Europejski Dzień Przeciwdziałania SLAPP. Polska z nowym prawem chroniącym organizacje społeczne
Europejski Dzień Przeciwdziałania SLAPP to w tym roku dla polskich organizacji społecznych czas wyjątkowy. 19 czerwca 2026 r. Prezydent RP podpisał ustawę anty-SLAPP, która wprowadza do naszego systemu prawnego wyczekiwane mechanizmy ochrony przed nadużywaniem procedur sądowych. Nowe przepisy mają skutecznie chronić stowarzyszenia, fundacje, niezależne media oraz aktywistów i aktywistki przed procesami, których jedynym celem było uciszenie krytyki obywatelskiej.
Systemowe uciszanie
SLAPP (z ang. Strategic Lawsuits Against Public Participation) to strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społeczeństwa w debacie publicznej. Są one wykorzystywane przez podmioty dysponujące dużymi zasobami finansowymi i wpływami – takie jak potężne korporacje, politycy czy instytucje państwowe – w celu zastraszania i uciszania krytyków. Celem tych pozwów z reguły nie jest wygrana w sądzie, lecz wywołanie przewlekłych, wyczerpujących i kosztownych procesów. Prowadzi to do powstawania tzw. efektu mrożącego, który skutecznie zniechęca obywateli do angażowania się w działania strażnicze i zabierania głosu w ważnych kwestiach społecznych.
CZYTAJ TAKŻE: Sejm przyjął ustawę anty-SLAPP. Nowe przepisy wzmocnią ochronę debaty publicznej >>
Skala problemu była w Polsce znacząca. Jak wskazywał opublikowany niedawno przez European Civic Forum raport „Civic Space 2026” (zawierający część opracowaną przez OFOP), pozwy typu SLAPP, obok mowy nienawiści i obaw przed inwigilacją, stanowiły jedno z głównych zagrożeń systemowych dla polskich organizacji społecznych. Głośnym przykładem tego typu nękania aktywistów była m.in. sprawa „Atlasu Nienawiści".
CZYTAJ TAKŻE: Nowy raport dokumentuje dalsze ograniczanie swobód obywatelskich w całej Europie >>
Szybka ścieżka i kary finansowe dla nękających
Sytuacja prawna znacznie się zmieniła 19 czerwca 2026 r., kiedy to Prezydent RP podpisał przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nową ustawę anty-SLAPP. Wprowadzone przez nią przepisy nie tylko wdrażają unijne standardy, ale wręcz wykraczają poza minimalne wymogi dyrektywy, dając ofiarom pozwów silne tarcze obronne.
Wśród najważniejszych mechanizmów wprowadzonych w ustawie znajdują się:
- szybka ścieżka odrzucania pozwów – sądy zyskują możliwość oddalenia oczywiście bezzasadnego powództwa lub uznania go za nadużycie już na wstępnym etapie postępowania, mając na to maksymalnie 3 miesiące.
- dotkliwe kary finansowe – powód nadużywający systemu sprawiedliwości może zapłacić grzywnę wynoszącą nawet do 100-krotności minimalnego wynagrodzenia oraz zostać zmuszony do pokrycia pełnych kosztów zastępstwa procesowego pozwanego.
- kaucje i publikacja wyroku – sąd może nałożyć na powoda obowiązek uiszczenia kaucji, a w razie przegranej – nakazać mu publikację wyroku na własny koszt.
- szersza rola organizacji społecznych – organizacje pozarządowe będą mogły w większym stopniu wspierać pozwanych aktywistów w sądach.
CZYTAJ TAKŻE:Nowy rozdział w ochronie wolności słowa i debaty publicznej >>
Sukces ma wielu ojców, a walka o wolność słowa trwa nadal
Przyjęcie ustawy to zwieńczenie ogromnej, wieloletniej pracy polskiej grupy anty-SLAPP, którą tworzyły m.in. Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz ARTICLE 19 Europe. Jednym z kluczowych sukcesów strony społecznej było przeforsowanie poprawki (zgłoszonej przez senatora Adama Bodnara) o tzw. "odwróconym ciężarze dowodu". Zgodnie z tym postulatem to nie pozwany aktywista, ale wnoszący powództwo musi udowodnić przed sądem, że jego pozew nie ma na celu zablokowania debaty publicznej.
CZYTAJ TAKŻE: Ustawa anty-SLAPP podpisana przez prezydenta! >>
Mimo radości z przyjętego prawa, organizacje społeczne podkreślają, że nie udało się zrealizować wszystkich postulatów. Niespełnionym żądaniem pozostało wyłączenie możliwości dochodzenia ochrony dobrego imienia przez podmioty wykonujące władzę publiczną. Co więcej, w dyskusji o SLAPP problem wykracza poza postępowania cywilne. Bolączką dziennikarzy i aktywistów od ponad 20 lat pozostaje art. 212 kodeksu karnego (przestępstwo zniesławienia), o którego dekryminalizację niezmiennie apeluje trzeci sektor. Ministerstwo Sprawiedliwości zadeklarowało pochylenie się nad tym problemem w trwającej kadencji Sejmu.
Przed nami czas testowania nowego prawa. Jak zauważają przedstawiciele Watchdog Polska, aby system zadziałał skutecznie, konieczne będzie teraz ścisłe monitorowanie implementacji przepisów oraz wdrożenie szkoleń dla sędziów.
Artykuł powstał z wykorzystaniem narzędzi AI.
Źródło: inf. własna ngo.pl