Trudne historie z happy endem, czyli jak Fundacja RUBIN zmniejsza uprzedzenia
W tej bibliotece nikt nie ucisza czytelników. Zamiast regałów są krzesła, a zamiast papierowych tomów – ludzie. Główny warunek: trzeba być otwartym na różnorodność. O kulisach projektu Fundacji RUBIN, nagrodzonego w tegorocznym konkursie S3KTOR, opowiedziały nam organizatorki spotkań – Aneta Szarfenberg, Alina Radczuk oraz Natalia Ostoïc.
Biblioteka, w której książki mówią
– Żywa Biblioteka to wydarzenie, podczas którego „wypożycza się” człowieka. Co to znaczy? Zamiast czytać książkę na dany temat, mamy możliwość porozmawiania z osobą, której doświadczenie chcemy poznać – tłumaczy Alina Radczuk.
Katalog książek jest szeroki. Żywymi Książkami do tej pory były m.in. osoby niewidome, niewierzące, doświadczające bezdomności, transpłciowe, wyznające islam, z niepełnosprawnością intelektualną, nieheteronormatywne, uzależnione i współuzależnione, czy z doświadczeniem migracji lub uchodźstwa.
Zasady są proste – czytelnik przegląda tytuły, wybiera ten, który go ciekawi i siada naprzeciwko drugiego człowieka na około trzydzieści minut. Może słuchać, zadawać pytania albo dzielić się własnymi przemyśleniami. Żywymi Książkami zostają osoby, które osobiście doświadczyły dyskryminacji, wykluczenia albo krzywdzącego traktowania, wynikającego z negatywnych stereotypów lub reprezentują grupy na takie zachowania narażone.
– Posługiwanie się stereotypami to naturalny mechanizm, jednak problem zaczyna się wtedy, gdy rodzą się z nich uprzedzenia i przekładają na zachowania pozbawione racjonalnych podstaw – wyjaśnia Szarfenberg.
– Jedna rozmowa z innym człowiekiem, który otwiera się i mówi, jak się czuje w swojej sytuacji, potrafi wiele zmienić. Szczere pokazanie własnej perspektywy buduje mosty.
Dwadzieścia sześć lat zmniejszania uprzedzeń
Sama idea ma już ponad ćwierć wieku i nie narodziła się nad Wisłą. Stoi za nią grupa młodych Duńczyków z ruchu Stop Volden (Stop Przemocy), który założyli po tym, jak ich znajomy padł ofiarą napaści z użyciem noża. Wyszli z prostego założenia – skoro wrogość karmi się nieznajomością, najskuteczniej rozbroi ją bezpośredni kontakt. Pierwszą Żywą Bibliotekę zorganizowali w 2000 roku, podczas festiwalu muzycznego Roskilde. Wydarzenie działało przez cztery dni po osiem godzin dziennie, oferowało ponad pięćdziesiąt tytułów, a z rozmów z Żywymi Książkami skorzystało ponad tysiąc osób.
Koncept szybko zaczął obiegać świat. Metodę doceniła też Rada Europy, która włączyła Żywą Bibliotekę do swojego programu edukacji o prawach człowieka i wydała praktyczny podręcznik dla organizatorów. Przyświecało temu przekonanie, które do dziś najlepiej oddaje sens Żywej Biblioteki:
same przepisy nie wystarczą, żeby chronić prawa człowieka – trzeba o nie dbać także w codziennych spotkaniach zwykłych ludzi.
Szacuje się, że Żywe Biblioteki pojawiły się w ponad osiemdziesięciu krajach. Fundacja RUBIN prowadzi spotkania tego typu od 2017 roku i do tej pory zorganizowała ich około stu w Warszawie i okolicach.
Aktywność Fundacji RUBIN została nagrodzona trzecim miejscem w tegorocznej edycji konkursu S3KTOR, w ramach którego m.st. Warszawa docenia organizacje pozarządowe i dziękuje im za ich pracę na rzecz wspólnego dobra.
Trudne historie z happy endem
Książką nie zostaje każdy, kto przeżył coś bolesnego. Fundacja RUBIN zaprasza do współpracy ludzi, którzy swoje doświadczenia mają przepracowane na tyle, że opowiadanie o nich nie otworzy starych ran. Kandydaci przechodzą szkolenia – uczą się między innymi, jak reagować, gdy po drugiej stronie stolika usiądzie ktoś z silnymi – czasem nieuświadomionymi – uprzedzeniami. Przykrych incydentów podczas samych wydarzeń praktycznie nie ma, a nieprzyjemne komentarze zdarzają się głównie w Internecie.
Popularność poszczególnych tytułów sporo mówi o społecznych nastrojach. Przykładowo, chętnie wypożyczane są Żywe Książki opowiadające o zdrowiu psychicznym i uzależnieniach. Z ankiet ewaluacyjnych wynika, że czytelnicy często wybierają dany tytuł, bo oni sami lub ktoś z ich otoczenia ma z nim coś wspólnego – znają osobę, której chcieliby pomóc albo okazać wsparcie, tylko nie bardzo wiedzą, jak.
Z serca do serca
Jedną z głównych wartości w Żywej Bibliotece jest doświadczenie Żywych Książek – praktyka, która uzupełnia potocznie znaną wiedzę. Jeśli ktoś szuka eksperckich informacji, Żywa Książka może pomóc znaleźć odpowiednią organizację albo publikację. Sama oferuje coś innego – możliwość spojrzenia na trudną sytuację oczami kogoś, kto ma ją za sobą.
Zainteresowanie inicjatywą było tak duże, że Żywa Biblioteka zaczęła wychodzić poza wydarzenia organizowane przez samą Fundację RUBIN. Natalia Ostoïc dowiedziała się o akcji z posta na Facebooku. Po szkoleniu – bo przechodzą je nie tylko Żywe Książki, ale i osoby koordynujące – zorganizowała Żywą Bibliotekę w swoim centrum psychoterapii. Do samej idei przyciągnęło ją przede wszystkim to, że przywraca ona ludziom podmiotowość, dając każdemu przestrzeń na opowiedzenie własnej historii.
– Często rozmawiamy o ludziach, a nie z ludźmi – podkreśla Ostoïc. – Książki reprezentują różne grupy i w pewnym sensie opowiadają ich historię. Ale przede wszystkim to osoby, które mają własne opowieści. Jako psychoterapeutkę fascynuje mnie to, jak odmiennie przeżywamy te same sytuacje i role.
Z kolei Alina Radczuk zainicjowała Żywą Bibliotekę w swojej korporacji w ramach globalnej akcji o sile różnorodności. Żywymi Książkami i Czytelnikami były wyłącznie osoby pracujące w firmie, co wymagało szczególnej troski o bezpieczeństwo psychologiczne osób dzielących się trudnymi i osobistymi sprawami w miejscu pracy. Alina zorganizowała do tej pory trzy edycje oraz wiele razy sama była Żywą Książką.
– Jestem mamą osoby nieheteronormatywnej. Osoby, których dzieci dokonały coming outu przychodzą więc do mnie z pytaniami, jako do kogoś, kto przeżył już coś takiego – relacjonuje Radczuk.
– Zarówno bycie Czytelnikiem, jak i Żywą Książką jest niezwykle poruszające. Takie połączenie z serca do serca między ludźmi jest dla mnie zawsze bardzo wzmacniające.
Gdzie te targi?
Organizatorki widzą w Żywej Bibliotece odpowiedź na coś więcej niż uprzedzenia. W świecie zdominowanym cyfrową komunikacją kontakt z drugim człowiekiem robi się coraz bardziej powierzchowny.
– Dziś prawie nie ma już przestrzeni na to, żeby posiedzieć chwilę w ciszy, zastanowić się wspólnie nad czymś albo poznać drugiego człowieka tak po prostu. Żywa Biblioteka taką rzeczywistość trochę przywraca. Kilkadziesiąt lat temu wyjście na targ zajmowało cały dzień, bo zakupy były tylko pretekstem – człowiek szedł się dowiedzieć, co słychać u innych i godzinami rozmawiał z rozmaitymi ludźmi. Kiedyś rozmowa z nieznajomym była czymś oczywistym. Dziś dzieci pytają rodziców: „jak Wy się w ogóle umawialiście, skoro nie mieliście komórek?” – zauważa Szarfenberg.
– Takie targi w zasadzie istnieją nadal, tylko że głównie Internecie – uzupełnia Ostoïc. – Z tą różnicą, że sieć daje iluzję anonimowości i zachęca raczej do odreagowywania frustracji niż do poznawania kogokolwiek. Spotkanie w Żywej Bibliotece odwraca tę logikę.
Przyjdź i zapytaj
Badania nad kontaktem międzygrupowym potwierdzają, że bezpośrednie spotkanie potrafi zmniejszać uprzedzenia. Równocześnie, nikt chyba nie oczekuje, że Żywa Biblioteka odmieni wszystkie skrajne postawy. To propozycja głównie dla „osób środka” – gotowych do dialogu, otwartych, którzy chcą zrozumieć innych i lepiej poznać otaczający świat.
Zapotrzebowanie na takie rozmowy rośnie wraz z napięciami wynikającymi z politycznych narracji, które antagonizują społeczeństwo i wskazują „obcych” do zwalczania. Odpowiedź Fundacji RUBIN pozostaje niezmienna:
przyjdź, usiądź naprzeciwko drugiego człowieka i porozmawiaj. Zapytaj o wszystko.
Informacje o kolejnych wydarzeniach najłatwiej znaleźć na stronie fundacjarubin.org/zywa-biblioteka/ oraz na fundacyjnych mediach społecznościowych. Osoby zainteresowane bezpośrednim udziałem i przejściem szkoleń dla Żywych Książek oraz koordynatorów Żywych Bibliotek zachęcamy do kontaktu z Fundacją RUBIN: [email protected].
Aneta Szarfenberg – ewaluatorka, badaczka kwestii społecznych, absolwentka polityki społecznej na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyła studia podyplomowe w zakresie ewaluacji (2010) oraz rewitalizacji miast (2016). Od lat współpracuje z lokalnymi samorządami w zakresie tworzenia strategii rozwoju, rewitalizacji, rozwijania współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz prowadzenia konsultacji społecznych. Prowadzi badania, opracowuje diagnozy, doradza w procesach partycypacji i budowania współpracy. Współpracuje z organizacjami pozarządowymi, przede wszystkim realizując badania ewaluacyjne oraz poszukując rozwiązań usprawniających działalność. Obszary zainteresowań w ramach współpracy z trzecim sektorem to bezdomność i inne kwestie społeczne, budowanie współpracy, partycypacja, skuteczność działań. W czasie wolnym zajmuje się działalnością społeczną, w Warszawie organizuje Żywe Biblioteki.
Alina Radczuk – działaczka na rzecz równości, różnorodności i włączania. Od ponad siedmiu lat pracuje w międzynarodowej branży farmaceutycznej, a od jesieni 2022 współprowadzi pracowniczą grupę LGBTQIA+, realizując działania związane z Diversity, Equity & Inclusion. W 2021 ukończyła Akademię Zaangażowanego Rodzica, organizowaną przez Kampanię Przeciw Homofobii. Od 2022 jest związana ze Stowarzyszeniem „My, Rodzice”, działając na rzecz rodzin osób LGBTQIA+ oraz budowania bardziej otwartego i bezpiecznego społeczeństwa. Jest współautorką poradnika dla pracodawców „Transformacja. Dobre praktyki włączające w miejscu pracy”. Koordynowała liczne projekty edukacyjne i społeczne poświęcone prawom człowieka, językowi włączającemu, historii społeczności LGBTQIA+ oraz tęczowym rodzinom, współpracując z organizacjami pozarządowymi, ekspertami i przedstawicielami środowiska akademickiego.
Natalia Ostoïc – psycholożka i psychoterapeutka. Założycielka Mazowieckiego Centrum Psychoterapii Psychodynamicznej, prowadząca Studium Socjoterapii i Psychoterapii Młodzieży oraz autorka podcastu „(Nie)świadomi”, popularyzującego wiedzę o psychoterapii psychodynamicznej.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Skorzystaj ze Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych
(22) 828 91 23
-
●Agnieszka Pryca-Nalepka, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl