Anna Czyżewska: Plecaki ewakuacyjne zamiast kapitału żelaznego. Biedniejący NIW i niepokojący kierunek zmian [komentarz]
W drugiej połowie września Rada Narodowego Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego zdecydowała się negatywnie zaopiniować projekt rocznego planu działalności NIW na 2027 rok. Opinia Rady dotyczyła nie samego planu działania, ale przede wszystkim możliwości finansowania jego realizacjI. Budżet NIW się zmniejsza i to jest bardzo zła wiadomość.
Nie będzie podwyżek dla pracowników i pracownic NIW (poza symboliczną ustawową), a to oni swoją codzienną pracą pozwalają nam skutecznie realizować działania. Bez zespołu odpowiedniej wielkości NIW nie będzie w stanie wywiązywać się ze swoich obowiązków, albo będzie to robić kosztem dobrostanu swojego zespołu.
Biedniejszy Instytut i brak wsparcia dla niezależności
Nie będzie programu PROO 2, który miał dawać organizacjom możliwość budowania zaplecza finansowego w postaci kapitałów żelaznych. To kolejny rok, gdy ten program jest wstrzymany, a organizacje, które liczyły na to, że może uda im się opracować strategie rozwoju fundraisingu niezależnego od środków publicznych, muszą obejść się smakiem. Lub szukać środków na to w innych, niezależnych grantach.
Media obywatelskie i organizacje strażnicze? One także – jeśli w ogóle chcą funkcjonować – muszą bazować na niezależnym finansowaniu, bo NIW kolejny raz nie ogłosi konkursu na wsparcie tych, którzy patrzą władzy (KAŻDEJ WŁADZY!) na ręce.
Think tanki, prowadzące niezależne badania i rzecznictwo istotnych społecznie spraw, również nie znalazły się na liście przyszłorocznych priorytetów.
Doraźne zakupy zamiast systemowego wzmacniania sektora
Zapowiadany jest natomiast kolejny nabór w konkursie „Moc Małych Społeczności”. To konkurs, którego ani zespół NIW nie jest w stanie sensownie realizować, bo nie daje on możliwości zatrudnienia pracowników, którzy zajmowaliby się tylko nim, ani organizacje nie są w stanie sensownie wykorzystać, bo czas na wydatkowanie środków jest ekstremalnie krótki. Część organizacji ma miesiąc, a część maksymalnie trzy miesiące na to, by rozwinąć swój potencjał odporności, a dodatkowo wzmacniać swoje społeczności.
Podkreślmy przy tym, że są to organizacje małe i średnie, które jeśli w ogóle kogoś zatrudniają, to doraźnie i na zlecenie, a większość prac wykonują w czasie wolnym i wolontariacko, bo liderzy i liderki tych organizacji najczęściej pracują poza trzecim sektorem. Jak wydatkują te środki? W ramach MMS 2025 zakupiono m.in. 1626 plecaków ewakuacyjnych, 6256 apteczek pierwszej pomocy, 193 defibrylatory AED i 92 agregaty prądotwórcze.
Oczywiście defibrylatory AED to sensowna inwestycja. Doświadczenia Duńczyków pokazują, że wykorzystanie AED w ciągu pierwszych kilku minut od zatrzymania akcji serca, znacząco zwiększa szansę na przeżycie. Mam nadzieję, że Polacy będą chcieli używać tych urządzeń i nie bali się tego robić.
Zastanawiam się tylko, czy doposażanie organizacji w sprzęt AED i plecaki ewakuacyjne powinno być głównym zadaniem Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego – że użyję tego drugiego członu nazwy. Czy jednak Centrum nie powinno działać systemowo i długofalowo wzmacniać sektora?
Za rok NIW będzie obchodzić dziesięciolecie. W pierwszych latach swojej działalności wdrażał programy, które miały horyzont czasowy do 2030 roku, czyli ponad dziesięć lat. Ktoś z rządzących zadał sobie wtedy pytanie: jakie mają być organizacje pozarządowe w Polsce w 2030 roku? I zaczął to sukcesywnie wdrażać (czy w latach 2020-2023 szło to we właściwą stronę, możemy oczywiście dyskutować).
Mam wątpliwość, czy dziś Przewodniczący Komitetu ds. Pożytku Publicznego, wiceprzewodnicząca Komitetu, czy ktokolwiek w KPRM, ma wizję sektora pozarządowego w perspektywie dalszej niż wybory w 2027.
Bo musimy pamiętać, że za długofalowe i programowe działania NIW odpowiada nie dyrekcja Instytutu, ale właśnie Rada Ministrów.
Widmo radykalizacji i brak wizji sięgającej dalej niż wybory
Fajnie, że organizacje społeczne za kwotę 30 milionów kupują plecaki ewakuacyjne i robią pokazy pierwszej pomocy. Dziś, szczególnie po wydarzeniach ostatniego tygodnia, które miały miejsce w szkołach w różnych częściach kraju, dobrze wiemy, że nastroje w Polsce się z radykalizują. Według CBOS w 2024 roku 45 procent Polaków opowiadało się za przywróceniem w naszym kraju kary śmierci. Latem 2026 52 procent badanych sprzeciwiało się przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy, kraju ogarniętego wojną, gdzie każdego dnia w wyniku rosyjskich ataków giną ludzie. Ponad 10 procent Polaków popiera (a to poparcie cały czas rośnie) partię Grzegorza Brauna – jawnego antysemity, który chce ograniczenia praw dla mniejszości etnicznych i narodowych, który dopuszcza się także przemocy fizycznej.
Obawiam się, że jeśli Polska będzie się szła w tym kierunku, to niedługo przy tych defibrylatorach będą wisieć kartki z listą osób, które nie mogą z nich korzystać.
Bo wolność, demokracja, równość i prawa człowieka – wartości dziś dla nas nadal oczywiste, nie są dane raz na zawsze (wiemy, że prawa człowieka chociażby na granicy polsko-białoruskiej zostały już dawno zawieszone). Czy Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i rządzący pomogą nam się o nie troszczyć?
Anna Czyżewska, prezeska Federacji Mazowia, członkini Rady NIW-CRSO (jako przedstawicielka strony pozarządowej).
Źródło: inf. własna ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma