Ochrona Ludności i Obrona Cywilna bez społeczeństwa obywatelskiego?
Sprawne służby i procedury to za mało – najszybszą pomocą w kryzysie często okazują się nasi sąsiedzi. Tymczasem projekt Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031 pomija rolę społeczeństwa obywatelskiego i lokalnych organizacji, sprowadzając obywateli jedynie do roli wykonawców poleceń. Tomasz Schimanek punktuje rządowy plan i wzywa do działania: trwają konsultacje społeczne, w których wciąż możemy dopomnieć się o uwzględnienie roli samopomocy w sytuacjach kryzysowych.
Pomocniczość, społeczeństwo obywatelskie i odporność społeczna
Konstytucja RP stanowi, że państwo działa w oparciu o zasadę pomocniczości, zwaną zasadą subsydiarności. Najkrócej mówiąc można powiedzieć, że oznacza ona tyle wolności dla obywateli, ile to możliwe, tyle państwa w życiu obywateli, ile to konieczne. Ludzie powinni mieć przestrzeń do tego, aby sami mogli zaspokajać swoje potrzeby, a rolą państwa jest zadbać o to, żeby mieli do tego warunki i możliwości.
Oczywiście są takie sfery, w których obywatele sami nie są w stanie zaspokajać wszystkich potrzeb – jedną z nich jest z pewnością bezpieczeństwo. W tym obszarze rola państwa jest ogromna, polega przede wszystkim na zapewnieniu sprawnego systemu ochrony i obrony w sytuacjach zagrożeń, których jest coraz więcej: pożary, nawałnice, powodzie, skażenia chemiczne, ataki cybernetyczne, czy wojny. Ale nawet najsprawniej działające państwo zawsze reaguje z opóźnieniem, wynikającym z konieczności uruchomienia procedur i służb, a na dodatek często nie dostrzega indywidualnych przypadków, bo musi patrzeć na wszystkich mieszkańców gminy, powiatu, województwa, czy kraju.
Kto reaguje najszybciej w sytuacjach kryzysowych? Kto jest w stanie pomóc konkretnemu człowiekowi? Jego sąsiedzi, mieszkańcy bloku, osiedla, wsi, organizacje pozarządowe działające lokalnie. Wiemy o tym nie tylko z amerykańskich filmów katastroficznych, ale przekonaliśmy się o tym w trakcie pandemii, powodzi czy napływu uchodźców z Ukrainy.
Ale takie reakcje ludzi są możliwe, jeżeli chcą i wiedzą, co robić w sytuacjach kryzysowych. Chcą, bo czują się współodpowiedzialni za siebie i swoich sąsiadów, bo rozumieją, czym jest solidarność społeczna, wzajemność i samopomoc.
To właśnie jest społeczeństwo obywatelskie w najlepszym jego wymiarze, czyli społeczeństwo, które, tam gdzie może, bierze sprawy swoje ręce.
Zdolność ludzi do samoorganizacji i samopomocy w sytuacjach kryzysowych, oczywiście z wykorzystaniem tych możliwości, które daje im państwo, określa się jako odporność społeczną. Bezpieczeństwo społeczeństwa i państwa musi opierać się na odporności państwa, na jego służbach, procedurach i infrastrukturze, ale także na odporności społecznej.
Rządowy Program bez społeczeństwa obywatelskiego
Przedstawiony parę dni temu projekt rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031, o którym informacje pojawiły się na portalu, nie przyczynia się do wzmacniania odporności społecznej. Program, który jest podstawą finansowania działań służących wzmacnianiu bezpieczeństwa państwa i społeczeństwa, koncentruje się wyłącznie na budowaniu odporności państwa: wzmacnianiu infrastruktury, służb ratunkowych i ich personelu, zapewnieniu ciągłości dostaw prądu i wody, sprawnej łączności, budowie infrastruktury ochronnej, czy zapewnieniu zabezpieczenia medycznego. To są niezwykle ważne i potrzebne działania, zwłaszcza że mamy jako kraj w tych obszarach sporo do zrobienia.
Jeśli chodzi o obywateli, to Program przewiduje głównie ich edukowanie, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych i jak wykonywać polecenia służb publicznych. To także istotne, ale
brakuje w Programie wspierania oddolnych działań służących wzmacnianiu odporności społecznej, czyli stymulowaniu i tworzeniu warunków do tego, żeby ludzie brali współodpowiedzialność za bezpieczeństwo swoje i swoich sąsiadów.
Chodzi nie tylko o to, żeby ludzie wiedzieli, jak reagować w sytuacji zagrożenia, ale żeby potrafili się wzajemnie wspierać. Program w proponowanym kształcie wzmacnia wyłącznie rolę państwa i powoduje, że obywatele mogą poczuć się zwolnieni z tej współodpowiedzialności. W sytuacjach kryzysowych nie będą się organizować, żeby sobie pomagać, ale będą czekać, aż pomoże im państwo i jego służby.
Oczywiście jest wielu obywateli, którzy tej współodpowiedzialności nie czują i liczą wyłącznie na państwo. Ale jest też wielu ludzi, co pokazały choćby ostatnie powodzie, którzy się organizują i pomagają swoim sąsiadom nie tylko w sytuacjach zagrożeń, ale także potem, w powrocie do normalności. Kluczową rolę w takich działaniach mają organizacje pozarządowe, zwłaszcza te działające lokalnie. Potrafią aktywizować mieszkańców, organizować i przygotowywać do skutecznego działania.
Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej to znakomita okazja do tego, żeby państwo wzmacniało odporność społeczną, żeby wspierało działania obywateli i ich organizacji służące samopomocy w sytuacjach kryzysowych, a w konsekwencji, żeby wzmacniało budowanie społeczeństwa obywatelskiego, potrafiącego brać sprawy w swoje ręce. Szkoda, że państwo z tej okazji nie skorzystało. Pytanie, dlaczego? Czy w obawie przed zbyt dużą samodzielnością obywateli, czy z powodu braku zaufania do nich czy też wiary jedynie w moc sprawczą państwa?
Ale jest jeszcze szansa, żeby to zmienić. Trwają, co prawda dramatycznie krótkie, konsultacje publiczne projektu Programu, w których z pewnością organizacje pozarządowe zwrócą uwagę na brak społeczeństwa obywatelskiego. Może rząd potraktuje to poważnie i spróbuje jednak uwzględnić w Programie wzmacnianie odporności społecznej i rolę w tym obszarze organizacji pozarządowych.
Tomasz Schimanek, ekspert ds. organizacji pozarządowych i programów społecznych, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce
Weź udział w konsultacjach
Uwagi można zgłaszać do 28 sierpnia 2026 roku. Ministerstwo prosi o ich przesyłanie również w wersji elektronicznej na adres: [email protected].
Krótki termin konsultacji MSWiA uzasadnia koniecznością pilnego procedowania projektu.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Galeria Apteka Sztuki ZAZ
-
Dorota Setniewska, ngo.pl