Polska i UE ograniczają Oficjalną Pomoc Rozwojową. Nowe dane OECD za 2025 rok
Komitet Pomocy Rozwojowej OECD opublikował wstępne dane dotyczące Oficjalnej Pomocy Rozwojowej (ODA) za 2025 rok, potwierdzając bardzo niepokojący trend. Już trzeci rok z rzędu państwa członkowskie UE – w tym Polska – ograniczają wydatki w ramach oficjalnej pomocy rozwojowej.
Polska jest jednym z krajów, w których poziom oficjalnej pomocy rozwojowej był niższa w 2025 roku niż w roku poprzednim (-19 %), głównie ze względu na niższy poziom kosztów wsparcia uchodźczyń i uchodźców, które – zgodnie z metodologią DAC OECD – można kwalifikować jako ODA. Polska ODA stanowiła tylko 0,16 % polskiego dochodu narodowego brutto (DNB). To nieznacznie więcej niż w 2021 roku (0,15% ODA/DNB), czyli w roku poprzedzającym inwazję rosyjską na Ukrainę.
W 2025 roku Polska przeznaczyła na pomoc rozwojową 6,1 mld zł: 2,1 mld zł w ramach pomocy dwustronnej (34%) i ok. 4 mld zł w ramach pomocy wielostronnej (66%) czyli za pośrednictwem instytucji międzynarodowych, takich jak Unia Europejska, do których Polska wnosi swój wkład finansowy.
Polska pomoc rozwojowa i humanitarna dla Ukrainy wyniosła w 2024 roku 676,5 mln zł, w roku poprzednim było to 764 mln zł, a w 2023 – 966 mln zł. W kwocie tej nie są raportowane są koszty wsparcia dla osób uchodźczych z Ukrainy, które przebywają w Polsce. Pomoc osobom uchodźczym w kraju donora to odrębna kategoria wydatków. W 2025 roku wyniosła ona 827 mln zł, co stanowiło 13,6 % całkowitej polskiej ODA za ten rok.
Jak sytuacja wygląda w całej Unii Europejskiej? W 2025 roku aż 17 państw członkowskich UE zmniejszyło swoje ODA, co oznacza spadek wkładu państw UE o 9,9% od 2024 roku.
Te cięcia nie dzieją się w próżni. Wpisują się w globalny trend ograniczania pomocy. W 2025 r. całkowita ODA spadła o 23,1 pkt. proc. w ujęciu realnym w porównaniu z 2024 r. Jest to największy roczny spadek w historii. Aż o 38% spadły wydatki na pomoc humanitarną – pomoc, której celem jest ratowanie życia. Pytanie brzmi: jakie będą tego skutki dla większości świata?
– Opublikowane dane OECD jasno pokazują, że Polska nie jest wyjątkiem – mówi Jan Bazyl, dyrektor Grupy Zagranica. – Polska oficjalna pomoc rozwojowa wpisuje się w szerszy trend widoczny w całej Unii Europejskiej oraz globalnie: ograniczanie skali wsparcia i stopniowe odchodzenie od podstawowego celu współpracy rozwojowej, jakim jest walka z ubóstwem. Potwierdzają to także konkretne decyzje polskiego MSZ, takie jak zmniejszenie od 2026 roku liczby krajów priorytetowych Polskiej Pomocy, m. in. o Senegal i Etiopię. Jednocześnie w sposobie myślenia o współpracy rozwojowej niewiele się zmieniło. Po krótkim okresie mobilizacji związanym z wojną w Ukrainie i dużym wsparciem dla osób uchodźczych z Ukrainy w ramach polskiej ODA, wracamy de facto do punktu wyjścia sprzed 2022 roku. Współpraca rozwojowa cały czas pozostaje mało istotnym elementem działań zewnętrznych państwa – komentuje Jan Bazyl.
Najbardziej skutki cięć odczują regiony już teraz najbardziej potrzebujące wsparcia – przede wszystkim kraje najsłabiej rozwinięte (LDC) oraz państwa dotknięte kryzysami i niestabilnością. To właśnie tam pomoc rozwojowa często przesądza o dostępie do podstawowych usług oraz możliwościach poprawy warunków życia.
W 2026 roku OECD prognozuje dalszy spadek finansowania pomocy o kolejne 5,8%.
Źródło: Grupa Zagranica