Przy polsko-białoruskiej granicy znowu będzie różowo i radośnie. Osiemnaste lato z Międzynarodowym Festiwalem Teatralnym Wertep Fastival, zacznie się na przełomie lipca i sierpnia. Warto uczestniczyć i warto przeżyć niezwykłe doświadczenie teatru w lesie, na łące czy w przydomowym ogródku.
Więcej aktualnych informacji o spektaklach jest na internetowej stronie Festiwalu Wertep.
Widzowie, artyści i wolontariusze
– Wystartowaliśmy osiemnaście lat temu – mówi Darek Skibiński, dyrektor artystyczny Wertepu, a także szef Hajnówki Centralnej – Stacji Kultury w Hajnówce. – To nasz Międzynarodowy Festiwal Teatralny dał początek innym działaniom, które teraz z powodzeniem rozwijamy. Mam tu na myśli projekt Teatr na granicy oraz projekt Głos(y) miejsca, realizowany w ramach programu Synergie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Każdy z nich ma nieco inną publiczność.
A wszystkie trzy realizowane są kolejno, czyli łącznie przez 8 tygodni lata i zapewniają lokalne atrakcje oraz aktywne uczestnictwo zarówno mieszkańcom, jak i turystom.
Osiemnastolatkowie otrzymują dowody osobiste, a po maturze świadectwa dojrzałości, zdaniem Darka Skibińskiego teatralna „osiemnastka” to taka klamra „artystycznej dojrzałości”, spinająca to co było i to co będzie. To pretekst do podsumowania, dlatego tegoroczny Wertep zacznie się dwoma bardzo szczególnymi spektaklami w wykonaniu aktorów Teatru Cinema. Wystąpi więc w Hajnówce kabaret „starszych panów”, a „dziecko” jednego z nich, Darka Skibińskiego, czyli Wertep Festiwal, zrobi urodziny temu leciwemu poprzednikowi - teatrowi, założonemu w 1992 r. – Czas płynie, kto wie jak długo będziemy kolaborować ze sobą artystycznie? – mówi Darek Skibiński. – Czuliśmy, że potrzebny jest wspólny występ, spotkanie, podsumowanie naszych twórczych dróg.
Eksport teatru
Najpierw były okolice Puszczy Białowieskiej, których piękno i bujna przyroda użyczały teatralnym przedstawieniom unikatowej scenografii. Tu wystawiano spektakle w scenerii pól i lasów, a także przydomowych ogrodów przy granicy z Białorusią. Teraz festiwal jest zaproszony do kolejnych miejscowości, w województwie lubelskim: Janowa Podlaskiego do Pałacu Opatów i do Łukowa. W województwie podlaskim gościć będą artystów następujące miejscowości: Hajnówka, Białowieża, Narew i Mielnik.
– Skoro Wertep na Podlasiu trwał 18 lat to znaczy, że jest akceptowalny, potrzebny a wręcz pożądany – komentuje Darek Skibiński. – Nic dziwnego, że sąsiedzi też zapraszają nasze spektakle, bo są prawdziwym urozmaiceniem lata. Obserwujemy, jak duża jest edukacyjna siła takiego teatru. Jak kolejna generacja przychodzi na spektakle, czyli rodzice wychowani „na Wertepie” przyprowadzają teraz swoje pociechy. Doceniają wagę tych artystycznych przeżyć dla harmonijnego rozwoju młodych ludzi. Tu doświadczają nie tylko magii teatru: ruchu scenicznego, muzyki, kostiumów ale też mądrości tekstów, o których można dłuuugo rozmawiać w rodzinie i zastanawiać się nad morałami, płynącymi z tych opowieści.
To kiedy brać urlop na Wertep?
Festiwal Wertep ma wierną publiczność. Przybywa do ludzi przy granicy z Białorusią, zarazem przy wschodniej granicy Unii Europejskiej. Przynosi uśmiech. Zachęca do spotkań i rozmów. Wyzwala potrzebę podzielenia się radościami ale i niepokojami. Zajmuje się w spektaklach problemami granic, pogranicza, migracji…
Ludzie mnie zaczepiają już zimą i pytają, kiedy brać urlop, żeby uczestniczyć w spektaklach naszego festiwalu
– mówi Darek Skibiński. – To sukces naszego artystycznego przedsięwzięcia.
Na Podlasiu pojawiło się zjawisko, które nie było mierzone na taki rozmach! Docenia je Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznając Festiwalowi Wertep grant na kolejne trzy edycje w nadchodzących latach. W tym roku Wertep rozrósł się. Przybyły kolejne dwa projekty artystyczne, o których wspomnieliśmy „Teatr na granicy. Duża sztuka dla małych ludzi” oraz „Głos(y) miejsca”. Można więc zaplanować wakacyjne aktywności na Podlasiu. Nudy nie będzie!
Włoscy artyści na kolejnym Wertepie
Włoski zespół Due Mondi, których występy wspiera Włoski Instytut Kultury, będą m.in. dokonywać adaptacji własnego spektaklu o migracji, posługując się polskim scenariuszem, wypracowanych we współpracy z mieszkańcami polsko-białoruskiego pogranicza. Tak opisuje to działanie Agata Rychcik-Skibińska, koordynatorka Wertepu i pracy z wolontariatem, zarówno festiwalowym, jak i wolontariuszami Europejskiego Korpusu Solidarności, którzy z przybyli na artystyczne staże do Hajnówki z Francji, Włoch, Turcji, Rumunii:
– „Głosy(y) miejsca” w Hajnówce, jest wspierany przez projekt Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o nazwie Synergie. Chodzi o połączenie doświadczeń polskich i zagranicznych artystów, dlatego biorą w nim udział Włosi ze znanego już publiczności Wertepu teatru Duo Mondi. Postawiliśmy na inkluzywność – na włączenie innych społeczności lokalnej, która styka się u nas ze zjawiskiem migracji. O niej właśnie będzie spektakl. Włosi wcześniej niż my zetknęli się już z problemem migracji. Zrobili spektakl o tym zjawisko. My też mierzymy się z tym problemem. Ten region jest bardzo naznaczony migracjami. Zarówno teraz, jak i na początku wieku, gdy dotknęło tu ludzi bolesne zjawisko bieżeństwa na początku wieku.
W ramach projektu zebrane będą głosy ludzi mieszkających na naszym pograniczu, nagrane zostaną ich emocje, po to, żeby przez sztukę zmierzyć się z tym zjawiskiem. Na podstawie nagrań, zbieranych podczas spotkań warsztatowych i dyskusji, powstaną dwa spektakle. Włosi poprowadzą warsztaty. I już czasie tegorocznego Wertepu uczestnicy warsztatów zagrają we włoskim spektaklu „Wall cracks”.
A z kolei polscy artyści zrobią spektakl, żeby wybrzmiało po polsku to, co wypracowane zostanie wspólnie ze społecznością lokalną i z włoskimi artystami. Aktywistka ruchu migracyjnego i radiowa dziennikarka, czyli Joanna Sarnecka i Miłka Malzachn będą produkować wydarzenia, które zobaczymy nas zakończenie Wertepu oraz na jesieni. Już zapraszamy na spektakl teatru Due Mondi 29 lipca w Mielniku. A podcast z Joanną Sarnecką zostanie wyemitowany 31 lipca w Hajnówce Centralnej i oczywiście także online.
Trzy projekty pod różowym „parasolem”
„Teatr na granicy” wystąpił już wcześniej, gdy pogranicze zostało odcięte od turystów, a ściślej gdy jego ludność popadła w stan izolacji i osamotnienia z powodu granicznych niepokojów. Darek Skibiński postanowił wówczas, że szuka przyjdzie z pociechą, gdy ludziom jest tak źle. I odtąd idea teatrów występujących w przydomowych ogrodach, niemal przy samej granicy, jest rozwijana. Tam na teatr czeka się z domowym kompotem z rabarbaru i pachnącą szarlotką z antonówek z sadu. Jak tylko możliwe jest bycie blisko widza, tak blisko jest tam teatr, który przychodzi na kocyk i snuje barwne opowieści…
– Jest potrzeba, żeby dotrzeć tu ze sztuką i jej przesłaniem do ludzi, którzy zostali jak cały ten teren „napiętnowani” – mówi Darek Skibiński.
Jest tu szczególna potrzeba, żeby zaprosić widzów i pokazać im, że jest bezpiecznie. Teatr wchodzi tu nie tylko do ogrodów. On przychodzi do ludzi, do ich „stref zamkniętych”, przekracza granice osobiste.
Grafikę festiwalu Wertep i towarzyszących projektów przygotował Piotr Herla. Różowy kwiat jest w tym roku wdzięcznym znakiem graficznej identyfikacji Festiwalu Wertep. A oto jak Piotr Herla opisuje ideę pozostałych dwóch projektów towarzyszących Wertepowi:
Teatr na granicy w ogródkach i w lesie – duża sztuka dla małych ludzi, podobnie jak w przypadku poprzednich edycji, opowiada o granicy, która nie oddziela, lecz zaprasza. Dlatego na plakacie ukazuję, jak rozchylone ogrodzenie staje się teatralną kurtyną, za którą nie kryje się inny świat, lecz ten sam – oglądany z większą uważnością. Kwiaty, motyle i leśni mieszkańcy przypominają, że natura nie respektuje naszych podziałów. Teatr również potrafi je zawiesić, tworząc wspólną przestrzeń dla małych i dużych.
Z kolei plakat do projektu Głos(y) Miejsca wykorzystuje motyw narysowanej granicy, jako metaforę umowności podziałów. Przecinające się linie organizują przestrzeń i porządkują ruch mrówek, choć same pozostają jedynie śladem na powierzchni. Praca nie opowiada o zachowaniu owadów, lecz o nas – o łatwości, z jaką podporządkowujemy się granicom, którym sami nadajemy znaczenie, i o możliwości ich świadomego przekroczenia.
Zapraszamy na Wertep 2026.
Źródło: Stowarzyszenie Kulturalne Pocztówka