Zarządzanie kryzysowe bez trzeciego sektora? Organizacje nie przekonały ustawodawcy
19 czerwca Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o zarządzaniu kryzysowym uchwaloną przez sejm 29 maja. Istotnym elementem prac nad nowelizacją była dyskusja wokół roli trzeciego sektora w systemie reagowania na sytuacje nadzwyczajne. Niestety, postulaty zgłaszane przez organizacje nie zostały uwzględnione.
Przypomnijmy: głównym postulatem organizacji społecznych reprezentowanych m.in. przez Sieć Mapuj Pomoc było formalne wpisanie przedstawicieli organizacji pomocowych i humanitarnych w stałe struktury zespołów zarządzania kryzysowego. Przedstawiciele organizacji społecznych zabiegali o to od dawna, także w czasie prac nad nowelizacją ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Propozycji organizacji nie uwzględniono ani wówczas (argumentując to tym, że miejscem odpowiednim do wprowadzenia takich zapisów będzie Ustawa o zarządzaniu kryzysowym), ani teraz.
Propozycje poprawek zgłaszanych przez organizacje obejmowały:
- na szczeblu centralnym – dodanie do składu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego przedstawiciela Krajowej Rady ds. Pożytku Publicznego.
- na szczeblu wojewódzkim i powiatowym – obligatoryjne włączenie przedstawiciela organizacji realizujących działania pomocowe lub humanitarne do składu lokalnych zespołów.
Organizacje społeczne, powołując się na doświadczenia z kryzysu uchodźczego w 2022 roku oraz powodzi na południu Polski w 2024 roku, przekonywały, że ich ustawowa obecność w zespołach kryzysowych podniosłaby efektywność i transparentność niesionej pomocy.
Podkreślały, że organizacje humanitarne i pomocowe mogą być członkami tych zespołów tylko fakultatywnie – co w praktyce powoduje, że nie są one włączane w ich prace w tym charakterze.
Szybsza reakcja i adekwatna pomoc
W liście wystosowanym na początku czerwca 2026 r. do posłów i posłanek oraz przedstawicieli rządy Sieć Mapuj Pomoc zwracała uwagę na to, że dzięki obecności przedstawicieli organizacji w tych zespołach jest szansa na:
- szybszą reakcję i mniejsze ryzyko błędów – dzięki bieżącemu kontaktowi z poszkodowanymi organizacje mają aktualną wiedzę o sytuacji na miejscu i mogą lepiej priorytetyzować potrzeby, a także cechują się zdolnością szybkiej mobilizacji, której często brakuje instytucjom państwowym,
- odciążenie służb państwowych – włączenie zasobów logistycznych i osobowych trzeciego sektora stanowiłoby realne wsparcie dla realizacji zadań publicznych,
- wykorzystanie wiedzy eksperckiej i kompetencji organizacji – organizacje dysponują wyjątkową wiedzą uzyskaną w wyniku prowadzenia wielu różnorodnych działań pomocowych na rzecz zróżnicowanych grup społecznych, kulturowych, ekonomicznych.
Organizacje podkreślały, że większy dostęp do informacji na temat działań państwa, pomógłby im lepiej planować świadczoną przez nie pomoc.
Przedstawiciele organizacji zwracali uwagę także, że stowarzyszenia i fundacje stanowią ważny element systemu zarządzania kryzysowego, m.in. w Szwecji, Norwegii, Niemczech oraz w Ukrainie. Zaznaczali, że zgłaszane postulaty były konsultowane z przedstawicielami rządów Norwegii i Ukrainy, gdzie uczestnictwo organizacji społecznych w charakterze członków zespołów kryzysowych jest sprawdzoną praktyką.
Wykonawcy, ale nie współdecydenci
Postulaty organizacji pozarządowych nie zostały uwzględnione podczas prac legislacyjnych. Podczas posiedzenia Podkomisji stałej ds. funkcjonowania zarządzania kryzysowego żaden z posłów nie zdecydował się na zgłoszenie propozycji organizacji społecznych jako formalnej poprawki, w związku z czym nie miały one szansy na przegłosowanie. Przedstawiciele parlamentu byli do nich w większości nastawieni niechętnie.
Strona rządowa oraz posłowie przedstawili szereg argumentów przeciwko obligatoryjnemu rozszerzaniu składów zespołów.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wskazało, że propozycja organizacji jest regulacją zbyteczną, ponieważ mogą one być członkami tych zespołów już teraz. Natomiast jeżeli chodzi o poziom krajowy, to włączenie organizacji do zespołu obok MON, MSWiA, ministra koordynatora służb, MSZ i oczywiście premiera jest „regulacją nadmiarową”.
RBC stwierdziło, że zarządzanie kryzysowe jest procesem, w którym uczestniczą organy administracji publicznej w Polsce, a nie podmioty spoza tego kręgu. Organizacje pozarządowe są szalenie istotne, ale uczestniczą w tylko kilku jego fazach jako „podwykonawca i dostawca pewnych kluczowych usług, których w danym momencie brakuje”.
Przewodniczący komisji poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak zwrócił uwagę na to, że obowiązkowe narzucenie obecności organizacji mogłoby rodzić problemy w niektórych powiatach, gdzie odpowiednie organizacje nie występują lub ich wybór mógłby być nietrafiony.
Sekretarz stanu w MSWiA Wiesław Szczepański zauważył, że posiedzenia w sytuacjach kryzysowych mogą mieć charakter utajniony. Przedstawiciele organizacji nie dysponują dostępem do informacji niejawnych, co uniemożliwia im uczestnictwo w wielu kluczowych spotkaniach.
Wypracujmy model współpracy
Skutkiem braku poprawek jest zachowanie obecnego stanu prawnego, co w praktyce oznacza, że uczestnictwo przedstawicieli organizacji społecznych w pracach zespołów zarządzania kryzysowego wciąż będzie zależało wyłącznie od dobrej woli decydentów.
W odpowiedzi Mapuj Pomoc wraz ze Związkiem Miast Polskich oraz Związkiem Powiatów Polskich wystosowało pismo do ministra Wiesława Leśniakiewicza, w którym wychodzi z inicjatywą pilotażowego procesu, mającego na celu wypracowanie modelu współpracy lokalnych organów ochrony ludności z organizacjami pozarządowymi. Organizacje mają nadzieję na wypracowanie uniwersalnego modelu (wzorca, standardu) systemowej kooperacji, który może być następnie wdrożony w całym kraju.
Model ten zakładałby identyfikację i mapowanie organizacji społecznych działających na terenie gmin i powiatów — zarówno sformalizowanych, jak i nieformalnych grup obywatelskich oraz ocenę ich potencjału. Zawierałby również wytyczne dotyczące formułowania porozumień organów ochrony ludności z organizacjami społecznymi oraz zasad komunikacji i organizacji trybu współpracy pomiędzy tymi podmiotami. Zakładałby również określenie zasad informowania mieszkańców o roli i zadaniach realizowanych przez organizacje społeczne.
Czy inicjatywa ta doprowadzi do stworzenia trwałych mechanizmów współpracy między administracją publiczną a organizacjami społecznymi, pokażą najbliższe miesiące.
Źródło: inf. własna ngo.pl