Magda Dobranowska-Wittels: Stop-klatka z X OFIP-u. Ekspertyza, pończocha i solidarność [komentarz]
„Gdybyśmy mieli zrobić dziś jedno zdjęcie polskiego sektora pozarządowego, co byśmy na nim zobaczyli?” – od takiego pytania zaczął się pierwszy, otwierający panel Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych w 2026. Oto moja stop-klatka z X Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych.
Na moim zdjęciu jest wiele ekspertek i ekspertów. „NGOsy mają lepsze zaplecze eksperckie niż partie polityczne. Rozwijajmy sieci współpracy i wykorzystajmy to dla Polski” tak brzmiał tytuł jednego z paneli podczas drugiego dnia OFIP-u. Konkluzje dość gorzkie – wiemy, że mamy ekspertyzę, często okupioną ciężką pracą, wieloma wyrzeczeniami. Ale nie tylko dlatego jest ona wartościowa.
Jej wartość opiera się przede wszystkim na kompetencjach ludzi, którzy – dla dobra wspólnego – słuchają innych osób, badają zastaną rzeczywistość, podejmują się analiz, porównują z innymi rozwiązaniami, eksperymentują, piszą rekomendacje, formułują konkretne rozwiązania. I często sami z nimi zostają, bo w polityce nie ma partnera, który myślałby i działał w podobnym duchu – czyli dla dobra wspólnego, a nie dla słupków przedwyborczych i wyborczych sondaży.
Ekspertyza, z której warto korzystać
Co zrobić, by tej pozarządowej wiedzy i kompetencji nie marnować? Łączyć siły w rzecznictwie. Ale też sami – jako ludzie z organizacji – z niej korzystajmy.
Podczas X OFIP-u można było nie tylko wyrazić swój żal i niezadowolenie, że tak trudno się przebić z „naszymi” postulatami do decydentów. Można było też zaczerpnąć sporą dawkę wiedzy od koleżanek i kolegów, którzy – w różnych dziedzinach życia i społecznej działalności – dzielili się właśnie swoją ekspertyzą, doświadczeniami, kompetencjami.
W mojej ofipowej stop-klatce widać grupki ludzi dyskutujących m.in. o tym, jak radzić sobie z hejtem w sieci, strachem przed opresjami, jak pozyskiwać pieniądze na działania i jak nimi zarządzać, jak opowiadać o swoich działaniach, by wychodzić do nowych odbiorców i odbiorczyń, jak mądrze korzystać z nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, jak zadbać o swoją, organizacyjną odporność i jak ją wzmacniać lokalnie. I wiele, wiele innych tematów. Bezcenne.
Młodzi i doświadczeni – jak połączyć te dwa światy?
Na moim zdjęciu ogólnie dużo się dzieje. Ma wiele planów – bliższych i dalszych. Każdy równie ważny i na każdym z nich są ludzie. Czasem migawka uchwyci kogoś anonimowego, często – bardzo konkretne, znane twarze. Fakt – częściej są to osoby, które znam lepiej lub gorzej od ponad 20 lat, czyli tyle, ile sama jestem w sektorze.
Młodych – mniej. Ale są i oni. Chętni do działania, pełni ideałów, ale też obaw, nieco zagubieni, poszukujący podpowiedzi, nie tyle CO, ale JAK robić. A obok nich ci z dużym doświadczeniem – osobistym i instytucjonalnym – chętni się nim dzielić i czujący się niewykorzystani.
„Jak ich połączyć?” – tabliczka z tym pytaniem tkwi w centrum zdjęcia, ponieważ nurtuje mnie najbardziej.
Jak połączyć tych młodych ze starszymi? Jak połączyć tych, którzy chcą działać nieformalnie (a wiemy skądinąd, że taki model społecznego zaangażowania jest coraz powszechniejszy) z tymi, którzy prowadzą organizacje i potrzebują ludzi – nie tylko pracowników i pracowniczki, ale też członków i członkinie, wolontariuszy i wolontariuszki, darczyńców i darczynie. Jak ich połączyć, by nawzajem się wspierali – w realizacji swoich potrzeb i swoich misji?
Proste rozwiązania na skomplikowane wyzwania
Podskórnie czuję, że to nie musi (albo nawet nie powinno) być bardzo wymyślne i sofisticated rozwiązanie. Prawdopodobnie nadałoby się coś w stylu paska klinowego z pończochy, o którym mówiła w czasie swego wykładu na OFIP-ie prof. Anna Giza-Poleszczuk. I w całej naszej eksperckości my tę wiedzę już mamy, tylko trzeba z niej zacząć korzystać. To kto ma pończochę?
Stały punkt odniesienia
W świecie, który tak bardzo i tak szybko się zmienia – wszystkim nam brakuje stabilizacji albo chociaż stałych punktów odniesienia. Takie wydarzenia, jak OFIP dają to poczucie stałości.
Nie tylko dlatego, że – jak zauważą złośliwi – od 30 lat zabiegamy praktycznie wciąż o to samo: partnerskie i poważne traktowanie, ale głównie dlatego, że
przy całej swej niestabilności, elastyczności czy zwinności – organizacje społeczne są nośnikiem wartości, o której nie powinniśmy zapominać ani na chwilę i to ona powinna nas łączyć zawsze i wszędzie: solidarność.
Źródło: inf. własna ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma