Joanna Luberadzka-Gruca: Słuszny kierunek nowelizacji ustawy o pomocy społecznej [debata]
– Cieszę się, że w końcu dostrzeżono kwestię dzieci przebywających w DPS. Jednocześnie obawiam się, by rosnące w tej debacie emocje nie zaszkodziły przygotowywanej nowelizacji – o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej mówi Joanna Luberadzka-Gruca z Fundacji Polki Mogą Wszystko.
Stoimy u progu jednej z najważniejszych reform sektora publicznego ostatnich lat, która ma ambicję przedefiniować sposób, w jaki państwo opiekuje się swoimi obywatelami. Jakiej pomocy społecznej potrzebujemy w Polsce XXI wieku? Zapraszamy do debaty o nowelizacji ustawy o pomocy społecznej.
Przeczytaj także:
Konieczny radykalizm w ochronie najmłodszych
Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej, moim zdaniem, idzie w dobrym kierunku. Jednocześnie moje przekonania są radykalniejsze niż jej zapisy. Dyskusyjnym obszarem dla mnie jest propozycja, by dzieci, które dziś przebywają w DPS pozostały w nich. Nowelizacja ustawy proponuje, by nie trafiały do nich wyłącznie nowe dzieci. Podejrzewam, że jest to forma kompromisu między różnymi stronami, tylko – jak wynika z toczącej się dyskusji – mimo to budzi to wiele emocji.
Trudno jest mi się zmierzyć z tym, że dzieci, które dziś mają kilka lat, mogą spędzić w instytucji całe życie.
Chciałabym więc przepisu podobnego do tego, który działa w pieczy zastępczej, to znaczy, żeby dzieci poniżej 10. roku życia nie mogły przebywać w DPS, by dotyczyło to również tych, które w nich obecnie mieszkają. Byłoby to oczywiście wyznaczenie kierunku, do którego dążymy, połączone z późniejszą konsekwentną realizacją.
Na pewno doceniam to, że dwie nowelizacje – ustawy o pomocy społecznej i ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej – są równolegle procedowane i się ze sobą, w pewnym stopniu, łączą. Dzięki temu jest szansa na wprowadzenie rodzin opiekuńczych. To odpowiedź na argument, że jeżeli umieszcza się dziecko w rodzinnej pieczy zastępczej, to tę rodzinę „wsadza się na minę”, bo w momencie, gdy dziecko dorośnie, formalnie przestaje być rodziną zastępczą. A potem nie ma alternatyw i ofertą, która jest rodzinie proponowana zwykle jest DPS. Oczywiście wiele rodzin rozwiązuje ten problem w sposób nieformalny, kontynuując opiekę nad już dorosłą osobą, która się w tej rodzinie wychowała, ale potrzebne jest rozwiązanie, które to wszystko ułatwi od strony prawnej.
Wzmocnienie pieczy zastępczej i usług środowiskowych
Drugą kwestią jest sygnał, że potrzebujemy więcej zawodowych, specjalistycznych rodzin zastępczych, dedykowanych dzieciom z niepełnosprawnościami. Materializuje się to chociażby poprzez podniesienie wynagrodzeń dla rodziców zastępczych. To ważne, bo dziś w systemie pieczy zastępczej mamy niemal 8 tys. dzieci z niepełnosprawnościami, także sprzężonymi.
Mam więc problem z narracją mówiącą, że opieki nad takimi dziećmi nikt nie udźwignie i dlatego potrzebne są instytucje. Dzieci z niepełnosprawnością sprzężoną, że znacznym stopniem niepełnosprawności, są dzisiaj w rodzinach zastępczych i rodzinnych domach dziecka. I wiele z tych rodzin po jakimś czasie przyjmuje kolejne dzieci, często również z niepełnosprawnością. Dlatego będę składać uwagi do projektu nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, by jeszcze bardziej wzmocnić takie rodziny, jednak uważam, że kierunek widoczny w nowelizacji ustawy o pomocy społecznej i o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej jest słuszny.
Barierą bowiem nie jest niepełnosprawność, tylko brak pewności, czy dostanie się adekwatne wsparcie zarówno w opiece nad dzieckiem, jak i tym, by mogło osiągnąć pełnię rozwoju.
Z doświadczenia wiem, że indywidualna opieka, poczucie stałości oraz tego, że jest się akceptowanym, kochanym, potrafią sprawić, że ten rozwój przekracza wszystkie pierwotne założenia i jest większy niż ktokolwiek byłby sobie w stanie wyobrazić.
To, by wsparcie było zapewniane w ramach rodziny – biologicznej, adopcyjnej, zastępczej – jest wspólnym punktem obu nowelizacji. Chciałabym jednocześnie, by pojawiło się więcej pieniędzy na ten cel. Przy czym finanse są czymś, co uzupełnia zmiany prawne, które mogą po prostu wymusić rozwój różnego rodzaju usług środowiskowych.
Dlatego dobrze też, że w nowelizacji ustawy o pomocy społecznej są zapisy dotyczące mieszkalnictwa wspomaganego. To coś bardzo potrzebnego, wręcz kluczowego – dla młodych ludzi usamodzielniających się po pieczy zastępczej, dla osób z niepełnosprawnościami, dla młodzieży zagrożonej bezdomnością.
Uważam więc, że pod wieloma względami kierunki w obu tych ustawach są słuszne, jakkolwiek mogłyby być jeszcze mocniejsze. Cieszę się, że w końcu dostrzeżono kwestię dzieci przebywających w DPS. Jednocześnie obawiam się, by rosnące w tej debacie emocje nie zaszkodziły przygotowywanej nowelizacji.
Joanna Luberadzka-Gruca: absolwentka socjologii oraz Szkoły Sprawiedliwości Naprawczej i Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Trenerka programów podnoszących kompetencje, szczególnie osób wspierających dzieci po traumie relacyjnej. Współautorka programu dla kandydatów na rodziców zastępczych niezawodowych MENTOR oraz certyfikowana trenerka TBRI® Practitioner Training i Making Sense of Your Worth Training. Pracuje z dorosłymi (rodzicami, opiekunami, pracownikami systemu) oraz młodzieżą.
Od 2001 r. prezeska zarządu Fundacji Polki Mogą Wszystko, w ramach której od 2022 roku działa Centrum Wspierania Rodzin „Bezpieczna Przystań”. Od 2004 r. współpracuje z Koalicją na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej. W latach 2011–2018 społeczna doradczyni Rzecznika Praw Dziecka. Od 2016 r. zaangażowana w projekty na rzecz deinstytucjonalizacji w Polsce. W latach 2025–2026 Krajowa Konsultantka ds. Opieki Alternatywnej dla Dzieci bez Opieki Biura UNICEF ds. Reagowania na Potrzeby Uchodźców w Polsce.
Źródło: informacja własna ngo.pl