Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
W domu swoje miejsce znalazło 129 bezdomnych i ich dzieci. Utrzymują się sami prowadząc gospodarstwo. W okolicznej wsi wyremontowali remizę, szkołę i zabytkowy kościół, wybudowali przystanki. Pierwszych mieszkańców przysłał tu, zapoczątkowując działalność placówki, Marek Kotański.
Historię i funkcjonowanie domu opisuje Iwona Trusewicz w artykule
"W arce za Marwałdem" (Rzeczpospolita, 6 października 2004 r.).
Za mazurską wsią Marwałd, na pagórku,
stoi czworobok domów. Niczym w arce mieszkają tam kozy, konie, strusie, koty, psy, króliki, krowy,
kury, 17 dzieci i 129 dorosłych z całej Polski. Wszyscy byli bezdomni. Miejsce w Marwałdzie znalazł
dla nich Marek Kotański. - rozpoczyna swój reportaż autorka.
A wszystko rozpoczęło się 7 lat temu, od 8 osób. Były ośrodek
szkolenia leśników - w dużym stopniu zdewastowany - trzeba było wyremontować. Dzisiaj chodzimy po odnowionych pokojach, strychu zaadoptowanym na
mieszkania, gabinecie lekarskim, izbie chorych. Podziwiamy nowe kotły w kotłowni, pralnię z
pralkami, warsztaty w piwnicach. Kierownik domu oraz "kadra zarządzająca" to osoby
wybrane spośród mieszkańców. Remont kościoła, którego podjęli się za namową Marka, traktują jako
spłatę długu wdzięczności względem lokalnej społeczności. Ta ostatnia zaakceptowała obecność
nowoprzybyłych.
O odbudowie kościoła: Trudno uwierzyć,
że to wszystko dzieło ludzi do niedawna egzystujących na marginesie społeczeństwa, nikomu
niepotrzebnych i, wydawałoby się, do niczego niezdatnych.
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.