Półtora procent w czasie i przestrzeni. Warto skorzystać! [wywiad]
Spełnienie marzeń, geografia i dynamika 1,5%. Rozmawiamy z Kubą Wygnańskim o serwisie poltoraprocent.stocznia.org.pl, który powinien stać się obowiązkowym narzędziem wszystkich podatników wybierających OPP, organizacji pożytku planujących swoje kampanie, a także pozostałych organizacji społecznych, szukających wiedzy wspierającej działania fundraisingowe.
Rafał Kowalski, ngo.pl: – Co chcesz nam przedstawić, gdzie to zafunkcjonuje albo już zafunkcjonowało, jak do tego dotrzeć, jak z tego skorzystać?
Kuba Wygnański, Fundacja Stocznia: – To, co chcę przedstawić, to jest serwis o nazwie 1,5% pisany po polsku: poltoraprocent.stocznia.org.pl. Ten serwis jest spełnieniem wspólnych marzeń, żeby takie ważne dane były dostępne w całości dla wszystkich i za darmo.
To jest rodzaj prototypu – wersja BETA. Serwis zbudowaliśmy w ciągu dosłownie dwóch, trzech tygodni. Dane, które są tam użyte, to są dane z 2023 r. – dane od Ministerstwa Finansów i dane ze sprawozdań OPP. Olbrzymią rolę miał w tym Łukasz Dziedzic, który po mistrzowsku skorzystał z różnych narzędzi do stworzenia w błyskawicznym tempie tego serwisu. Trzeba dodać, że to wszystko zrobił pro bono.
To są dane publiczne. Natomiast to, co jest wartością, to to, że ktoś wreszcie połączył ze sobą te dane i zapewnił tak zwany interfejs, wydaje mi się dosyć przyjazny, który pozwala zobaczyć je w różnych przekrojach.
przeczytaj też: Mapa przepływów 1,5% pokazuje, skąd trafiają środki do OPP
O czym są dane z Ministerstwa Finansów i ze sprawozdań OPP?
– Część czytelników portalu musi je znać, gdyż co roku, żeby utrzymać status OPP trzeba wypełnić dosyć skomplikowanym formularz – sprawozdanie organizacji pożytku. Te dane możecie obejrzeć w całości, wchodząc na stronę Narodowego Instytutu Wolności, przeglądać rekord za rekordem. Mam z tym pewien związek, bo gdy powstawała ustawa o pożytku, byłem w to dość zaangażowany. Warto przypomnieć pierwotny „kontrakt”, który był zawarty w ustawie – status pożytku publicznego to rodzaj wymiany: masz przywilej korzystania z pieniędzy publicznych, od obywateli, w zamian za obowiązek pozostawania transparentnym. Dlatego, jeżeli ktoś nie złoży tego sprawozdania traci status OPP.
Generalnie w tych sprawozdaniach są informacje o tym, co OPP robią, skąd biorą pieniądze, ile wydają i na co, jaki mają poziom płac. Gdyby ktoś miał ciekawość i skłonność do porównywania, znajdzie tu mnóstwo informacji. Tylko do tej pory trzeba było wchodzić i wyciągać je samodzielnie, jedna po drugiej, rekord po rekordzie.
To, co po raz pierwszy udało się zrobić to połączyć dane ze sprawozdań OPP z danymi z Ministerstwa Finansów, które mówią o, nazwijmy to, efektach 1,5%. Ta „synteza” jest naprawdę ciekawa i to jest główna funkcja poltoraprocent.stocznia.org.pl. Owszem każdego roku ministerstwo wysyła do organizacji jakąś informację o tym, ile uzyskała pieniędzy. Te dane dostają poszczególne OPP. Ranking dostępny jest też na stronach Ministerstwa Finansów – dostępna jest lista, w której możemy zobaczyć, ile zebrała każda z organizacji.
W poltoraprocent.stocznia.org.pl udało się te dane zebrać w formie takiej, że widzimy je w kolejnych latach. Widzimy je w formie wykresu dla każdej organizacji, dla każdej branży, dla każdego województwa.
To, co jest ciekawsze i pojawia się po raz pierwszy to jest zbiór, który pokazuje „geografię” 1,5%. Uzyskaliśmy i zaprezentowaliśmy dane publiczne, które mówią, dla każdej organizacji pożytku publicznego, z którego z urzędów skarbowych, a jest ich w Polsce ponad 300, uzyskała 1,5 procent – jakie kwoty przekazano z danego urzędu (czyli od podatników, którzy się w tym urzędzie rozliczyli).
Możemy zobaczyć skąd te pieniądze przypływają, możemy zobaczyć „rejony łowieckie” – gdyby porównać to do polowania albo zbieractwa. Czy one są na przykład tylko lokalnie, czy środki spływają z całej Polski i trafiają do jednego punktu. Mogą Państwo w tym systemie zobaczyć, jak to wygląda. Możecie też odwrócić sytuację i zapytać, dokąd płyną pieniądze z wybranego urzędu skarbowego. Można też zobaczyć, jaką część środków uzyskiwana jest lokalnie, to znaczy środki zbieranie z obszaru urzędu skarbowego, gdzie zarejestrowana jest organizacja.
A co i komu daje taka wiedza?
– Myślę, że to będzie jedna z najciekawszych informacji dla organizacji – zobaczyć, jaka jest geografia 1,5%.
Arbitralnie wyjęliśmy z tego wielkiego formularza (sprawozdania OPP) kilkanaście zmiennych typu: adres, całkowita kwota dochodów, ilość pieniędzy publicznych, wielkość 1,5%, liczba odbiorców działania, czy OPP ma wolontariuszy. Moglibyśmy tam zamieścić wszystkie dane z formularza sprawozdań, ale nie chcieliśmy niepotrzebnie rozbudowywać serwisu i komplikować proces analizy danych. To jest mała porcja tego, co wydaje nam się może być jakoś interesujące dla ludzi. Jeśli ktoś chce znać szczegóły, to pamiętajmy, że wszystko o wybranej organizacji znajdzie w bazie NIW.
To nie jest bardzo nowe. Nowe jest to, że właśnie jednym kliknięciem możemy to porównać. Jednym klikiem możemy zobaczyć, jak ta organizacja, jeśli chodzi o zbieranie 1,5 procent, wyglądała w kolejnych latach, możemy też zobaczyć całą mapę źródeł – skąd płynie do niej 1,5 procent.
Lubimy porównywać się, powiedzmy: Jak to wygląda w stosunku do organizacji, które tutaj obok działają? Jak to wygląda w stosunku do innych, np. klubów sportowych? Jak to wygląda w stosunku do innych organizacji, które zbierają na prawa człowieka? Źródłem wiedzy, czy jest dobrze, czy źle, jest obserwowanie innych. I to jest teraz bardzo, bardzo łatwe dzięki poltoraprocent.stocznia.org.pl.
Mamy jakąś branżę, którą chcemy wesprzeć – ale nie jesteśmy zdecydowani na konkretną organizację pożytku. Serwis poltoraprocent.stocznia.org.pl pomoże nam wybrać?
– Absolutnie tak. Przez najbliższe dwa tygodnie baza ta będzie realnym wsparciem w podejmowaniu decyzji dotyczących 1,5%. Serwis pozwala przeszukiwać dane o OPP na różne sposoby. Jednym z nich jest język naturalny: można napisać całe zdanie w rodzaju „interesuję się organizacją, która robi to lub tamto, w najbliższej okolicy”. Czerpiemy z danych, które pochodzą ze sprawozdań OPP – i to może być ważne dla tych, którzy je wypełniają. Więc to są dane, które tak naprawdę dostarczyły same OPP. Kto te dane czyta? Do tej pory sprawozdania pisaliście pewnie „dla urzędnika” albo z przekonaniem, że w ogóle do nikogo to nie trafi… W przypadku takiego wykorzystania danych, jak w poltoraprocent.stocznia.org.pl, nabiera to nowego znaczenia.
Oczywiście system szuka także „po terytorium”. Możemy napisać: organizacje praw człowieka albo troszczące się o bioróżnorodność, w promieniu nie większym niż 30 kilometrów od mojego urzędu albo mojego miejsca zamieszkania.
1,5%, jak każda decyzja, jeżeli nie chcemy jej czynić czysto emocjonalnie, wymaga wysiłku, namysłu. Jeśli jednak ktoś chciałby podjąć wysiłek zmierzający do tak zwanego racjonalnego wyboru, nawet w tak specyficznych i wymagających obszarach działań, jak opieka hospicyjna, to może powiedzieć: to jest oczywisty cel, ale zobaczmy na mapie, które z tych hospicjów najbardziej musi polegać na pieniądzach filantropijnych albo gdzie tych hospicjów brakuje.
Co roku kilkanaście milionów ludzi zasiada do wypełniania PIT-u. Nawet jeśli jeden procent z nich powiedziałaby: dobrze, spróbujmy wyjść od czystej kartki – to już mogłoby trochę naruszyć ten schemat, który widać na liście beneficjentów OPP.
Co konkretnie masz tu na myśli?
– W poltoraprocent.stocznia.org.pl widać coś, co czasami się nazywa proroctwem Mateusza. Taki efekt jest ilustrowany cytatem: „Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma” (Mt 13,12). Widać, że około 10 organizacji zbiera około 90% wpłat. Chyba są to wszystkie te, które zbierają na tzw. subkonta. Serwis pokazuje wyraźnie, że to one zbierają olbrzymią większość wpływów. Nie temu miał służyć mechanizm PIT. Pomoc osobom w potrzebie to jedno, ale w serwisie widać też, że sporo wpłat otrzymują organizacje, które zbierają często „na procent” na rzecz organizacji, które nie mają statusu OPP i związanych z tym zobowiązań. To jest całkowite wypaczenie pierwotnej idei towarzyszącej temu rozwiązaniu.
Ktoś szuka OPP – to jest jedna perspektywa. Czy to jest jedyny adresat tej oferty?
– Uważamy, że to głównie będzie przedmiot zainteresowania samych organizacji. I nie ukrywam, że to było częścią naszej motywacji. To nie jest żaden grant, żadne zlecenie. To było fajne, że mogliśmy, jako Stocznia z wydatnym wsparciem wspomnianego już Łukasza Dziedzica, zrobić to w ten sposób, po prostu napędzani, nazwijmy to pasją, woluntarystycznie, tak żeby dane trafiły za darmo do wszystkich zainteresowanych. Nie chcieliśmy ich „monetyzować”. Dzięki poltoraprocent.stocznia.org.pl obecnie te dane są dostępne i przystępne dla każdego.
To, co widać w serwisie to dane z 2023 roku. Postaramy się je zaktualizować, jeśli tylko uzyskamy nowsze informacje.
Źródło: inf. własna ngo.pl