Jak rozmawiać o transformacji energetycznej? Kulisy seminarium Fundacji BOŚ
Transformacja energetyczna przestała być odległą rzeczywistością. Jak podaje Forum Energii, w czerwcu 2025 roku OZE po raz pierwszy w historii wyprodukowały w Polsce więcej prądu niż węgiel, a cały miniony rok węgiel zamknął z rekordowo niskim udziałem w produkcji energii. Problem w tym, że za tą zmianą nie nadąża opowieść o niej. Jak mówić o transformacji, żeby ludzie chcieli słuchać?
Odpowiedzi na to pytanie szukali uczestnicy seminarium Fundacji BOŚ – przedstawiciele ministerstw, samorządów, nauki, biznesu i organizacji pozarządowych. Dyskusję poprowadziła dziennikarka Justyna Piszczatowska. Jakie wnioski wyciągnięto podczas spotkania?
Gniazdka i kaloryfery
Kłopoty zaczynają się już na poziomie definicji, bo transformacja to nie jedna zmiana, lecz kilka procesów naraz: technologiczny, prawny i społeczny. Przekształca się przy tym cała architektura systemu – od energetyki scentralizowanej, opartej na wielkich elektrowniach, przechodzimy do rozproszonej, w której prąd i ciepło powstają blisko odbiorców. Skalę pokazują liczby – według Urzędu Regulacji Energetyki na koniec 2025 roku w Polsce działało ponad 1,6 miliona mikroinstalacji OZE, a Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa wykazuje już blisko 800 spółdzielni energetycznych – lokalnych inicjatyw, których celem nie jest zysk, lecz wzajemne zapewnianie sobie energii.
W praktyce oznacza to, że z biernych odbiorców stajemy się uczestnikami systemu. Transformacja przyspiesza, ale zaufanie do niej słabnie. Nic dziwnego, jeśli wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak działa energetyka – skąd bierze się prąd w gniazdku i ciepło w kaloryferze.
Lista słów zakazanych
Skoro tak wiele zależy od zrozumienia transformacji, kluczowy staje się język, jakiego używamy do jej opisania.
Badacze komunikacji – wśród nich Mateusz Galica, współtwórca raportu „Ziemianie Atakują” – wskazują, że część utartych haseł zamiast przekonywać, wywołuje opór. „Zmiana klimatu” potrafi działać jak płachta na byka. „Transformacja” jednym przypomina lata dziewięćdziesiąte, upadające PGR-y i bezrobocie, a u innych budzi znużenie unijnym żargonem. Alarmistyczna „katastrofa klimatyczna" zamiast mobilizować, budzi lęk, a co za tym idzie – chęć odsunięcia tematu.
Co zamiast tego? Po pierwsze – konkret zamiast abstrakcji. Dla przeciętnej osoby „emisja CO2" znaczy niewiele, ale zdanie „zanieczyszczone powietrze wywołuje u dzieci astmę i alergie" dotyczy już czegoś, co można zobaczyć we własnym domu.
Po drugie – przystępność. Zamiast „efektywności energetycznej" lepiej mówić o tym, co „tanie" i „proste".
Po trzecie – język korzyści. Ludzie nie potrzebują opowieści o wyrzeczeniach, a obrazu tego, co czeka na końcu drogi. Prof. Przemysław Sadura podkreślał w trakcie seminarium, że każda wielka narracja obiecuje na końcu raj, podczas gdy my opowiadamy w kółko o samym procesie, a nie o dobrostanie, do którego ma prowadzić. Przykładowo, w Helsinkach wielkie pompy ciepła odzyskują energię z oczyszczonych ścieków, pokrywając latem większość zapotrzebowania centrum na ciepłą wodę, a od kwietnia 2025 roku miasto ogrzewa się już całkiem bez węgla.
Po czwarte – wiele drzwi do jednego pokoju. Transformacja może mieć różne przyczyny – od geopolityki i bezpieczeństwa, przez koszty i zdrowie, po klimat. Im więcej motywacji pokażemy, tym więcej osób znajdzie w zmianie coś dla siebie – jednego przekona niezależność od importu paliw, drugiego niższy rachunek, a trzeciego czyste powietrze dla dziecka.
Po piąte – ton. Polaryzację studzi nie bicie na alarm, lecz opowieść o transformacji jako elemencie mądrze zaplanowanej, długofalowej polityki.
Po szóste – nie ma jednego języka dla wszystkich. Inaczej mówi się do urzędnika, inaczej do nauczyciela, inaczej do ucznia. Czego innego potrzebuje właściciel domu jednorodzinnego, a czego innego przemysł. Opór zawsze skądś wynika – z braku wiedzy, ze strachu przed utratą pracy, z lęku przed kosztami. Dlatego zanim zaczniemy mówić, trzeba posłuchać. W rozmowach jeden na jeden często jest to naturalne – kluczowe jest umiejętne przełożenie tego na kampanie i programy publiczne.
„Z właściwego końca rury”
Co się dzieje, gdy komunikacja zawodzi? Najlepiej pokazał to boom na pompy ciepła. Głównym źródłem wiedzy o nich stali się sprzedawcy, którzy montowali urządzenia także w domach zupełnie do tego nieprzygotowanych. W efekcie nie było w nich ani ciepło, ani tanio. Były za to „rachunki grozy", o których potem huczała cała okolica, a złe doświadczenia się mnożą – jedna nieudana inwestycja potrafi zablokować dziesiątki kolejnych w sąsiedztwie.
Rynek odczuł to natychmiast. PORT PC podaje, że w 2022 roku cały rynek pomp ciepła w Polsce wzrósł o 120%. Z kolei w 2023 roku sprzedaż urządzeń grzewczych w Polsce zmalała o ponad 1/3, względem poprzedniego roku.
Recepta? Jak stwierdził jeden z uczestników seminarium, „trzeba zaczynać z właściwego końca rury”. Nie od źródła, które chcemy postawić, lecz od potrzeb konkretnych ludzi i domu – dopiero wtedy dobiera się rozwiązanie. Potrzebni są do tego lokalni, niezależni doradcy, a nie kampania reklamowa producentów.
Transformacja ma adres
Oczywiście transformacja nie dzieje się na warszawskich debatach, tylko w konkretnych domach i gminach. Ludzie muszą poczuć, że po wymianie pieca będzie im wygodniej i zobaczyć, że energetyka rozproszona daje społecznościom zarobek i rozwój, bo pieniądze zostają na miejscu. Zmiana potrzebuje też twarzy – lokalnych liderów, którym się ufa. Jak zauważył jeden z uczestników seminarium, czasem to, co ksiądz powie z ambony, zdziała więcej niż niejedna kampania społeczna.
Tymczasem transformacja stała się zakładniczką politycznego sporu i to on kształtuje jej obraz, a nie fakty, które są nieubłagane – złoża się wyczerpują, a wydobycie drożeje. Według Agencji Rozwoju Przemysłu, górnictwo węgla kamiennego zanotowało w 2024 roku aż 11 miliardów złotych straty, a w 2025 roku dopłaciliśmy do branży kolejne 9 miliardów – co w przeliczeniu na etat daje 125 tysięcy złotych dopłaty do jednego pracownika. Pytanie nie brzmi więc, czy odchodzić od węgla, tylko jak zrobić to szybko i sprawiedliwie, z podmiotowym traktowaniem społeczności górniczych, które mają tu najwięcej do stracenia.
Najpierw zaufanie, potem megawaty
Wnioski z seminarium można sprowadzić do trzech zasad. Zanim zaczniesz przekonywać, posłuchaj – różne grupy potrzebują różnych opowieści i różnych posłańców. Mów konkretnie, prosto i o korzyściach, a nie o abstrakcyjnych pojęciach i wyrzeczeniach. Wreszcie, dziel się rzetelną wiedzą obalającą wszechobecną dezinformację oraz dbaj o pierwsze doświadczenia, bo jedna nieudana inwestycja może wstrzymać lokalną transformację na lata.
Transformację da się przeprowadzić i bez społecznego konsensusu, tyle że z konsensusem będzie stabilniejsza i trwalsza. Od tego, jak o niej rozmawiamy, zależy, czy ta zmiana wydarzy się z ludźmi, czy obok nich.
Na dyskusji się nie kończy
Seminaria organizowane przez Fundację BOŚ są jedynie uzupełnieniem fundacyjnej działalności, która skupia się na rozwijaniu ekologicznej świadomości w szkolnych społecznościach. Z darmowymi projektami skierowanymi do szkół podstawowych oraz średnich można zapoznać się na poniższych stronach:
Każdemu z tych programów poświęciliśmy też dedykowane artykuły:
Uczestnicy
W dyskusji wzięli udział:
- Anna Burza, Dyrektor Departamentu Polityki Ekologicznej, ESG i Taksonomii w Banku Ochrony Środowiska
- Ewa Demianiuk, Główny Specjalista ds. Przedsięwzięć i Programów Oświatowych w Departamencie Funduszy Strukturalnych w Ministerstwie Edukacji Narodowej
- Mateusz Galica, Partner Zarządzający w Lata Dwudzieste
- Michał Hetmański, Prezes Zarządu Fundacji Instrat
- Magdalena Kadziak, Prezes Zarządu Fundacji Laudato si’ Movement Polska
- Katarzyna Karpa-Świderek, Dyrektorka Wydziału Ochrony Przyrody i Edukacji Ekologicznej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
- Mariusz Masłosz, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Szkolna Konferencja Klimatyczna
- Tomasz Mironczuk, Dyrektor Zarządzający w Banku Ochrony Środowiska
- Aleksandra Plucińska, Zastępca dyrektora Departamentu Funduszy Strukturalnych w Ministerstwie Edukacji Narodowej
- Radosław Przybysławski, Członek Zarządu Tedom Poland
- Izabela Rakuć-Kochaniak, Dyrektorka Departamentu ESG w Enea SA
- Hubert Różyk, Dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska
- dr hab. Przemysław Sadura, prof. UW, Kierownik Zakładu Socjologii i Ekonomii Środowiska w Instytucie Ochrony Środowiska
- Halina Smyk, Nauczycielka w Zespole Szkół Technicznych w Chełmie
- Dorota Starczewska, Doradca w Wydziale Edukacji Ekologicznej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
- Robert Waraksa, Burmistrz Olsztynka
- Joanna Wis-Bielewicz, Head of Market Development w Orsted
- Jacek Wiśniowski, Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz