#prosteNGO. Brać czy nie brać, oto jest pytanie? Czyli o pracy nad Strategią Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego
Przewodniczący Komitetu do spraw Pożytku Publicznego zaprasza do włączenia się w prace nad przygotowaniem koncepcji dla rządowego projektu Strategii Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Dużo ważniejsze jest jednak podzielenie się wnioskami w środowisku. Z kim i o czym warto rozmawiać tłumaczy Piotr Frączak.
Przewodniczący Komitetu do spraw Pożytku Publicznego zaprasza (Kliknij) do włączenia się w prace nad przygotowaniem koncepcji dla rządowego projektu Strategii Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. To ważne. To nie są konsultacje, nie prekonsultacje, to propozycja udziału w pracach. I można by pozostać przy okrzyku „nareszcie”, gdyby nie pewne wątpliwości. Wątpliwości co do tego, czy tak się buduje strategię? Czy ze zlepku pomysłów da się skleić solidny dokument strategiczny? Czy indywidualny koncert życzeń zastąpi rzetelną diagnozę, zbiorowy namysł nad priorytetami? Pytanie „brać czy nie brać” udział w tym procesie wymaga chwili refleksji.
Artykuł opublikowany został pierwotnie na stronie #prosteNGO, zob. Brać czy nie brać, oto jest pytanie?
Po pierwsze diagnoza?
O tym, że nie ma dobrej, a przecież koniecznej diagnozy już pisałem (Kliknij). A przecież powinniśmy wiedzieć 1) nie tylko co obiektywnie potrzebne jest do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, ale także, a może przede wszystkim, 2) jakie efekty przyniosły dotychczasowe działania rządu (w skrócie: co z dotychczasowych stosowanych instrumentów „działa, a co nie działa”). A co wiemy? Przede wszystkim to, że Departament Społeczeństwa Obywatelskiego (DOB) Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dopiero myśli, czy nie zatrudnić jakiegoś podmiotu zewnętrznego do „sporządzenie diagnozy sytuacji w obszarze społeczeństwa obywatelskiego w Polsce” (Kliknij).
Co to może oznaczać dla organizacji przygotowujących swoje propozycje? To, że jeśli diagnoza nie potwierdzi ich intuicji czy też nawet solidnej, ale wycinkowej wiedzy, to pomysły ich trafią od razu do kosza. Nie oznacza to oczywiście, że nie należy takich propozycji przygotowywać. Warto, ale ze świadomością, że mogą nie znaleźć się w polu zainteresowania tworzących strategię.
Po drugie priorytety?
Pewnym problemem jest to, że nie znamy ostatecznej wersji Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. Wyniki konsultacji pojawiły się pod koniec 2025 r. – Raport z konsultacji publicznych (Kliknij) i Załącznik do Raportu (Kliknij) – wiemy więc, mniej więcej, co w Strategii się znajdzie. Wiemy jednak też, że często „diabeł tkwi w szczegółach”. Co będzie jeśli coś jeszcze się zmieniło?
Przyjmijmy jednak – przynajmniej na razie – te obszary, które DOB wskazuje jako podstawowe:
- Wzmocnienie potencjału i stabilności finansowej organizacji pozarządowych – silny i odporny sektor obywatelski.
- Wspieranie aktywności obywatelskiej i społecznej, podniesienie poziomu zaufania społecznego, wzmacnianie integracji społecznej, upowszechnianie wolontariatu – rozwój kapitału społecznego.
- Podniesienie standardów i usprawnienie procesu zlecania zadań publicznych organizacjom pozarządowym.
Komentarz: Z uwagi nie uwzględnienie w konsultacjach publicznych Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. uwag m.in. OFOP-u należy przypuszczać, że nie mieści się tu cały obszar ekonomii społecznej. Jeśli tak, to pytaniem pozostaje, jak można rozdzielić zlecanie zadań organizacji pozarządowej od tego, co robi ona jako podmiot ekonomii społecznej?
- Wzmocnienie mechanizmów dialogu obywatelskiego i komunikacji pomiędzy trzecim sektorem a administracja publiczną oraz wzmocnienie partycypacji społecznej.
Warto zwrócić uwagę, że te obszaru doskonale pokrywają się z priorytetami Strategicznej Mapy Drogowej (Kliknij)
| Strategiczna Mapa Drogowa (SDM) | Strategia Rozwoju Społeczeństwa |
|---|---|
| Edukacja na rzecz aktywizacji społecznej | Wspieranie aktywności obywatelskiej i społecznej, podniesienie poziomu zaufania społecznego, wzmacnianie integracji społecznej, upowszechnianie wolontariatu – rozwój kapitału społecznego. |
| Lepsza jakość życia i włączenie społeczne | Podniesienie standardów i usprawnienie procesu zlecania zadań publicznych organizacjom pozarządowym. |
| Szeroka partycypacja społeczna | Wzmocnienie mechanizmów dialogu obywatelskiego i komunikacji pomiędzy trzecim sektorem a administracja publiczną oraz wzmocnienie partycypacji społecznej. |
| Zintegrowanie społeczności lokalne | ? |
| Silny sektor obywatelski | Wzmocnienie potencjału i stabilności finansowej organizacji pozarządowych – silny i odporny sektor obywatelski. |
Komentarz: Zadziwiający jest brak priorytetu w obszarze, który wydaje się obecnie najważniejszy. Twórcy SMD, co dobrze świadczy o ich intuicji, wskazywali na obszar zintegrowanych społeczności lokalnych, jako jeden z najważniejszych. Dlaczego strategia go pomija? Oczywiście budowanie odporności społecznej mieści się, „po kawałku”, w innych priorytetach, ale najważniejszy jej aspekt – budowanie wspólnoty – nie został, jak na razie, wystarczająco doceniony.
Ta oto, ogólna architektura strategii (poza tą nieszczęsną ekonomią społeczną i niedocenieniem priorytetu budowania wspólnot lokalnych) jest nieźle zarysowana i może być podstawą rzeczowej dyskusji.
Po trzecie metodologia pracy?
Teraz trzeba przejść do refleksji nad sposobem pisania strategii. Zapewne różnie można do tego podchodzić. Jednak ogólny zarys jest doskonale znany wszystkim organizacjom, choćby z logiki np. „matrycy logicznej”:
Cel strategiczny > Cel bezpośredni > Rezultaty > Działania
Przyjmując, że cele strategiczne już mamy (z zastrzeżeniem dla wspólnot lokalnych), to możemy zajrzeć do pytań, które przygotował dla nas DOB. Wiele organizacji w tym punkcie zapewne się podda. Oto bowiem, aby zgłosić jakiś postulat trzeba odpowiedzieć na zestaw pytań (koniecznie na wszystkie) i to dość szczegółowych. Trzeba określić w jakim priorytecie (obszarze) mieści się zgłaszana propozycja i podać:
- Nazwę proponowanego działania/interwencji strategicznej wraz z propozycją nazw priorytetu i kierunku dla tego działania
- Opis proponowanego działania/interwencji strategicznej
- Diagnozę obszaru, w którym proponowane jest działanie/interwencja strategiczna
- Wnioski płynące z diagnozy
- Przewidywane efekty działania/interwencji strategicznej oraz wpływ na inne podmioty funkcjonujące w obszarze interwencji
- Podmioty odpowiedzialne za wdrożenie działania i źródła jego finansowania.
Aby poważnie podejść do odpowiedzi na te pytania trzeba dobrze się napracować. Sama diagnoza, dobrze przygotowana to wyzwanie. Oczywiście można sobie wyobrazić wiele odpowiedzi na dość podstawowym i budzącym wątpliwości poziomie np. :
| Przykładowa propozycja | Przykładowy komentarz |
|---|---|
| 1. RODO – wiedza to klucz do sukcesu | 1. RODO – klucz do większej biurokracji |
| 2. System wsparcia szkoleniowego dla organizacji pozarządowych | 2. kolejne szkolenia, które pokazują organizacjom jak system jest niedopasowany do ich potrzeb i jak wiele zbędnych formalności muszą wykonywać |
| 3. z badań wynika, że organizacje nie posiadają wystarczającej wiedzy by poruszać się w skomplikowanych przepisach prawnych | 3. z doświadczeń wynika, że to przepisy są zbyt skomplikowane |
| 4. trzeba organizacjom dostarczyć te wiedzę | 4. zamiast przystosowywać organizacje do przepisów trzeba przepisy dostosowywać do organizacji |
| 5. organizacje będą lepiej przystosowane do wykonywania ustawowych obowiązków | 5. organizacje będą się zajmować biurokracją a nie swoimi celami statutowymi |
| 6. system konkursowy organizowany przez NIW ze środków PROO | 6. kolejne środki z NIW na szkolenia dla organizacji a nie dla organizacji |
Ciekawe, czy na takim poziomie ogólności wpisy w ramach propozycji do strategii będą wystarczające?
Po czwarte, jak interpretować dane?
Jak wspominałem przy diagnozie, nie mamy twardych danych czego potrzebuje społeczeństwo obywatelskie, ani też jakie działania przynoszą rzeczywiste, a nie propagandowe, efekty. Z uwagi, że badania zazwyczaj są oparte głównie na deklaracjach (wyobrażeniach) respondentów można z zamkniętymi oczami przewidzieć, że główne zgłaszane problemy to:
- 1) brak środków na działanie, 2) brak chęci ludzi do angażowania się w działalność organizacji, 3) brak odpowiednich kompetencji wśród aktywistów
a nie chociażby:
- 1) źle (z uwagi na funkcjonujący system) dystrybuowane i wykorzystywane środki publiczne, 2) organizacje większe zainteresowanie wykazują zdobywaniem pieniędzy niż poparcia społecznego, 3) rozrasta się niepotrzebna biurokracja narzucona przy prowadzenia działalności społecznej.
Ciekawe, jakie jest Wasze przekonanie co jest dla sektora, a nie Waszej organizacji, rzeczywistym wyzwaniem? A to z diagnozy mają przecież wynikać środki zaradcze… Od interpretacji – jak widzimy – zależeć będą planowane zmiany prawne i kierunki interwencji finansowej.
Po piąte czy hamletyzować?
Pytanie tytułowe nie ma prostej odpowiedzi. Moim zdaniem, jeśli ktoś liczy na szybki efekt to nie warto. Z drugiej strony – w codziennym zabieganiu pozarządowym – każdy czas poświęcony na refleksję nie jest stracony. Warto poważnie się zastanowić, co tak naprawdę nam w działaniu przeszkadza? Gdzie są bariery, które każą nam poświęcać coraz więcej czasu na biurokrację, a nie na to, po co powstały nasze organizacje. Czy my, ale też i czy (samo)rząd, robi coś, co można byłoby zrobić lepiej, efektywniej?
Dlatego, jeśli ktoś ma choć trochę przestrzeni aby sformułować postulaty, to zachęcam. Szczególnie w obszarze formułowania diagnozy i wyciągania z niej wniosków. Potrzebujemy twardych argumentów by rozmawiać z rządem. Oczywiście można wysyłać swoje propozycje za pomocą przygotowanego formularza DOB. Nie zaszkodzi. Dużo ważniejsze jest jednak podzielenie się wnioskami w środowisku. Trzeba nam uzgadniania stanowisk i tworzenia wokół nich koalicji. Strategia, choćby najlepsza, nie zagwarantuje jeszcze realizacji zapisanych w niej naszych postulatów. O to, aby je wprowadzono, i to zgodnie z naszymi postulatami, trzeba będzie zabiegać w codziennym wysiłku. Ten wysiłek trzeba zacząć już dziś.
Artykuł opublikowany został pierwotnie na stronie #prosteNGO, zob. Brać czy nie brać, oto jest pytanie?
Źródło: #proste.ngo