Społeczne Archiwum Osiedla Jazdów z Warszawską Nagrodą Edukacji Kulturalnej
Co może nam powiedzieć drzewo, które mijamy każdego dnia? Ile ma lat, co widziało i czy pamięta ludzi, którzy przed nami tworzyli to miejsce? W Wolnym Jazdowie takie pytania stają się punktem wyjścia do rozmowy o historii miasta, pamięci społecznej i odpowiedzialności za wspólną przestrzeń.
Nie tylko architektura
Związek Stowarzyszeń Wolny Jazdów otrzymał Warszawską Nagrodę Edukacji Kulturalnej za Społeczne Archiwum Osiedla Jazdów. Projekt pokazuje, że poznawanie historii miejsca nie kończy się na dokumentach i fotografiach. Równie ważne są wspomnienia dawnych mieszkanek i mieszkańców, codzienne praktyki oraz drzewa i rośliny, które od dziesięcioleci współtworzą lokalny krajobraz. W tym roku organizacja szczególnie uważnie przyglądała się właśnie zieleni Jazdowa, odkrywając w niej ślady powojennej odbudowy Warszawy i historii sąsiedzkiej wspólnoty.
Nagrodę odebrał zespół autorski projektu: Gabriela Stępniak, Dominika Dzieniszewska i Andrzej Górz – członkinie i członkowie organizacji.
Społeczne Archiwum Osiedla Jazdów przypomina, że historia miejsca nie składa się wyłącznie z dat, planów architektonicznych i oficjalnych dokumentów. Tworzą ją także osobiste wspomnienia, relacje między ludźmi, codzienna troska o otoczenie i przyroda, która przez lata towarzyszy kolejnym pokoleniom. Docenienie projektu Warszawską Nagrodą Edukacji Kulturalnej podkreśla znaczenie takiego podejścia do edukacji, kultury i budowania więzi z miejscem.
Odbudowa miasta to także odbudowa przyrody
Historia Jazdowa jest częścią historii powojennej Warszawy. Po 1945 roku odbudowa stolicy oznaczała nie tylko wznoszenie budynków i porządkowanie ulic. Konieczne było również przywracanie życia miejskiej przyrodzie, regeneracja gleby i odbudowa ekosystemu zniszczonego przez bombardowania, pożary i zalegający gruz.
W pierwszych latach po wojnie mieszkańcy mierzyli się z codziennością wśród ruin. Ziemia, na której miały rosnąć rośliny, często była wymieszana z gruzem, cegłami i odpadkami. Przywracanie jej żyzności wymagało pracy, pomysłowości i zaangażowania. Z perspektywy dzisiejszych badań nad historią miasta coraz wyraźniej widać, że proces odbudowy nie był wyłącznie realizacją odgórnych planów. Współtworzyły go również codzienne działania mieszkanek i mieszkańców.
Na Jazdowie te działania pozostawiły szczególnie widoczny ślad. Drzewa i krzewy sadzono nie tylko z myślą o estetyce. Dawały cień, osłaniały przed słońcem, zapraszały ptaki i dostarczały owoców. Pomagały oswajać przestrzeń, budować poczucie domu i tworzyć warunki do sąsiedzkich spotkań. Były wyrazem troski o miejsce, które miało służyć nie tylko pojedynczym osobom, lecz całej wspólnocie.
Jak wynika ze wspomnień zbieranych przez osoby zaangażowane w Społeczne Archiwum Osiedla Jazdów, roślinność i ziemia regularnie powracają w opowieściach dawnych mieszkanek i mieszkańców. Ziemię przywożono z różnych miejsc Warszawy i z innych części Polski, a rośliny pojawiały się w otoczeniu domów w odpowiedzi na konkretne potrzeby. Wiele nasadzeń powstawało spontanicznie, bez formalnych procedur i konsultacji. Były efektem indywidualnych decyzji, ale także poczucia odpowiedzialności za wspólne dobro.
Drzewa jako świadkowie historii
W tym roku Związek Stowarzyszeń Wolny Jazdów skierował szczególną uwagę na drzewa i rośliny rosnące na osiedlu. Stały się one nie tylko przedmiotem obserwacji, lecz także punktem wyjścia do rozmów o powojennej odbudowie, pamięci i relacjach międzypokoleniowych.
Jedną z bohaterek tegorocznych działań jest brzoza posadzona przez Marylę Kędzierską, dawną mieszkankę Jazdowa. Pani Maryla zamieszkała tu wraz z rodzicami w sierpniu 1945 roku, mając zaledwie trzy miesiące. Była związana z osiedlem od samego początku jego istnienia. Drzewo, które posadziła, pozwala spojrzeć na historię nie tylko przez pryzmat wielkich wydarzeń, ale też przez osobiste doświadczenie i konkretne gesty troski.
Brzoza staje się w ten sposób czymś więcej niż elementem krajobrazu. Łączy biografię konkretnej osoby z historią miejsca i przemianami miasta. Pokazuje, że pamięć może być zakorzeniona w przestrzeni, a opowieści o przeszłości można odczytywać także z tego, co rośnie wokół nas.
Nie każde drzewo zachowało się w niezmienionej postaci, a sam wiek rośliny nie wystarczy, by odtworzyć jej historię. Potrzebne są rozmowy, fotografie, wspomnienia i wspólne badania. Dopiero zestawienie tych źródeł pozwala odkrywać, kto sadził drzewa, dlaczego wybierał konkretne gatunki, skąd pochodziły rośliny i jak zmieniało się ich znaczenie dla kolejnych pokoleń.
Tak rozumiane archiwum wykracza poza tradycyjne gromadzenie materiałów. Staje się procesem wspólnego odkrywania historii, w którym wiedza dawnych mieszkanek i mieszkańców spotyka się z doświadczeniem osób współtworzących Jazdów dzisiaj.
Społeczne Archiwum Osiedla Jazdów było współfinansowane przez m. st. Warszawy.
Źródło: Wolny Jazdów
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma