Rekordowy stream Łatwoganga. Jak nowoczesne narzędzia i autentyczność wspierają zbiórki na cele społeczne?
„To jest naprawdę coś na miarę jakiegoś cudu. No ja nie wiem, czy takie rzeczy się w ogóle dzieją" – tak Piotr „Łatwogang" Garkowski (właściwie Piotr Hancke) skomentował największą ze zbiórek, które poprowadził podczas charytatywnego streamu Jej celem było wsparcie Fundacji Cancer Fighters. Czego możemy się nauczyć z tego wydarzenia o fundrasingu?
Stream charytatywny* zorganizowany w kwietniu 2026 roku przez influencera Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego był największym tego typu wydarzeniem w historii. W trakcie transmisji poprzez YouTube zebrano ponad 250 mln zł (ostateczne szacunki znacznie przekroczyły tę kwotę).
Łatwogang nieprzerwanie przez dziewięć dni przebywał na wizji, słuchając utworu „Diss na raka”, zapraszając do swojej kawalerki gwiazdy oraz innych twórców internetowych i zachęcając widzów do wpłat.
W tym artykule analizuję kluczowe punkty tej, największej z dotychczasowych, akcji Łatwoganga. Od tej pory zorganizował już kolejne streamy charytatywne i zapowiada następne. Różnorodne pomysły, nie tylko charytatywne, młodego streamera budzą zachwyt, ale i niepokój. Obawy rodzi ogłoszone 12 czerwca 2026 r. wyzwanie, polegające na tym, że jeśli 1 mln osób zaobserwuje konto na TikToku chorej na raka dziewczynki Maji, to Łatwogang w tym roku przebiegnie 24 maratony w 24 dni. Chciał, jak sam mówi, zrobić niespodziankę dziewczynce, która marzy o zostaniu TikTokerką. 23-letni influencer, wrażliwy na marzenia i potrzeby innych, stawia sobie wyzwania, które są dość ryzykowne.
Dziewięciodniowy stream charytatywny „Diss na raka"
Z charytatywnego streama Łatwoganga można się wiele nauczyć, choć w ogóle nie chodzi o to, żeby powtarzać akcję jeden do jeden we własnej organizacji.
Przypadek trafia na przygotowanego, ponieważ by taka zbiórka mogła dojść do skutku, muszą istnieć rozwiązania techniczne, które udźwigną ogromną liczbę zaangażowanych w oglądanie transmisji, wpłaty, pisanie komentarzy. W tym kontekście przygotowanym jest m.in. rynek platform zbiórkowych i operatorów płatności.
Natomiast
kluczowy składnik to ludzie. Po pierwsze, Łatwogang z jego autentycznością i wypracowaną wcześniej umiejętnością nawiązywania kontaktu z internautami, a po drugie – zespół Fundacji Cancer Fighters i twórców, którzy ich wsparli. Bez tych osób dziewięciodniowy stream na pewno nie byłby tym, czym się stał. A stał się największą zbiórką streamerską w historii Internetu.
Spójność i konsekwencja przede wszystkim, czyli skąd biorą się spontaniczne akcje
Na sukces zbiórki złożyło się wiele czynników.
Po pierwsze, historia założyciela Fundacji oraz konsekwentna praca jego najbliższych współpracowników i zaproszonych twórców nad utworami – tak, aby oddawały ducha organizacji i były akceptowane przez najważniejszych bohaterów i bohaterki tej akcji, czyli osoby chorujące na raka.
Po drugie, zaangażowanie Bedoesa i Łatwoganga, którzy dzięki swoim zasięgom i unikalnemu stylowi nadali całej akcji dodatkowy rozgłos.
Geneza Fundacji
Fundację Cancer Fighters założył Marek Kopyść, który sam przeszedł przez doświadczenie choroby nowotworowej. Jako piętnastolatek dowiedział się, że ma nowotwór złośliwy. Jak sam mówi, choroba nowotworowa to nie tylko kilka miesięcy leczenia, ale nierzadko zmiana życia na wiele lat. Przyznaje, że jego rodzice przez dłuższy czas spłacali długi zaciągnięte na ratowanie jego zdrowia. Dlatego teraz podkreśla, jak ważna jest każda wpłata wspierająca osoby chorujące na raka.
Swoim przykładem daje nadzieję innym, bo sam kiedyś usłyszał, że przeżyje jeszcze tylko dwa tygodnie. Siedemnaście lat później wciąż żyje, a od dziesięciu prowadzi Fundację.
Prezes Fundacji Cancer Fighter jest bezpośredni i autentyczny. Nie komplikuje też wiodącego przekazu swojej organizacji: „Nasza misja jest prosta - jesteśmy razem z Tobą, gdy walczysz z rakiem”.
Tak proste komunikaty są wiarygodne wtedy, kiedy za nimi stoi człowiek i jego historia. Odbiorcy czują, czy to, co mówimy jest tylko frazesem, czy wypływa z doświadczenia.
Koncept utworu „Diss na raka”
Piosenka, która stała się podstawą dla dziewięciodniowego charytatywnego streama Łatwoganga, powstała nieprzypadkowo, jest kolejną z serii nagrań. Widać, że Fundacja ma pomysł na mówienie o raku w sposób, który dodaje energii do walki, a nie dodatkowo osłabia osoby mierzące się z chorobą nowotworową.
W taką pozytywną komunikację angażuje się m.in. Aleksandra Kopyść (znana w Internecie jako Ciocia Ola), żona Marka Kopyścia, która pracuje z dziećmi na oddziałach szpitalnych. Doświadczenie Marka i Aleksandry oraz twórców, którzy angażowani się w projekt promocji misji Fundacji poprzez muzykę (m.in. Marek Unton, duet producencki Voskovy), są solidną bazą dla sukcesu fundraisingowego.
Do projektu muzycznego dołączyły kolejne osoby. Efektem jest seria nagrań (m.in. to poniżej).
Widać, że dzieci, które wystąpiły w piosenkach u boku twórców, odnalazły się w pracy z tekstami, rytmem i dźwiękiem. To także dowód na to, że dorośli - inicjatorzy akcji i twórcy – rzeczywiście dobrze poznali sytuację i możliwości małych artystów.
Bedoes 2115 podbija
Gdy pierwsze nagrania z serii „Diss na raka” zaczęły krążyć po Internecie, Bedoes 2115 aka Bedoes (właściwie Borys Piotr Przybylski), znany raper, postanowił wesprzeć pomysł, dołączając do akcji i tym samym zwiększając jej zasięgi. To właśnie wersja „Dissu na raka”, w której raper występuje z młodą wojowniczką, jedenastoletnią Mają Mecan, stała się trzonem streama charytatywnego Łatwoganga.
Dlaczego Łatwogang?
Łatwogang budował swoje zasięgi w Internecie przez kilka lat. Zasłynął tym, że angażował publiczność na TikToku kręcąc proste filmy z wyzwaniem. Przykładowo: „za każde trzy polubienia pod tym filmem zrobię jedną pompkę” i jednocześnie komunikował, że jeśli zawiedzie, to wyśle 100 zł osobie z największą liczbą polubień pod komentarzem. Widzowie zaczęli się angażować, czując prawdopodobnie, że mają wpływ na to, co dzieje się na profilu Łatwoganga.
Z czasem w jego nagraniach zaczęły występować znane osoby. Pewnego razu Piotrek Garnkowski pokazał się w krótkim filmiku z Wrocławia z Edem Sheeranem. Zapowiedzieli, że jeśli film dobije do miliona polubień, nagrają wspólną piosenkę. Internet szybko na to odpowiedział. Obietnicę zrealizowali:
Łatwogang pobił też rekord liczby komentarzy na TikToku akcją „Polska Gurom”. Zaczął od nagrania 11-sekundowej rolki przedstawiającej zdjęcie gór i opatrzonej podpisem „Polska gurom". Atmosferę podgrzewała rywalizacja z Amerykanami, do których należał wcześniejszy rekord.
Z czasem Łatwogang zaangażował się w zbiórki. Zorganizował akcje na rzecz zwierząt i na rzecz powodzian. Znowu całość opierała się na koncepcji wyzwania, w którym dominował komunikat: jeśli wpłacicie na dany cel, to zrobię określoną rzecz.
W streamie na rzecz Fundacji Cancer Fighters Łatwogang połączył kilka elementów, z których słynął już wcześniej: zaangażowanie publiczności, poczucie wpływu, wyzwanie.
Zapowiedział, że każde 100 000 polubień pod jego TikTokiem to 24 godziny słuchania „Dissu na raka” w wykonaniu Maji Mecan i Bedoesa. W efekcie przeprowadził dziewięciodniowy stream na YouTube, w czasie którego leciał zapętlony utwór, a Łatwogang pokazywał się w towarzystwie coraz to nowych, znanych gości i razem zachęcali do wsparcia Fundacji Cancer Fighters. Jednocześnie było widać liczniki wpłat od widzów.
Darczyńcy wpłacają, gdy są przekonani i gdy mają możliwość, by zrobić to prosto
Rzut oka na ekran streama pokazuje, że mechanizmy do wpłat odegrały kluczową rolę w całej akcji. Zastosowano kilka rozwiązań.
Darczyńcy mogli wpłacać bezpośrednio poprzez stronę Fundacji Cancer Fighters (mechanizm do wpłat). Można było wykonać przelew bankowy na konto organizacji. Zbiórkę zasilano również poprzez platformę crowdfundingową siepomaga.pl – tą drogą dokonano znacznej części wpłat.
Oprócz tego konto zbiórki można było doładować poprzez Tipply.pl, czyli platformę dla twórców internetowych (streamerów, YouTuberów, TikTokerów i influencerów) służącą do zbierania wirtualnych napiwków i płatnych wiadomości od widzów (tzw. donejtów). Na sam koniec użyto także zrzutki.pl, gdy ruch przeciążył pozostałe platformy.
Warto znać i rozumieć różnice między poszczególnymi rozwiązaniami technicznymi do prowadzenia zbiórek. Zachęcam do lektury zestawienia platform do zbiórek: Crowdfunding w organizacjach. Jak wybrać platformę do zbiórek internetowych >>
Szczególnie podczas lektury zestawienia platform zachęcam przedstawicielki i przedstawicieli organizacji społecznych do zwrócenia uwagi na kwestię zarządzania kontaktami darczyńców, którzy wpłacają pieniądze na waszą zbiórkę.
Do każdej akcji fundraisingowej powinniśmy dobrać narzędzia, które maksymalnie ułatwią nam kontakt z naszymi odbiorczyniami i odbiorcami, np.: łatwość wpłaty, możliwość śledzenia postępów zbiórki, kontakt z publicznością w przypadku wydarzeń online.
Co z tymi pieniędzmi, czyli jak Fundacja zareagowała na ogromny sukces?
W środowisku fundraiserek i fundraiserów uważa się, że
brak pieniędzy jest problemem, ale dla kogoś nieprzygotowanego nadmiar pieniędzy też może być kłopotem, ponieważ prowadzi do popsucia relacji z darczyńcami, utraty zaufania wewnątrz i na zewnątrz organizacji.
W tym kontekście warto zwrócić uwagę na reakcję Fundacji Cancer Fighters na sukces zbiórki zorganizowanej przez Łatwoganga. Na pewno skala wpłat zaskoczyła wszystkich.
Prezes Fundacji Marek Kopyść od początku postawił na jawność: informował, jak Fundacja szykuje się do wydania tych pieniędzy, znacznie większych niż się spodziewano. Uruchomił specjalną podstronę do rozliczenia zebranej kwoty. Rozszerzył grono odbiorczyń i odbiorców pomocy, zachowując jednocześnie kierunek działania i misję. Nie tylko zadeklarował konsultacje ze specjalistami ze świata onkologii, ale i na bieżąco o nich informuje w kanałach społecznościowych Fundacji.
Na stronie Fundacji Cancer Fighters czytamy także: „Wkrótce powołamy specjalną radę, która wesprze nas w odpowiedzialnym wykorzystaniu zebranych środków. Dołączą do niej eksperci związani z onkologią, leczeniem dzieci i wsparciem pacjentów, a także przedstawiciele fundacji i osoby zaangażowane w akcję. Przedstawimy jej pełny skład.” Na razie nie ma informacji, że Rada rzeczywiście powstała i kto do niej wszedł, ale kierunek jest dobry.
To ważne, by mieć scenariusz na wypadek sukcesu, a nie tylko w przypadku porażki.
Często podczas szkoleń z fundraisingu słyszę od przedstawicielek i przedstawicieli organizacji odpowiedź „dużo” na pytanie: „Ile pieniędzy potrzebujecie?”. Jednocześnie nie potrafią oni doprecyzować, na co konkretnie te środki zostaną przeznaczone. Nie potrafią również pokazać, kto jest odpowiedzialny za decyzje finansowe, a to jest szczególnie istotne, jeśli są one powiązane np. z zakupami wymagającymi specjalistycznej wiedzy medycznej.
W komunikacji Fundacji Cancer Fighters dobre jest także to, że jednocześnie pokazano komu organizacja pomoże od razu i kogo zaprosi do konsultacji na temat tego, jak zagospodarować pozostałe pieniądze, żeby przyniosły jak największy pożytek osobom walczącym z nowotworami.
Co mówi stream Łatwoganga o wspieraniu organizacji charytatywnych przez Polki i Polaków?
Jako społeczeństwo nie przodujemy w rankingach codziennego wspierania hospicjów, schronisk dla zwierząt, czy instytucji kultury. Jesteśmy znani na całym świecie z wielkich zrywów narodowych, jak np. gigantyczna pomoc udzielona po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, czy wsparcie rodaków podczas powodzi w południowej Polsce.
Dziewięciodniowy stream, mimo że nie był reakcją na nagłą katastrofę naturalną, czy zagrożenie militarne, wywołał podobne reakcje. Na ekranie mogliśmy oglądać niezmordowanego i zmęczonego Łatwoganga, który dotrzymał obietnicy i przez dziewięć dni słuchał „Dissu na raka”.
To, że z góry znaliśmy zasady organizacji streama (np. od czego zależy czas jego trwania) , widzieliśmy, ile wysiłku kosztuje jego prowadzenie, mobilizowało do zaangażowania „tu i teraz”, uruchamiało podobny proces szybkiej reakcji.
Stream charytatywny Łatwoganga pokazuje nam, jak wiele znaczy umiejętność łączenia doświadczeń i zasobów wielu osób oraz dobra między nimi współpraca. Jednocześnie pamiętajmy, że jako społeczniczki i społecznicy powinniśmy komunikować naszą pracę i potrzeby naszych organizacji na co dzień. Rzetelne informowanie i znajomość narzędzi fundrasingu przygotują nas na sukces.
Wymowna jest także reakcja Jurka Owsiaka, który – czasem w brutalnych słowach –- był porównywany do Łatwoganga. Owsiak pogratulował Piotrowi i przyznał, że wiele się można nauczyć z jego akcji
Opisana zbiórka nie jest pierwszą charytatywną inicjatywą Łatwoganga. Obecnie jest największą z dotychczasowych, choć od tego czasu Piotr wziął udział w streamie wyzwania rowerowego połączonym ze zbiórką dla indywidualnych pacjentów oraz w streamie dnia dziecka na oddziale onkologii dziecięcej.
* Słowniczek
- stream – inaczej streaming lub transmisja strumieniowa) to technologia pozwalająca na przesyłanie i odtwarzanie treści multimedialnych (dźwięku lub obrazu) przez internet w czasie rzeczywistym,
- stream charytatywny – transmisja na żywo w internecie, np. na platformach YouTube, lub Twitch, której głównym celem jest zebranie pieniędzy na wybrany cel społeczny
- diss – słowny atak, wyśmianie lub krytyka wymierzona w konkretną osobę; pochodzi od angielskich słów disrespect (brak szacunku) lub disparage (oczernianie). W muzyce (głównie rap) to utwór lub diss track stworzony specjalnie po to, by obrazić, poniżyć lub wytknąć wady innemu artyście.
Maya Olszewska – fundraiserka, trenerka i autorka książki „Jak finansować działalność społeczną. Narzędzia fundraisingu w Polsce” (2025). Od 2013 roku szkoli i doradza organizacjom w Polsce i za granicą w zakresie fundraisingu (w tym crowdfundingu) oraz współpracy z biznesem. Inicjatorka MjjO szkoły fundraisingu, współautorka wieloletniego projektu szkoleniowego “Twoje pierwsze kroki w fundraisingu”, autorka Fundraisingowego Ekspresu Kawowego (od 2019 roku). Prowadzi zajęcia i wystąpienia w języku polskim, angielskim i włoskim. Ma praktyczne doświadczenie w fundraisingu, konferansjerce oraz organizacji imprez kulturalnych, wydarzeń szkoleniowych i produkcji teatru niezależnego.
Źródło: inf. własna ngo.pl