech Matejko z Partnerstwa Otwarty Jazdów. – Stąd też nasza obecność dzisiaj na posiedzeniu Rady. Opowieść, którą Państwu przestawiliśmy to raptem trzy lata z 13-letnich doświadczeń prowadzenia dialogu z miastem. Nie jesteśmy idealni. Wiele się nauczyliśmy działając w formule partnerstwa, wiele jeszcze możemy się nauczyć. Jest okazja, by się odbić od nieprzyjemnych doświadczeń.
– Gdy sobie pomyślę, co było możliwe 11 lat temu, gdy pracowaliśmy w otwartym, przejrzystym i partycypacyjnym procesie razem z organizacjami i urzędnikami nad otwarciem Centrum Wielokulturowego, to nie wyobrażam sobie, aby to się mogło wydarzyć teraz – podzielił się gorzką refleksją Witek Hebanowski. – Nie wiem, czy jest możliwe, aby Warszawska Rada Pożytku coś jeszcze wypracowała przed końcem kadencji, ale ważne by organizacje zabierały głos i się organizowały.
Członkowie i członkinie Rady zdecydowali o powalaniu grupy roboczej, która ma zająć się rozeznaniem możliwości wdrożenia rozwiązań proponowanych w modelu Lokalnych Gospodarzy -– z perspektywą przedłużenia prac tej grupy na kolejną kadencję. Pracę w tym zespole zadeklarowali Piotr Kaliszek i Tomasz Harasimowicz. Wsparcie zaoferował również Artur Jerzy Filip. Zaznaczono jednocześnie, że niezbędne jest wyznaczenie przez miasto osoby decyzyjnej, która będzie liderem procesu ze strony urzędu.
Kontrola Biura Pomocy i Projektów Społecznych w organizacjach pozarządowych
Drugim tematem podjętym przez Warszawska Radę Działalności Pożytku Publicznego na czerwcowym posiedzeniu były problemy związane z procedurą kontroli w organizacjach pozarządowych.
Aleksandra Smolińska, na przykładzie swojej organizacji (Stowarzyszenia "Serduszko dla dzieci") przedstawiła systemowe problemy związane z prowadzeniem kontroli przez Biuro Pomocy i Projektów Społecznych.
W lipcu 2023 roku w Fundacji rozpoczęła się kontrola realizacji zadania publicznego. W grudniu 2023 r. Fundacja otrzymała ustną informację o zakończeniu kontroli, po czym po prawie półtora roku ciszy (w maju 2025 r.) BPiPS wznowiło działania kontrolne, żądając od organizacji zwrotu 327 tys. zł. Kontrolująca wielokrotnie prosiła o te same dokumenty, gubiąc wątki z powodu przerw w kontroli. Wymagano również dokumentów i wskaźników, których nie było w ogłoszeniu konkursowym ani w umowie.
Standard miejskiej kontroli. Potrzebna wspólna interpretacja
Te doświadczenia skłoniły przedstawicieli kilku organizacji społecznych do opracowania postulatów, które złożyłyby się na miejski standard prowadzenia kontroli w warszawskich organizacji pozarządowych:
Wśród postulatów znalazły się m.in.
- zasada niezwłoczności i ciągłości - zakaz wstrzymywania kontroli na wiele miesięcy i wznawiania jej po długim czasie.
- odpowiedzialność organu -jeśli urząd dopuszcza do przewlekłości, nie powinien obarczać organizacji kosztami odsetek wynikających z własnych opóźnień.
- właściwe planowanie - kontrolerzy muszą mieć realny czas na rzetelne zapoznanie się z dokumentacją, aby nie żądać weryfikacji tych samych akt po raz kolejny.
- pierwszeństwo prawa - ocena kontrolerów musi opierać się na przepisach prawa i zapisach umowy, a nie na arbitralnym przekonaniu o nieomylności urzędu.
Postulaty do procedury kontrolnej
-
Postulaty do procedury kontrolnej.docx
docx ・23.88 kB
Podczas dyskusji zwrócono uwagę, że większość tych postulatów jest opisana w procedurze kontrolnej, ale być może wymaga to doprecyzowania, a na pewno – poinformowania urzędników i ujednolicenia interpretacji.
– Obserwuję, że interpretacja procedur kontroli w Biurze Pomocy i Projektów Społecznych oraz w dzielnicowych wydziałach spraw społecznych jest bardzo sztywna – zauważył Bartłomiej Włodkowski.
– Ta sytuacja jest zaskakująca, ponieważ procedura kontrolna jest bardzo jasno opisana. Warto zbadać, co się dzieje w BPiPS, że ta procedura nie jest przestrzegana – powiedział Sylwester Biraga, dodając, aby – podejmując ten temat i zgłaszając postulaty – nie przeregulować procedury.
– To wszystko jest w procedurze, zgadzam się, ale trzeba uczulić urzędników, aby tego przestrzegali – potwierdziła Aleksandra Smolińska.
Pojawił się także pomysł powołania bezstronnego „rzecznika organizacji pozarządowych", który mediowałby w podobnych sporach, ponieważ organizacje boją się zgłaszać trudne sprawy (gdy np. kwestionują decyzje urzędników) do Pełnomocnika ds. współpracy z organizacjami. Rada rozważa również interwencję i mediację w sprawie Stowarzyszenia "Serduszko dla dzieci".
Źródło: inf. własna warszawa.ngo.pl
Skorzystaj ze Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych
(22) 828 91 23