Renata Breyer: Deinstytucjonalizacja jest czymś jak najbardziej możliwym [debata]
– Nie wolno zapominać, że chodzi tu przecież o ludzi i ich dobrostan. Moim zdaniem nowelizacja daje szansę na to, że o wiele więcej ludzi niż do tej pory otrzyma odpowiednie wsparcie – o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej mówi Renata Breyer, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej w Resku.
Stoimy u progu jednej z najważniejszych reform sektora publicznego ostatnich lat, która ma ambicję przedefiniować sposób, w jaki państwo opiekuje się swoimi obywatelami. Jakiej pomocy społecznej potrzebujemy w Polsce XXI wieku? Zapraszamy do debaty o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej.
Przeczytaj także:
- 7 grzechów głównych papierowej reformy systemu [debata]
- Joanna Cwojdzińska: Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej jest szansą, a nie zagrożeniem [debata]
- Joanna Luberadzka-Gruca: Słuszny kierunek nowelizacji ustawy o pomocy społecznej [debata]
- Paweł Maczyński: Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej ma zbyt wiele wad, by można uznać ją za dobrą [debata]
- Ubóstwo opiekuńcze puka do drzwi. Ryszard Szarfenberg o lukach w nowelizacji ustawy o pomocy społecznej [wywiad]
- Od wsparcia środowiskowego nie ma odwrotu. Ministra Katarzyna Nowakowska o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej [wywiad]
Jako dyrektorka Domu Pomocy Społecznej w Resku popieram projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej. Jednocześnie wiem, że wiele moich koleżanek i kolegów ma zupełnie inne spojrzenie. Jestem w stanie zrozumieć ich obawy dotyczące środków finansowych, trudności kadrowych, presji na przekształcanie ich placówek tak, by funkcjonowały inaczej niż do tej pory.
Mimo to chciałabym podkreślić, że moje poparcie dla zmian bierze się z tego, że dobrze wiem, iż po prostu są one możliwe.
Z moich doświadczeń, praktyki pracy w DPS w Resku wynika, że deinstytucjonalizacja, jakkolwiek wymaga dużych nakładów pracy, przynosi bardzo dobre efekty.
Przede wszystkim dla osób, które potrzebują wsparcia – komfort ich życia wyraźnie się zwiększa. Tym bardziej, że wiele z nich dostaje szansę na powrót do środowiska, normalnego życia w społeczeństwie. Z kolei wielu ludzi może, przy odpowiedniej pomocy, zostać w swoim miejscu zamieszkania, zamiast przenosić się do placówki całodobowej opieki.
Obecnie realizujemy projekt pn. Rozwój usług opiekuńczych i specjalistycznych usług opiekuńczych w Domu Pomocy Społecznej w Resku, współfinansowany z Funduszy Europejskich dla Pomorza Zachodniego 2021-2027 w ramach EFS+, okres realizacji projektu 01.10.2025 r. – 30.09 2028 r. Zatrudnieni przez nas specjaliści, głównie pracownicy DPS w Resku, pracują na terenie całego powiatu łobeskiego, zapewniając wsparcie 25 osobom zamieszkałym w środowisku lokalnym, a także osobom z ich otoczenia (osobom bliskim). Planujemy objąć wsparciem 50 osób, w tym osoby przebywające obecnie w DPS, które rokują powrót do życia w środowisku przy odpowiednich formach wsparcia, którymi są np. mieszkania wspomagane.
U osób korzystających ze świadczonych przez nas usług zauważono znaczną poprawę ich funkcjonowania niż jeszcze kilka miesięcy temu, są zarówno zadowoleni, jak i wdzięczni, że otrzymują taką pomoc. Wiele rzeczy są w stanie załatwić sami, w innych otrzymują wsparcie – od opiekuna, asystenta, terapeuty, pracownika socjalnego, psychologa, podologa, trenera interpersonalnego, czy dietetyka klinicznego. Podstawę do przyznania danego rodzaju usługi daje diagnoza przeprowadzona w środowisku domowym przez specjalistę do spraw deinstytucjonalizacji i wdrażania usług środowiskowych oraz pracownika socjalnego.
W naszym DPS działa też Punkt Koordynacji Usług Środowiskowych, prowadzony przez specjalistę ds. powiatowej koordynacji usług środowiskowych, zajmującego się koordynacją usług na terenie powiatu łobeskiego. Sądzę, że niedługo takich miejsc będzie jeszcze więcej.
W najbliższych tygodniach nabędziemy także samochód dostosowany do przewozu osób z niepełnosprawnościami, więc będziemy mieli możliwość realizowania dodatkowej usługi transportowej, np. dojazdy do lekarzy specjalistów, na komisje lekarskie itp., tzw. usługa door-to-door. Dodatkowym atutem będzie to, że zatrudniony kierowca posiada także umiejętności „złotej rączki”, więc będzie w stanie poprawiać drobne rzeczy techniczne w mieszkaniach osób, którymi się opiekujemy.
Wszystko to pokazuje, że deinstytucjonalizacja jest możliwa, że tę niezwykle piękną ideę da się wprowadzić w życie, a tym samym zwiększyć jakość życia wielu ludzi.
Nasz DPS jest przeznaczony dla 140 niepełnosprawnych intelektualnie i przewlekle psychiczne chorych mężczyzn w wieku od 18 r.ż. do późnej starości. W ostatnim czasie trafiają do nas bardzo młodzi mężczyźni bezpośrednio z placówek opiekuńczo-wychowawczych i bolesne jest to, że dla wielu tych młodych mężczyzn nie ma oferty w środowisku, w postaci chociażby mieszkań wspomaganych. Na terenie DPS udało się wybudować dwa takie lokale na łącznie sześć miejsc, mamy też mieszkanie treningowe dla trzech osób, realizujemy Indywidualne Plany Usamodzielniania.
Potrzeby są jednak o wiele większe, tym bardziej, że występują ograniczenia. Po pilotażu projektu grantowego pn. „Opracowanie i pilotażowe wdrożenie mechanizmów i planów deinstytucjonalizacji usług społecznych” w latach 2022/2023 mamy problemy w uzyskaniu uchylenia decyzji o umieszczeniu i skierowaniu do Domu Pomocy Społecznej dotyczących naszych mieszkańców, którzy z powodzeniem zrealizowali IPU i mogliby docelowo zamieszkać w wybudowanym na terenie DPS mieszkaniu wspomaganym. Na razie jednak nie ma takiej możliwości, wobec czego tym bardziej wiążemy nadzieję z szykowaną nowelizacją.
Po pierwsze, wierzę, że ta sprawa pójdzie do przodu i będziemy mogli kolejne osoby przygotowywać do opuszczenia DPS. Po drugie, może uda się dzięki temu zwiększyć też liczbę mieszkań wspomaganych, a samorządy mocniej zainteresują się tym tematem.
Wiem, że to skomplikowane, że część kadry DPS nie jest zbyt chętna do różnego rodzaju zmian, a budżety placówek nie są z gumy. Tyle że nie należy patrzeć wyłącznie na koszty, bo ostatecznie deinstytucjonalizacja może przynieść również oszczędności i zyski. Przede wszystkim jednak nie wolno zapominać, że chodzi tu przecież o ludzi i ich dobrostan.
Moim zdaniem nowelizacja daje realną szansę na to, aby znacznie więcej osób otrzymało wsparcie dostosowane do ich rzeczywistych potrzeb i mogło jak najdłużej funkcjonować w swoim środowisku lokalnym. To właśnie w obszarze deinstytucjonalizacji chcę nadal działać, dzieląc się swoim doświadczeniem, praktyką oraz rozwiązaniami, które mogą służyć zarówno mieszkańcom, jak i całemu systemowi pomocy społecznej.
Renata Breyer: Dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Resku, specjalistka w zakresie pomocy społecznej, usług środowiskowych oraz deinstytucjonalizacji usług społecznych. Od ponad 35 lat związana z systemem pomocy społecznej, wsparciem osób starszych, niepełnosprawnych i wymagających opieki. Absolwentka administracji publicznej oraz nauk o rodzinie ze specjalnością poradnictwo i terapia małżeństwa i rodziny na Uniwersytecie Szczecińskim. Ukończyła również studia podyplomowe z zakresu organizacji pomocy społecznej, zarządzania funduszami europejskimi oraz MBA w obszarze deinstytucjonalizacji i rozwoju usług środowiskowych.
O projekcie
Projekt „SAMO-ES. Samoorganizacja przedsiębiorstw społecznych jako odpowiedź na wyzwania społeczne” realizowany jest w partnerstwie, które tworzą Ogólnopolski Związek Rewizyjny Spółdzielni Socjalnych (lider), Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej „Być Razem” z Cieszyna, Stowarzyszenie na rzecz Spółdzielni Socjalnych, Stowarzyszenie Klon/Jawor.
ℹ️ Odwiedź nas: www.samo-es.pl
Projekt „SAMO-ES. Samoorganizacja przedsiębiorstw społecznych jako odpowiedź na wyzwania społeczne”otwiera się w nowej karcie jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027.
Źródło: informacja własna ngo.pl