Nadzieje na nowy rok [felieton Katarzyny Sadło]
Śnicie! Tak! To konieczne! Ten sen może spełnić się jutro.
Oczekujecie zbyt wiele! Ależ tak! I nie wstyd nam być „Niewolnikami Nadziei”.
Chcecie za wiele! Ależ tak! To nasze święte prawo, więcej, to nasz obowiązek!
LLuis Llach „Śnimy”
Wielu z nas w kończący się właśnie rok wkroczyło z ogromną, ale przecież wcale nieprzesadną nadzieją na naprawdę wielkie zmiany – takie nam przecież obiecywała partia z obywatelskością w nazwie, zawdzięczająca swoje wyborcze zwycięstwo w dużym stopniu aktywnym obywatelom, którym przez długie osiem lat się chciało, a im było gorzej, tym chciało im się bardziej. Maszerować, protestować, ryzykować, działać, a na ostatniej prostej – stać w długich kolejkach do wyborczych urn.
Choć trudno to policzyć i udowodnić, więc może przemawia przeze mnie tęsknota za wzniosłością, mam wrażenie, że inaczej niż w wielu poprzednich wyborach wygrywanych trafnymi spotami oraz obietnicami tym bardziej hojnymi, im bardziej nikt ich nie zamierzał zrealizować, w wyborach październikowych ostateczne zwycięstwo i będąca jego konsekwencją zmiana władzy były w dużo większym stopniu efektem ogromnego zaangażowania tysięcy zwykłych i niezwykłych ludzi, konstruktywnie niezadowolonych ze sposobu urządzania przez polityków naszego wspólnego państwa i konsekwentnie domagających się zmian. 15 października mieli okazję się policzyć i naprawdę poczuć architektami najbardziej okazałego, jeśli chodzi o siłę mandatu wyborczego, zwycięstwa od 1989 roku.
Miałam wtedy wrażenie, że nawet nowa władza przez chwilę poczuła się dłużnikiem obywateli, a to przecież zjawisko w III RP nieznane.
I choć miesiąc miodowy trwał bardzo krótko, a ci z nas, którym nie wystarczy odsunięcie i rozliczenie poprzedniej władzy, mają prawo czuć się rozczarowani kierunkiem i tempem zmian, na nowy rok sobie i Wam życzę, żeby tamte nadzieje i marzenia w sobie hołubić i nie przykrawać ich do politycznej rzeczywistości zbyt szybko, nawet jeśli dzisiaj wydają się mało realne i rozum może podpowiadać, że trzeba się pogodzić z rzeczywistością, której nie da się zmienić.
Obecna władza bardzo szybko odnalazła się w patologicznym systemie, który przez ostatnie osiem lat krytykowała tak przekonująco, że można było tę krytykę wziąć za obietnicę radykalnej sanacji. Sanacji nie było i prawdopodobnie nie będzie – gruntowne naprawianie państwa nie jest w interesie władzy, bo wymaga wysiłku, wyrzeczeń i samoograniczania się, a do tego wcale nie gwarantuje sukcesu w kolejnych wyborach. Wyborcom, którym bardzo przeszkadzało psucie państwa przez władzę, której nie popierali, rzadko przeszkadza nienaprawianie go przez tę, którą wybrali.
Trudno się dziwić, że władza – każda – wybiera rządzenie łatwiejsze, zwłaszcza jeśli rządzi społeczeństwem, które normalnego państwa w zasadzie nie zdążyło mieć i nie ma punktu odniesienia.
Na nowy rok życzę nam wszystkim pogodzenia się z tym, że władza nie ma żadnego długu wdzięczności wobec aktywnych obywateli i ich organizacji, nawet jeśli przed wyborami i zaraz po nich sprawiała takie wrażenie.
Sama świadomość, że to właśnie obywatele i organizacje walnie przyczynili się do jej zwycięstwa nie musi przekładać się na realne zobowiązania. Na pewno zaś nie na takie, które sama sobie wyznaczy i bez zewnętrznej presji zrealizuje. Wszystko, na czym nam zależy będziemy musieli na władzy wymuszać, jeśli nasze postulaty będą dla niej trudne, niewygodne lub sprzeczne z jej polityką.
Życzę nam, żebyśmy mieli wystarczająco dużo odwagi, siły, wiary i nadziei, żeby walczyć o wartości, nawet gdyby trzeba było w ich obronie stanąć w jednym szeregu z tymi, z którymi nam całkiem nie po drodze, przeciwko tym, których sami wybraliśmy.
Katarzyna Sadło – trenerka, konsultantka i autorka publikacji poradniczych dla organizacji pozarządowych. Była wieloletnia prezeska Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Związana także z Ogólnopolską Federacją Organizacji Pozarządowych, Funduszem Obywatelskim im. Henryka Wujca i Stowarzyszeniem Dialog Społeczny. Członkini zarządu Fundacji dla Polski.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz