Remontują, tworzą i odbudowują swoje życie. Historia przedsiębiorstwa społecznego Studio DE_HA
– Staramy się wspierać osoby w kryzysie bezdomności nie tylko w powrocie na rynek pracy, ale po prostu w powrocie do społeczeństwa – mówi Justyna Maciaszek, koordynatorka przedsiębiorstwa społecznego Studio DE_HA, które zostało założone przez Fundację Daj Herbatę.
Założenie przedsiębiorstwa społecznego niekiedy jest naturalnym krokiem w rozwoju organizacji pozarządowej. Tak było w przypadku Fundacji Daj Herbatę, której sztandarowym projektem są poniedziałkowe wydawki jedzenia, picia i różnych niezbędnych rzeczy dla osób w kryzysie bezdomności. Kolejnym etapem było założenie Centralnego Punktu Integracji (CPI), czyli miejsca pobytu dziennego.
– Chodziło o to, by osoby w kryzysie miały gdzie przyjść, skorzystać z toalety, zjeść ciepły posiłek, wyprać rzeczy. Przy okazji prowadzimy tam oczywiście wiele innych usług – mamy na przykład pracownika socjalnego, terapeutę uzależnień. Beneficjenci mogą więc skorzystać z różnych form wsparcia – mówi Justyna Maciaszek, koordynatorka Studia DE_HA.
Jedną z nich jest arteterapia. Na zajęcia do CPI zaczęły regularnie przychodzić osoby korzystające z wydawek na dworcu, co pozwoliło nawiązać głębsze relacje i zbudować obustronne zaufanie. Dzięki temu otworzyły się one na rozmowę o swoich doświadczeniach – opowiedziały o pracy z zakwaterowaniem oraz o tym, jak ważne jest dla nich zatrudnienie.
Gdy wyszło na jaw, że wiele z nich ma konkretny fach w ręku, zrodził się pomysł założenia przedsiębiorstwa społecznego. Miałoby ono umożliwić osobom w kryzysie bezdomności bezpieczny powrót na rynek pracy. Tak powstało Studio DE_HA.
– Oczywiście wpisuje się to w nasze cele statutowe, czyli reintegrację zawodową i społeczną. Z osób przychodzących do CPI wyodrębniła się grupa, która bardzo zaangażowała się w przygotowania do startu. Wynajęliśmy z zasobów miasta lokal w dzielnicy Włochy i kolejny rok dostosowywaliśmy go do naszych potrzeb. Jeden z panów zajął się elektryką, inny pracami budowlanymi, kolejni wykończeniem. Wsparła nas też IKEA, zapewniając większość wyposażenia meblowego. Działalność gospodarczą rozpoczęliśmy pod koniec 2024, a w lipcu 2025 roku uzyskaliśmy status przedsiębiorstwa społecznego – wspomina Justyna Maciaszek.
Trzy filary działalności
– W efekcie Studio DE_HA dysponuje stolarnią produkującą akcesoria dla zwierząt, ekipą remontową oraz ofertą warsztatów integracyjnych dla firm. Za prace w każdym z tych obszarów odpowiadają osoby zagrożone wykluczeniem społecznym: w kryzysie bezdomności, długotrwale bezrobotne, z niepełnosprawnościami oraz silwersi (osoby po 50. roku życia, aktywne zawodowo).
Trzyosobowa ekipa remontowa, która wkrótce ma się powiększyć, wykonuje prace wykończeniowe i budowlane – hydraulikę, elektrykę, wyburzanie, murowanie, tynkowanie, malowaniem, kładzenie podłóg – głównie w mieszkaniach i domach prywatnych.
Stolarnia tworzy akcesoria dla zwierząt, wykorzystując przede wszystkim materiały z recyklingu i odzysku. W jej ofercie znajdują się m.in. budki dla psów, kotów, ptaków i jeży, drapaki, podstawki pod miski, a także drobne przedmioty użytkowe, takie jak wieszaki czy podstawki pod telefon w kształcie zwierząt.
– Mamy dużo zleceń indywidualnych i staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom klientów. Przykładowo zgłosił się pan z prośbą o obudowę na kanapę ze stolikiem z boku i wbudowanym drapakiem chroniącym mebel. Na specjalne zamówienie robiliśmy też pergole na kwiaty. Prowadzimy również sklep internetowy, który zamierzamy rozwijać i poszerzać w nim asortyment. Damy przy tym możliwość personalizacji zamówień – jeśli ktoś woli dany produkt w innym kolorze, bez problemu to zrobimy – opowiada Justyna Maciaszek.
Trzecim filarem, na który – jak mówi Justyna Maciaszek – Studio DE_HA chce położyć mocny nacisk, są warsztaty integracyjne dla firm. Zespół zrealizował już sporo takich inicjatyw. Z pracownikami i pracownicami IKEI budowano budki lęgowe dla ptaków, a ekipa z JTI przygotowała ramki na obrazy i donice, które trafiły do domu pomocy społecznej jako wsparcie terapii zajęciowej. Na podobny gest zdecydował się zespół z Citi, przekazując donice oraz ławki z bocznymi stolikami do hospicjum. Z kolei kadra Benefit Systems budowała budki dla ptaków i jeży, a personel PKO złożył budy dla psów z schroniska w Celestynowie.
– Staramy się, by nasze warsztaty integracyjne nie polegały tylko na zwykłym zbijaniu desek. Zależy nam, by powstałe przedmioty były użyteczne i trafiały do osób, które naprawdę ich potrzebują. Zgłaszają się do nas firmy ściągające pracowników z różnych filii w Polsce, często niemających na co dzień okazji do spotkania na żywo. Uczestnicy nie tylko robią coś dobrego i integrują się, ale też rozmawiają z panami pracującymi w naszym przedsiębiorstwie. Dowiadują się, jak wyglądała ich droga życiowa – gdzie byli kiedyś, a gdzie są teraz. Ma to ogromny walor edukacyjny, bo pozwala usłyszeć o kryzysach i sposobach wychodzenia z nich. Do tego dochodzi świadomość, że opłacając takie wydarzenie, firma wspiera naszą kadrę, dając środki na wynagrodzenia i utrzymanie miejsc pracy – mówi Justyna Maciaszek.
Sukcesy młodego przedsiębiorstwa społecznego
Chociaż Studio DE_HA istnieje od niedawna, wypracowało już sobie naprawdę solidną renomę. Dość powiedzieć, że ekipa remontowa niemal nie schodzi z placu budowy – grafik ma zapełniony po brzegi. Podobnie jak pod koniec 2025 roku przyjmowano rezerwacje na rok 2026, tak i teraz pojawiają się pierwsze zapytania o terminy na rok 2027.
– Mamy bardzo dobre opinie, klienci podkreślają, że jesteśmy solidni, terminowi, dokładni i uczciwi. Ludzie czują się też zaopiekowani, bo pomagamy w doborze i zakupie materiałów, podchodzimy do wszystkiego kompleksowo i dbamy o to, by każdy dostał to, co sobie wymarzył – tłumaczy Justyna Maciaszek.
Największym sukcesem są jednak historie panów tworzących przedsiębiorstwo społeczne. Zatrudnienie połączone jest tu bowiem ze wsparciem w wychodzeniu z kryzysów, asystenturą zdrowienia oraz terapią – w tym uzależnień i opieką psychologiczną. Pracownicy mają też zapewnione prywatne ubezpieczenie medyczne, które ułatwia im dostęp do lekarzy i pozwala ominąć długie kolejki do specjalistów, a zdobyty niedawno grant umożliwił dodatkowo finansowanie fizjoterapii. Do tego dochodzą karty benefitowe – nowość, do której panowie powoli się oswajają, a która ma pomóc im zadbać o kondycję i zaoferować łatwiejszy dostęp do rekreacji, np. kręgli czy strzelnicy.
– Jako przedsiębiorstwo społeczne prowadzimy też oczywiście obowiązkowe plany reintegracyjne. Skupiamy się w nich na całościowej sytuacji, czyli na sprawach formalnych, prawnych, mieszkaniowych. Niektórzy panowie stawiają przed sobą cele, by odnowić kontakty z rodziną, często się udaje – cieszy się Justyna Maciaszek. – Innymi słowy staramy się wspierać nie tylko w powrocie na rynek pracy, ale po prostu w powrocie do społeczeństwa – dodaje.
Nie oznacza to oczywiście, że zawsze jest łatwo. Nie każdy w kryzysie bezdomności jest gotów na pracę nad sobą – bywały przypadki osób, które znikały po kilku dniach lub po pierwszej wypłacie, albo ulegały uzależnieniom, co uniemożliwiało wywiązywanie się z obowiązków. Dlatego Studio DE_HA rekrutuje właśnie w Centralnym Punkcie Integracji. Pozwala to wcześniej poznać kandydata, zbudować relację i ocenić, czy ma w sobie wystarczająco dużo motywacji do zmiany.
– Interwencje kryzysowe i tak są wpisane w działalność naszego przedsiębiorstwa społecznego. Zdarzało się już nie raz, że komuś powinęła się noga i nie było go przez tydzień albo dwa. Wiemy jednak, z czym się mierzymy, więc i zapas tolerancji na tego typu sytuacje jest u nas naprawdę spory. Gdybyśmy mieli ludziom mówić „nie pojawiłeś się przez kilka dni, do widzenia”, to pewnie co jakieś pół roku trzeba by było wymieniać ekipę. Każdy z nas miewa kryzysy, bierzemy dzień na żądanie, jest to normalne. Tym bardziej w przypadku osób w kryzysie bezdomności, które mierzą się z szeregiem wyzwań – sięgnięcie po używki, które bywają sposobem na regulację emocji może wywołać choćby zły kontakt z bliskimi – konieczne jest zainteresowanie i włączenie dodatkowego wsparcia, jeśli jest taka potrzeba – mówi Justyna Maciaszek.
Dodatkowym elementem budującym sprawczość i pewność siebie pracowników są cykliczne spotkania, na których omawiają planowane działania. Panowie – zwłaszcza w ramach stolarni – wprowadzają w życie mnóstwo własnych pomysłów, a także biorą czynny udział w prowadzeniu warsztatów integracyjnych. Mogą też swobodnie zgłaszać, jeśli coś im nie odpowiada lub wymaga zmiany, a ich uwagi są zawsze brane pod uwagę.
O tym, że takie podejście przynosi dobre efekty świadczyć może to, że po pewnym czasie wyraźnie zmniejszyła się rotacja pracowników. Nie tylko dlatego, że panowie wychodzą na prostą, ale też chcą dalej pracować w Studiu DE_HA i nie potrzebują zmieniać miejsca zatrudnienia. Czują się tu bezpiecznie, otrzymują pomoc w załatwieniu wielu spraw, jak zaległości komornicze, starania o mieszkanie socjalne.
– Coraz bardziej się usamodzielniają i zaczynają robić rzeczy po prostu dla własnej przyjemności. Ostatnio jeden z panów pojechał na jeden dzień nad morze, by pospacerować i pomoczyć nogi. Fakt, że za własne, zarobione pieniądze mogą kupić to, na co mają ochotę, też daje im bardzo dużo. Takie gesty czy możliwość spędzania czasu z rodziną mogą wydawać się błahe komuś, kto nie doświadczył podobnych kryzysów. Dla naszych pracowników są to jednak prawdziwe kroki milowe w odbudowywaniu życia – podsumowuje Justyna Maciaszek.
O projekcie
Projekt „SAMO-ES. Samoorganizacja przedsiębiorstw społecznych jako odpowiedź na wyzwania społeczne” realizowany jest w partnerstwie, które tworzą Ogólnopolski Związek Rewizyjny Spółdzielni Socjalnych (lider), Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej „Być Razem” z Cieszyna, Stowarzyszenie na rzecz Spółdzielni Socjalnych, Stowarzyszenie Klon/Jawor.
ℹ️ Odwiedź nas: www.samo-es.pl
Projekt „SAMO-ES. Samoorganizacja przedsiębiorstw społecznych jako odpowiedź na wyzwania społeczne” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027.
Źródło: informacja własna ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma