PrAwokacje Izdebskiego. Dlaczego trzeci sektor powinien zaglądać do Centralnego Rejestru Umów
Od 1 lipca 2026 roku zacznie działać Centralny Rejestr Umów (CRU) – system, który ma umożliwić każdemu sprawdzenie, na co państwo i samorządy wydają publiczne pieniądze. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to rozwiązanie przeznaczone głównie dla administracji, audytorów, czy dziennikarzy śledczych. W rzeczywistości jednak CRU może mieć duże znaczenie także dla organizacji społecznych. Zarówno jako narzędzie kontroli, jak i źródło wiedzy o tym, jak w praktyce funkcjonują instytucje publiczne.
Jawność w praktyce
Dziś dostęp do informacji o umowach zawieranych przez instytucje publiczne jest w Polsce rozproszony i często trudny. Część danych trafia do Biuletynów Informacji Publicznej, część można uzyskać dopiero po złożeniu wniosku o informację publiczną. Każda instytucja publikuje je w inny sposób i w różnym standardzie.
Centralny Rejestr Umów ma ten chaos uporządkować. Informacje o umowach zawieranych przez jednostki sektora finansów publicznych – od ministerstw po gminy – mają być publikowane w jednym systemie i dostępne dla każdego bez konieczności składania wniosków. Jeśli system będzie działał zgodnie z założeniami, organizacje społeczne zyskają narzędzie pozwalające znacznie łatwiej analizować wydatki publiczne.
Wreszcie pełniejszy obraz wydatków
Znaczenie CRU wynika także z tego, że pokaże wydatki, które dziś pozostają w dużej mierze skrywane w szufladach i służbowych komputerów urzędów.
W Polsce duża część pieniędzy publicznych wydawana jest poprzez umowy zawierane poniżej progów krajowych prawa zamówień publicznych. Szacuje się, że około jednej trzeciej wszystkich wydatków państwa i samorządów realizowana jest właśnie w ten sposób.
Oznacza to, że ogromna część publicznych pieniędzy nie trafia do systemów zamówień publicznych, które pozwalają analizować duże kontrakty. Informacje o tych umowach są rozproszone, publikowane w różnej formie albo trudne do odnalezienia.
Centralny Rejestr Umów może tę lukę w dużej mierze wypełnić i pokazać pełen obraz wydatków publicznych w Polsce. Dzięki niemu będzie można zobaczyć nie tylko największe kontrakty, ale także ogromną liczbę mniejszych wydatków.
Co pokaże rejestr
W CRU publikowane będą podstawowe informacje identyfikujące każdą umowę zawieraną przez jednostkę sektora finansów publicznych. W systemie znajdzie się m.in. numer i data zawarcia umowy, okres jej obowiązywania oraz oznaczenie stron, czyli informacja o tym, z jakim podmiotem instytucja publiczna zawarła kontrakt. Rejestr będzie zawierał także opis przedmiotu umowy, informację o jej wartości lub maksymalnej wysokości zobowiązania, a w wielu przypadkach również wskazanie źródła finansowania, na przykład, gdy środki pochodzą z funduszy europejskich. System ma odnotowywać również zmiany w umowach, jeśli takie pojawią się w trakcie ich realizacji.
Nie będą to pełne treści kontraktów, ale zestaw tych danych pozwoli odtworzyć podstawowy obraz tego, kto z kim zawiera umowę, na jaką kwotę i w jakim celu.
Narzędzie nie tylko dla watchdogów
Centralny Rejestr Umów będzie szczególnie przydatny dla organizacji strażniczych, które zajmują się kontrolą życia publicznego. W jednym miejscu będzie można sprawdzić, jakie umowy zawiera dana instytucja i jak rozkładają się jej wydatki.
Ale znaczenie rejestru może być znacznie szersze.
Dla wielu organizacji społecznych dostęp do takich danych oznacza lepsze rozumienie tego, jak naprawdę funkcjonują instytucje publiczne. Analiza Rejestru może pokazać, jakie działania państwo faktycznie finansuje i czy deklarowane priorytety znajdują odzwierciedlenie w wydatkach.
Rejestr, w którym pojawi się także trzeci sektor
Warto pamiętać, że w CRU znajdą się również organizacje społeczne – wszędzie tam, gdzie zawierają umowy z instytucjami publicznymi. Dotyczy to zarówno realizacji zadań publicznych, jak i różnego rodzaju usług, ekspertyz czy innych projektów realizowanych na zlecenie administracji.
Rejestr pokaże więc nie tylko, jak państwo wydaje pieniądze, lecz także jak często współpracuje z organizacjami społecznymi. Może to stać się okazją do wykazania, jak dużą rolę trzeci sektor odgrywa w realizacji usług publicznych.
Wszystko zależy od szczegółów
Czy Centralny Rejestr Umów rzeczywiście stanie się przełomem w przejrzystości życia publicznego, zależy jednak od szczegółów jego funkcjonowania. Kluczowe będzie to, jak w praktyce urzędy będą wywiązywać się z nowego obowiązku oraz czy dane będzie faktycznie można łatwo wyszukiwać i analizować.
Bo przejrzystość państwa nie zaczyna się od stworzenia kolejnego systemu informatycznego. Zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś z tych danych naprawdę zaczyna korzystać.
Źródło: inf. własna ngo.pl
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.