Ochrona ludności w Małopolsce: energia społeczna versus systemowe braki
W Małopolsce powołano specjalną Grupę INKA, która miała połączyć siły urzędników, stowarzyszeń i fundacji w zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkankom i mieszkańcom w sytuacji kryzysowej. Rzeczywistość pokazuje, że formalne porozumienia to za mało: najbardziej doświadczone organizacje społeczne wciąż odbijają się od urzędowych procedur.
System ochrony ludności i obrony cywilnej w Polsce przechodzi głęboką transformację po tym, jak pod koniec 2024 roku weszła w życie nowa ustawa. Jak mówi Rzecznik Wojewody Małopolskiego, Maksymilian Kosowski: ustawa, na bazie której wprowadzono Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC), stanowi odpowiedź na ponad 30 lat zaniedbań w tym zakresie. Mimo to wciąż istnieją poważne niejasności dotyczące roli organizacji pozarządowych w nowym systemie oraz ich finansowania. Jak wygląda działanie małopolskiej Grupy INKA i czy może być ona przykładem „dobrych praktyk” w regionie?
Czym jest INKA?
Grupa INKA powstała przy Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie – to inicjatywa osadzona w strukturach instytucjonalnych, ale zrodzona z oddolnego pomysłu.
Prof. Bartłomiej Guzik, Dyrektor 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Krakowie oraz prezes Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej, zaproponował Wojewodzie Małopolskiemu, Krzysztofowi Janowi Klęczarowi, stworzenie platformy współpracy. Celem było skoordynowanie działań administracji rządowej na szczeblu wojewódzkim oraz organizacji pozarządowych, które mają duże doświadczenie w obszarze pomocy medycznej, ratownictwa i wsparcia humanitarnego. Sama nazwa “INKA” odnosi się do niezwykłej postawy Danuty Siedzikówny, sanitariuszki ruchu oporu rozstrzelanej w 1946 roku.
skład Grupy wchodzi obecnie 8 organizacji, które 6 listopada 2025 r. podpisały z Wojewodą Małopolskim porozumienie:
- Polski Czerwony Krzyż (PCK),
- Związek Harcerstwa Polskiego (ZHP),
- Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR),
- Caritas Archidiecezji Krakowskiej,
- Stowarzyszenie Malta Służba Medyczna,
- Centrum Dobroczynności Lekarskiej (podmiot przewodzący Grupie),
- Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM),
- Pomoc Maltańska – Maltańska Służba Medyczna.
Pierwsze cztery podmioty spełniają warunki wejścia do Grupy ustawowo – są bezpośrednio wpisane w treść nowej ustawy OLiOC. Pozostałe cztery znalazły się w INCE jako podmioty zweryfikowane przez urząd wojewódzki, uzyskując formalny status Podmiotów Ochrony Ludności.
Na czym polega ta weryfikacja? Rzecznik Wojewody tego nie wyjaśnia. Brak szczegółowych informacji o procedurze kwalifikacyjnej utrudnia ocenę jej dostępności. Artur Buszek, Pełnomocnik Prezydenta Krakowa ds. Organizacji Pozarządowych, zauważa: „Skład Grupy INKA wynika z procesu prowadzonego po stronie administracji wojewódzkiej i dotyczy Podmiotów Ochrony Ludności współpracujących z Wojewodą Małopolskim w tej konkretnej formule".
Zatem nie ma tu dostępu do przejrzystego i jawnego systemu weryfikacji organizacji, których działanie nie jest bezpośrednio wpisane w ustawę OLiOC.
Jednocześnie Rzecznik Kosowski zapewnia, że do INKI cały czas można dołączać, a wnioski o status Podmiotu Ochrony Ludności są rozpatrywane indywidualnie (obecnie analizowanych jest kilka nowych zgłoszeń). Przystąpienie do samej Grupy nie wymaga od organizacji wkładu finansowego.
Jakie są zadania INKI?
W kwietniu 2026 roku w Grupie powołano Zespół Doradczy ds. współpracy w zakresie zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiacyjnych, nuklearnych i materiałów wybuchowych (CBRNE).
Do zadań Zespołu należy m.in.:
- analiza możliwości i zakresu współpracy z małopolskimi podmiotami w zakresie zapobiegania zagrożeniom,
- wypracowanie mechanizmów współpracy w zakresie reagowania kryzysowego,
- przygotowanie propozycji programu szkoleń dla przedstawicieli NGO.
Głównym celem jest zwiększanie zdolności reakcji na kryzysy. Artur Buszek dodaje, że kluczowe jest tu „budowanie odporności społecznej poprzez edukację obywatelską, rozwój wolontariatu oraz tworzenie mechanizmów współpracy pomiędzy organizacjami społecznymi, samorządem i służbami”.
Rzecznik podkreśla, że współpraca organizacji społecznych i administracji polega na budowaniu trwałej sieci kontaktów, wzajemnym ustalaniu zakresu działań i możliwości poszczególnych podmiotów.
Perspektywa organizacji: „INKA to grupa nieformalna”
Pełnomocnik Prezydenta Krakowa Artur Buszek wyjaśnia, że pozostaje w stałym kontakcie z Wydziałem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w zakresie współpracy z organizacjami społecznymi, które specjalizują się w reagowaniu kryzysowym, pomocy humanitarnej i wsparciu mieszkańców w sytuacjach nadzwyczajnych.
– Wspólnie przygotowaliśmy listę organizacji posiadających doświadczenie w działaniach kryzysowych i pomocowych, które mogą stanowić ważne wsparcie dla miasta przy realizacji działań związanych z ochroną ludności i budowaniem odporności społecznej – mówi Artur Buszek. Podkreśla aktywną rolę zarówno samorządu, służb, jak i społeczności lokalnych.
Choć urząd wojewódzki postrzega Grupę jako zwartą strukturę, rzeczywistość organizacji pozarządowych bywa inna. Zapytana o ocenę roli INKI Małgorzata Pyka, Dyrektor Małopolskiego Oddziału Okręgowego PCK, odpowiada zaskakująco: „Nie jesteśmy w stanie dokonać oceny, ponieważ nie wiemy nic o aktywności organizacji Grupy INKA. To nieformalna Grupa”.
Dyrektor Pyka wyjaśnia, że status PCK wynika wprost z ustawy, a nie z faktu powołania regionalnego zespołu, a swoje kluczowe działania organizacja realizuje na mocy porozumień zawieranych centralnie (np. z MSWiA), a nie w ramach krakowskiej struktury. Udział PCK w INCE ogranicza się na razie do włączenia w kwietniu 2026 roku do wspomnianego zespołu doradczego.
Co więcej, duże sieciowe organizacje działające w regionie, takie jak Krakowska Federacja Organizacji Pozarządowych (KRAFOS) czy International Bund Polska, o istnieniu Grupy INKA w ogóle nie słyszały. Aktywnie działają za to w strukturach kryzysowych fundacji To Proste (Sieć Mapuj Pomoc). PCK również prowadzi własne działania edukacyjne.
– Od czerwca ruszyły szkolenia tzw. Powszechne Warsztaty Ochrony Ludności realizowane na zlecenie MSWiA – dodaje Małgorzata Pyka.
Ten rozdźwięk pokazuje, że samo podpisanie intencyjnego porozumienia na szczeblu wojewódzkim nie tworzy automatycznie realnej, zintegrowanej sieci współpracy.
Gdzie trafiają środki finansowe?
Wdrożenie nowego systemu wiąże się z dużymi środkami finansowymi. W 2025 roku Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej przyniósł Małopolsce znaczne środki: było to prawie 390 mln zł, ale sama Grupa INKA otrzymała ponad 808 tys. zł. Podmioty przeznaczyły środki na sprzęt i szkolenia. Kupiono m.in. namioty do mobilnych centrów pomocy, agregaty prądotwórcze, radiotelefony, apteczki, defibrylatory AED, fantomy szkoleniowe czy zestawy ratownicze KPP/R1.
Z kolei w 2026 roku do podmiotów w Grupie INKA oraz do samorządów w Małopolsce trafiła znacząca kwota: blisko 415 mln złotych. Na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego można przeczytać, że 90% tych środków trafiło do samorządów z przeznaczeniem na infrastrukturę i sprzęt, a reszta do rozdysponowania przez wojewodę.
Biurokratyczne ograniczenia i bariera wkładu własnego
Problemem dla organizacji społecznych okazuje się jednak dystrybucja tych środków. W lutym 2026 roku Małopolski Urząd Wojewódzki ogłosił otwarty konkurs ofert dla organizacji pozarządowych na zadania z zakresu ochrony ludności (pula: 1,4 mln zł) m.in. na obiekty zbiorowej ochrony i szkolenia.
Do konkursu zgłoszono 17 ofert. 15 spełniło wymogi formalne, a dwa odrzucono z powodu… braku wkładu własnego. To właśnie ten warunek zadecydował o tym, że Małopolski PCK w ogóle nie wystartował w konkursie.
– Działania organizacji związane z ochroną ludności opierają się głównie na pracy wolontariuszy (…) oraz na posiadanym sprzęcie. Nasz udział w konkursach opiera się na wkładzie własnym rzeczowym lub osobowym, a nie finansowym – tłumaczy Małgorzata Pyka.
To poważna, systemowa bariera: kryteria czysto finansowe eliminują z systemu ochrony ludności najbardziej doświadczone i wyspecjalizowane podmioty. Kto decyduje w tej machinie?
– O wsparciu inicjatyw i przyznaniu dofinansowania decyduje Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego, a w przypadku przyznania środków powyżej 50 tys. zł wnioski opiniuje MSWiA i MON – wyjaśnia rzecznik Kosowski.
Lekcje na przyszłość
Głównym wnioskiem z dotychczasowego funkcjonowania Grupy INKA jest rażący problem z przepływem informacji. Informacje o konkursach czy działaniach krążyły głównie w zamkniętym obiegu. Rzecznik wojewody tłumaczy wprawdzie, że ogłoszenia były w BIP-ie, a Pełnomocnik Wojewody ds. Inicjatyw Społecznych, Paulina Dziób, wysyłała maile – tyle że trafiały one wyłącznie do podmiotów już zrzeszonych w INCE. Reszta małopolskiego trzeciego sektora pozostała w informacyjnej próżni.
Ocena skuteczności INKI wymaga też spojrzenia z szerszej perspektywy, bo w regionie powstają alternatywne, często sprawniejsze sieci.
– Cywilne Centrum Działań to krakowski pilotaż realizowany przez Stowarzyszenie Świadoma Obrona Cywilna we współpracy z samorządem Krakowa. Ma ono pełnić funkcję punktu informacyjnego i ośrodka szkoleniowego – podsumowuje Artur Buszek.
Przykłady te pokazują, że włączanie organizacji społecznych w system ochrony ludności i obrony cywilnej wymaga od administracji publicznej czegoś więcej niż formalnych struktur przy urzędzie: wymaga elastyczności finansowej, wyjścia z urzędowej bańki i rzeczywistego, a nie tylko papierowego partnerstwa.
Źródło: inf. własna ngo.pl