Czy od otrzymanej dotacji należy zapłacić VAT?
Dla wielu organizacji pozarządowych sprawa oczywista – od dotacji nie płacimy VAT-u. Jednak dla administracji skarbowej nic nie jest oczywiste. Co mamy robić? Czy możemy czuć się bezpiecznie z ugruntowanym w środowisku NGO-sów, ale też samych podmiotów udzielających nam dotacji (np. na realizację zadań publicznych), przekonaniem? Wyjaśniamy.
W skrócie
1. Przekonanie, że organizacje pozarządowe nie muszą w ogóle przejmować się "VATem od dotacji" jest błędne".
2. Kwalifikacja czy dotacja powinna zwiększać podstawę opodatkowania może zależeć od następujących czynników:
a. Czy działania projektu są realizowane bezpośrednio na rzecz dotacjodawcy?
b. Czy działania projektowe da się zakwalifikować jako działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów o VAT?
c. Czy dotacja ma bezpośredni wpływ na cenę dostarczanych w ramach projektu dóbr i usług?
3. Ocena kwalifikacji danej dotacji na gruncie VAT często wymaga dokładnej analizy konkretnego przypadku, w niektórych z nich odpowiedź może nie być jednoznaczna.
4. W ostatnich latach administracja skarbowa, szczególnie w interpretacjach indywidualnych, próbowała dość szeroko kwalifikować dotacje na różne projekty jako potencjalnie podlegające podatkowi VAT, takie podejście było jednak w wielu (choć nie we wszystkich) przypadkach kwestionowane przez sądy administracyjne.
5. Prawidłowa kwalifikacja dotacji dla celów VAT jest bardzo istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa finansowego organizacji i jej zarządu (więcej na ten temat m.in. tutaj: Odpowiedzialność członków zarządów… ).
VAT od dotacji – na czym polega problem?
Organizacje pozarządowe często otrzymują dotacje na realizowane działania i projekty. Natomiast bardzo rzadko zarządy podmiotów "obdarowanych" takim grantem zadają sobie pytanie czy dotacja może zostać, z punktu widzenia prawa podatkowego, uznana za zapłatę, od której należy potencjalnie odprowadzić podatek VAT, jak przy "zwykłej" fakturze. Dla rozwiania ew. wątpliwości podkreślam, że rozważamy zupełnie inny problem, niż kwalifikowalność podatku VAT od zakupionych towarów i usług w kosztach projektu.
Postawione pytanie brzmi – czy jeżeli nasza organizacja otrzymała dotację na realizację projektu, powinna rozważyć zarejestrowanie się jako czynny podatnik VAT i odprowadzenie, potencjalnie do 23%, podatku liczonego od kwoty otrzymanej dotacji?
Na wstępie trzeba podkreślić, że zdecydowana większość organizacji pozarządowych nigdy nie rozważa w ogóle takiego dylematu. I rzeczywiście, przez wiele lat w III sektorze utarło się przekonanie, że od dotacji nie ma VAT-u. Praktykę tę uznawały nie tylko organizacje, ale także organy administracji publicznej, np. ministerstwa czy samorządy, przyznające dotacje.
Zdaję sobie sprawę z tego, że z punktu widzenia wielu organizacji pozarządowych postawione wyżej pytanie o VAT od dotacji wydaje się absurdalne. Organizacje otrzymują dotację, w całości wydają ją na pokrycie kosztów projektu, nierzadko dokładając jeszcze wkład własny. Działania realizowane przez organizacje z dotacji w zdecydowanej większości mieszczą się w obszarach pożytku publicznego i realizują różnorodne cele społeczne. Organizacja zazwyczaj musi wydać dotację co do złotówki i nie może z niej nic sobie pozostawić w formie zysku. Obciążenie dotacji podatkiem VAT, w większości przypadków byłoby więc dodatkowym, często wysokim, wkładem własnym do projektu. W praktyce można byłoby to uznać za "karanie" organizacji specjalnym podatkiem za to, że realizuje działania społecznie użyteczne.
Niestety okazuje się, że z prawnopodatkowego punktu widzenia sprawa nie jest wcale oczywista, a przez ostatnie kilka lat toczyły się w tym obszarze liczne spory, w których udział brały administracja skarbowa oraz niektórzy dotacjobiorcy (choć w śladowych ilościach były to organizacje pozarządowe). Zapadło też wiele ciekawych wyroków w sądach administracyjnych.
Kiedy może należeć się VAT od dotacji – najważniejsze przesłanki
Na wstępie wyjaśnijmy krótko, że to czy dotacja powinna zostać ovatowana zależy przede wszystkim od odpowiedzi na poniższe pytania:
- Czy organizacja, realizując projekt przy pomocy dotacji, w rzeczywistości nie świadczy usług na rzecz dotacjodawcy?
- Czy organizacja, realizując projekt, prowadzi działalność zarobkową w rozumieniu przepisów o VAT (co bardzo ważne, nie musi to być tożsame z potocznym rozumieniem działalności zarobkowej, jako działalności przynoszącej zysk)?
- Czy otrzymana dotacja stanowi bezpośrednią dopłatę do ceny wykonywanych przez organizację, w postaci działań projektowych usług lub dostaw?
Pozytywna odpowiedź na pytanie 1. oznacza z reguły konieczność odprowadzenia podatku VAT. Jeżeli odpowiedź na pytanie 1. byłaby negatywna, rozważamy odpowiedź na pytanie 2. Jeżeli jest negatywna, VAT-u nie ma. Jeżeli natomiast odpowiedź na pytanie 2. jest pozytywna, musimy przejść do rozważenia dylematu z pytania 3. W takim przypadku odpowiedź pozytywna na pytanie 3. oznacza VAT, a odpowiedź negatywna jego brak.
Przyjrzyjmy się teraz dokładniej co musimy sprawdzić, aby odpowiedzieć na powyższe pytania.
Świadczenie usług przez organizację pozarządową na rzecz dotacjodawcy
Po pierwsze należy zawsze na wstępie rozważyć czy organizacja pozarządowa otrzymująca dotację nie jest faktycznie podwykonawcą dokonującym odpłatnej dostawy usług lub towarów na rzecz dotacjodawcy, a sama dotacja nie stanowi zwykłej zapłaty za taką usługę.
W szczególności samorządy terytorialne (JST), ogłaszając konkursy w ramach Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (UoDzPPioW), niekiedy tak formułują cele i oczekiwane efekty, że w praktyce wybrane podmioty mogłyby zostać uznane za podwykonawców, którzy świadczą usługi na rzecz danej JST. Takie ryzyko występuje np. w przypadku zlecania zadań różnego rodzaju usług, które mieszczą się w katalogu zadań własnych danej JST (np. gminy). W szczególności jeżeli ogłoszenie konkursowe jest sformułowane w taki sposób, że dotacjodawca dość dokładnie precyzuje czego konkretnie, w jakiej ilości i na jakich warunkach oczekuje, zachodzi podejrzenie, że organizacja realizująca w przyszłości projekt będzie faktycznie prowadziła działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu usług lub dostarczaniu towarów na rzecz JST. W przeciwnym razie jednostka ta byłaby bowiem zmuszona i tak zrealizować dane zadania własnymi zasobami lub ogłosić przetarg w ramach odpowiedniej procedury Prawa zamówień publicznych (PZP). I efekt takiego przetargu w rzeczywistości niczym by się nie różnił od efektów konkursu dotacyjnego na podstawie UoDzPPioW.
Zasadne wydaje się więc rozpatrzenie czy w takiej sytuacji ogłaszający konkurs nie jest odbiorcą danej usługi, a organizacja dysponująca grantem jej wykonawcą. Faktycznie jest to więc zwykła działalność gospodarcza. Powyższe rozumowanie dotyczy oczywiście nie tylko środków samorządowych, ale także innych podmiotów, w tym prywatnych, które chciałyby kupić jakieś usługi pod przykryciem dotacji.
W przypadku wielu działań i projektów realizowanych przez organizacje pozarządowe beneficjentami są jednak wyłącznie osoby lub podmioty trzecie. Podmiot przyznający dotację trudno uznać wtedy za zwykłego zleceniodawcę zamawiającego usługę, której sam jest beneficjentem.
W klasycznym mechanizmie odpłatnej dostawy towarów lub sprzedaży usług to zamawiający określa dokładnie jakiego rodzaju towary/usługi potrzebuje i dokonuje tego, np. w specyfikacji zamówienia, zapytaniu lub inny sposób bardziej bądź mniej sformalizowany. W procesie udzielania dotacji w wielu przypadkach mamy do czynienia z odwrotną sytuacją. Jest tak w szczególności gdy w ogłoszeniach konkursowych o dotację podmiot organizujący konkurs określa jedynie ogólne ramy i cele, na które dotacja może zostać przeznaczona. To podmiot składający wniosek staje się kreatorem szczegółów takiego projektu, dookreśla proponowanych odbiorców, działania oraz sposób ich realizacji. W tym kontekście otrzymujący dotację zazwyczaj nie dokonuje odpłatnej dostawy towarów ani odpłatnego świadczenia usług na rzecz dotacjodawcy. Czy w takiej sytuacji dylemat związany z podatkiem VAT od dotacji znika? Niestety też nie zawsze. Dlaczego? O tym w podrozdziale poniżej.
Cel zarobkowy działalności organizacji pozarządowych a status podatnika VAT
W kolejnym etapie trzeba rozważyć czy realizowane przez organizację pozarządową działania są dokonywane w ramach działalności gospodarczej w rozumieniu 15 ust. 2 ustawy vatowskiej (u.p.t.u.) i art. 9 ust. 2 dyrektywy Rady 2006/112/WE (tzw. dyrektywa vatowska).
Najważniejsza jest tu odpowiedź na pytanie czy w działaniach organizacji występuje element zarobkowy. Niestety ocena istnienia takiego elementu często nie jest oczywista i łatwo dostrzegalna. Sam fakt, że organizacja jest podmiotem o charakterze not-for-profit nie oznacza braku elementu zarobkowego i nieprowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów vatowskich. Ustawa o VAT bardzo szeroko definiuje bowiem działalność gospodarczą i wskazuje, że może ona być prowadzona niezależnie od celu i rezultatu (czyli np. osiągnięcia zysku) takiej działalności.
Ponieważ VAT jest podatkiem zharmonizowanym na poziomie UE problematyka ta była też wielokrotnie przedmiotem refleksji TSUE. W ostatnich latach sąd ten musiał się także pochylić nad polskimi sprawami, które były właśnie efektem sporów dwóch polskich gmin otrzymujących dotację z administracją skarbową o VAT od tych dotacji (por. z wyrokami TSUE C-612/21 i C-616/21, a dodatkowo także z C-520/14 oraz z wyrokami NSA I FSK 1240/19, I FSK 472/18, I FSK 1200/19, I FSK 1198/19, I FSK 678/21). W sprawach C-612/21 i C-616/21 oceniane były projekty, które gminy z otrzymanego dofinansowania realizowały na rzecz swoich mieszkańców. Odpowiednio dotyczyły one instalacji OZE lub usuwania azbestu w prywatnych nieruchomościach. Polska administracja skarbowa uznała, że gminy prowadziły, przy pomocy dotacji, faktyczną działalność gospodarczą na rzecz mieszkańców (świadczyła np. usługę instalacji OZE), a dotacja była dopłatą do ceny tej usługi, mającej swoich odbiorców i beneficjentów końcowych, którzy odnieśli konkretne korzyści z projektu. Dlatego, jej zdaniem, od dotacji powinien zostać odprowadzony podatek VAT.
TSUE podważył jednak założenie, że w tym przypadku możemy w ogóle mówić o prowadzeniu przez gminę działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o VAT. Zauważył bowiem, że w tej konkretnej sytuacji prowadzone działania nie miały na celu osiągania stałego dochodu przez dotacjobiorcę (tu gminę). Gmina, co do zasady nie prowadziła i deklarowała, że nie zamierza prowadzić stałej, zorganizowanej działalności w zakresie instalacji OZE czy usuwania azbestu, nie wykonywała żadnych czynności świadczących o tym, że będzie to jej regularne źródło przychodu. Nie będzie więc konkurować z innymi podmiotami działającymi na rynku w tych obszarach. Uzyskała jedynie (przy pomocy dotacji) rekompensatę poniesionych kosztów, związaną z realizacją projektu, mającego cele ogólnospołeczne. Wszystkie te okoliczności razem wzięte, przemawiały według TSUE za tym, aby nie uznać tego za działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów o VAT.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że sytuacja wspomnianych gmin nie zawsze odpowiada sytuacji organizacji pozarządowej otrzymującej dotację. W tamtym przykładzie było łatwe do wykazania, że gmina nigdy nie prowadziła i nie zamierza prowadzić działalności zarobkowej związanej np. z instalowaniem źródeł OZE swoim mieszkańcom. Działanie gminy w tej sprawie było jednorazowe, nie będzie ona w przyszłości konkurować z innymi podmiotami świadczącymi na rynku podobne usługi. W przypadku organizacji prowadzącej stałe działania sytuacja może być nieco odmienna. Należy tu więc ocenić całokształt zachowania organizacji w określonym obszarze. To znaczy nie tylko to, czy organizacja osiąga faktyczny zysk z tej działalności (jak wspomniano brak nastawienia na zysk nie wpływa na kwalifikację VAT), ale także czy organizacja szuka aktywnie środków na prowadzenie swoich działań w sposób regularny i zorganizowany, np. czy występuje o kolejne granty? Czy zatrudnia w tym celu pracowników lub ma regularnych współpracowników? Czy w rezultacie faktycznie konkuruje swoimi usługami na rynku z innymi przedsiębiorcami? Jeżeli organizacja jest w stanie wykazać, że nie wykazuje stałych przychodów z realizacji działań danego typu, nie realizuje ich w sposób zorganizowany i nie zachowuje się podobnie jak "zwykły" przedsiębiorca można postawić hipotezę o braku prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o VAT. W przypadku większych organizacji, prowadzących regularne, zorganizowane działania z pomocą dotacji nie zawsze to jednak będzie łatwe do wykazania. Często możemy mieć też niestety do czynienia z sytuacjami niejasnymi i spornymi.
Cenotwórczość dotacji a podatek VAT
Nawet jeżeli kwalifikacja projektu danej organizacji mieści się w działalności zarobkowej w rozumieniu przepisów o VAT lub jest przynajmniej wątpliwa, nie oznacza to automatycznie konieczności opodatkowania dotacji.
Kolejnym elementem, który wymaga rozpatrzenia w zw. z ew. podleganiem dotacji podatkowi VAT jest interpretacja art. 29a u.p.t.u, zgodnie z którym do podstawy opodatkowania włącza się także dotacje, ale jedynie te, które mają bezpośredni wpływ na cenę sprzedawanych towarów bądź świadczonych usług.
To właśnie wokół tego przepisu w ostatnich latach zrodziło się większość sporów beneficjentów dotacji z administracją skarbową. Spory te dotyczyły przede wszystkim interpretacji indywidualnych, o które występowały podmioty otrzymujące dotacje, chcąc wiedzieć czy należy od niej odprowadzić podatek VAT. W zdecydowanej większości dotyczyło to nie organizacji pozarządowych, ale JST i przedsiębiorców, ponieważ organizacje, z różnych względów, bardzo rzadko występują o takie interpretacje. Możemy jednak wykazać wiele analogii pomiędzy tamtymi, spornymi sytuacjami, a położeniem organizacji pozarządowej otrzymującej grant.
Musimy więc wyjaśnić co oznacza w praktyce pojęcie "dotacja mająca bezpośredni wpływ na cenę" oraz na czym polegają spory w jego interpretacji. W skrócie o wpływie na cenę możemy mówić gdy otrzymane dofinansowanie obniża o określoną kwotę opłatę, jaką musi ponieść odbiorca końcowy, aby otrzymać określony towar lub usługę.
Podręcznikowym przykładem takiego wpływu mogą być np. dopłaty, jakie JST udzielają przewoźnikom transportowym do przewozów lokalnych, w zależności od liczby przewiezionych pasażerów. Załóżmy, że bilet na dany przejazd normalnie powinien kosztować 10 zł. Ale za każdego pasażera powiat dopłaca 3 zł, w związku z czym klient płaci w rzeczywistości tylko 7 zł. Te 3 zł to jest właśnie "dopłata do ceny" i firma transportowa powinna je także uwzględnić w podstawie opodatkowania VAT, razem z 7 zł otrzymanymi od klienta.
Zwróćmy przy tym uwagę na dwie istotne rzeczy. Po pierwsze, w przypadku rozważania wystąpienia cenotwórczości płatnik nie musi już być jednocześnie odbiorcą usługi. Tutaj beneficjentem dopłaty jest pasażer, a płatnikiem samorząd. Płatność może więc pochodzić od osoby trzeciej, niekoniecznie od odbiorcy końcowego i nie ma to wpływu na kwalifikację na gruncie VAT.
Po drugie taka dopłata może wynosić 100% ceny. Czyli możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której odbiorca końcowy otrzymuje towar bądź usługę za darmo, jednakże z punktu widzenia podatkowego nie możemy mówić o jej bezpłatności. Po prostu w całości ich koszty pokryła osoba trzecia. I taka pozorna "bezpłatność" również nie oznacza braku podatku VAT.
Problem, z którym mierzymy się w ostatnich latach polega na tym, że organy skarbowe, przede wszystkim w interpretacjach indywidualnych, zaczęły bardzo szeroko traktować "wpływ na cenę". Rozumowały w następujący sposób: jeżeli jakiś podmiot (w tym organizacja pozarządowa) przy pomocy dotacji prowadzi np. szkolenia – to te szkolenia mają konkretnych, zidentyfikowanych odbiorców (osoby fizyczne bądź prawne), którzy odnoszą korzyści z udziału w nich. Fakt, że odbiorcy biorą udział w szkoleniach bezpłatnie nie ma tu znaczenia. Gdyby nie było dotacji uczestnicy musieliby zapłacić za udział w szkoleniu kwotę odpowiadającej równowartości kwoty dotacji podzielonej przez liczbę uczestników projektu. Organy skarbowe zaczęły więc twierdzić, że taka dotacja stanowi zapłatę za konkretną usługę (szkolenie) pochodzącą od osoby trzeciej (dający dotację) i stanowi w praktyce 100% dopłatę do ceny.
Przyjęcie takiego rozumowania oznaczałoby w zasadzie wywrócenie do góry nogami całego, projektowego systemu finansowania działań organizacji pozarządowych.
W większości projektów są bowiem przecież obecni jacyś konkretni beneficjenci, których można zidentyfikować z nazwy bądź imienia i nazwiska. W tej koncepcji stają się oni zwykłymi odbiorcami świadczonych na ich rzecz różnego rodzaju usług, których świadczenie podlega podatkowi VAT. Bez VAT-u ostałyby się jedynie dotacje podmiotowe (nie na konkretny projekt, ale daną organizację, niezależne od realizowanych działań; jak wiadomo w Polsce takich dotacji prawie nie ma), ewentualnie dotacje na działania, w których nie da się wyodrębnić konkretnych, jednostkowych odbiorców (np. kampanie komunikacyjne do szerokiej publiczności).
Czy sytuacja wygląda więc aż tak źle i wynika z tego, że większość dotacji powinna zostać w praktyce ovatowana? Moim zdaniem administracja skarbowa zbyt dalece zagalopowała się z interpretacją przepisów vatowskich.
Na szczęście dość często (choć nie w 100%) potwierdzają to wyroki sądów administracyjnych, w tym NSA, które wydają się kwestionować tak szeroko rozumianą cenotwórczość. Jakie argumenty za tym stoją?
Warunki wykazania wpływu na cenę na potrzeby uznania dotacji za kwalifikującą się do włączenia do podstawy opodatkowania VAT
Po pierwsze, zgodnie z przywołanym wcześniej art. 29a u.p.t.u, aby dotację uznać za podstawę opodatkowania, wpływ na cenę nie może być jakikolwiek, ale musi być "bezpośredni". Z takim bezpośrednim związkiem dopłaty z ceną mamy do czynienia w przypadku, gdy w sposób precyzyjny można określić wpływ dotacji na poziom ceny konkretnego towaru lub usługi, a wypłata konkretnej kwoty dotacji jest skorelowana z faktem wykonania określonej ilości usług (dostaw) i nie jest uzależniona dodatkowo od szeregu innych czynników. Jest to możliwe w przypadku, gdy dotację można uznać za korelat świadczonej usługi lub dostarczanego towaru, tzn., gdy wypłacana jest w razie świadczenia konkretnie zdefiniowanych usług lub dostawy konkretnie zdefiniowanych towarów, kwotowo również zależy od ilości świadczonych usług lub dostarczonych towarów i nie zależy od np. osiągnięcia innych wskaźników projektu, realizacji jego celów, faktu udokumentowania poniesienia określonych kosztów, etc.
Z tego wynika, że łącznie powinny być spełnione dwa warunki.
- Warunek pierwszy: w ramach dotacji jasno wyodrębnione zostały usługi/towary (w języku projektowym powiedzielibyśmy "produkty"), które powinny zostać dostarczone.
- Warunek drugi: usługi/towary te zostały wycenione, a wypłata dotacji jest ściśle powiązana z faktyczną ilością dostarczonych ostatecznie produktów, a nie zależy od łącznego spełnienia szeregu innych warunków, jak np. osiągnięcie określonych celów społecznych, udokumentowanie poniesienia konkretnych kosztów i innych kryteriów.
Co ważne nieuprawnione jest domyślne zakładanie istnienia ew. bezpośredniego wpływu dotacji na cenę. Dopiero niebudzące wątpliwości udowodnienie takiego związku pozwala na zakwalifikowanie dotacji do objęcia podatkiem VAT (por. wyrok I FSK 146/21).
Przyjrzyjmy się też uzasadnieniom innych wyroków sądowych:
Dla stwierdzenia wpływu dotacji na cenę nie wystarczy więc jakikolwiek jej związek z ceną. Taki związek może nie wystąpić np. gdy dotacja przeznaczona jest na realizację projektu jako całości. Wyodrębnianie części działań realizowanych w ramach projektów i sprowadzanie ich do usług (np. doradczych czy szkoleniowych lub innych) może być w takim przypadku nieuprawnione. Z podobną sytuacją możemy mieć do czynienia, gdy dotacja przeznaczona jest na pokrycie poniesionych kosztów w ramach realizowanego projektu. Oznacza to, że może wystąpić dofinansowanie (dotacja) o charakterze zakupowym, a nie dofinansowanie (dotacja) mające na celu sfinansowanie ceny sprzedaży. Zatem otrzymana dotacja, nie ma wpływu na cenę świadczonych usług (por. I FSK 626/19).
Nieuprawnione wydaje się też wywodzenie opodatkowania dotacji tylko z uwagi na to, że dzięki dofinansowaniu beneficjenci projektu wzięli w nim udział bezpłatnie, podczas gdy w normalnych warunkach rynkowych musieliby hipotetycznie zapłacić cenę za usługi rekompensującą przynajmniej wydatki związane z organizacją i przeprowadzeniem działań. Oznaczałoby to, że dotacjobiorca musiałby dokonywać przypisania zindywidualizowanych kosztów usług sfinansowanych z dotacji na rzecz poszczególnych uczestników projektu, czego w żadnym przypadku nie można utożsamiać z dotacją do ceny jednostkowej poszczególnych usług na rzecz konkretnych uczestników projektu (por. I FSK 2486/21).
Reasumując, zdaniem polskich sądów, sam fakt wykonywania określonych świadczeń na rzecz odbiorców projektu, za które ci teoretycznie być może musieliby zapłacić, gdyby nie było dotacji, nie może stanowić wystarczającego argumentu do stwierdzenia powiązania dotacji z ceną usługi/towaru.
Podobna argumentacja została zawarta także w innych wyrokach sądów administracyjnych (por. np. wyroki NSA: I FSK 53/24; I FSK 348/23; I FSK 110/19; I FSK 1501/20; I FSK 2365/19; I FSK 83/19; I FSK 1046/19; I FSK 1875/16; I FSK 2056/17; I FSK 1713/18; I FSK 1849/18; I FSK 1346/19; I FSK 217/21; I FSK 2367/19; a także np. WSA: I SA/Po 47/24; I SA/Gd 439/24; I SA/Bk 283/21; I SA/Gd 19/24; I SA/Łd 593/22; I SA/Wr 385/24; I SA/Sz 238/24; I SA/Gl 170/24; I SA/Ol 200/24; I SA/Ol 472/24; I SA/Gd 84/25.). W szczególności na uwagę zasługuje tu także wyrok NSA z marca 2026 roku, który dotyczył stricte organizacji pozarządowej (por. I FSK 1228/23).
Pamiętajmy jednak, że relatywnie korzystna dla dotacjobiorców linia interpretacyjna polskich sądów administracyjnych, którą obserwowaliśmy w ostatnich kilku latach w kwestii cenotwórczości nie oznacza zupełnego braku ryzyka VAT od dotacji. Ostateczna ocena tego ryzyka zależy zawsze od indywidualnej analizy danego projektu, w tym konstrukcji jego założeń i zapisów umowy, w szczególności sposobu rozliczania. Jeżeli ten wskazuje na bezpośrednie, bezsporne powiązanie ostatecznej kwoty dotacji z liczbą dostarczonych "produktów" ryzyko włączenia dotacji do podstawy opodatkowania VAT znacznie wzrasta. Niestety wiele przypadków może być niejednoznacznych i w sytuacji ew. sporu z organami skarbowymi mogą one wymagać rozstrzygnięć sądowych o trudnym do przewidzenia rezultacie.
Na koniec warto wspomnieć, że bezpieczne z punktu widzenia VAT wydają się dotacje instytucjonalne (czyli na ogólną działalność, nie na konkretny projekt) oraz dotacje na działania, w których nie da się wyodrębnić konkretnych odbiorców odnoszących korzyści z udziału w projekcie (np. kampania komunikacyjna w mediach, oczywiście pod warunkiem, że nie jest wykonywana na rzecz dotacjodawcy, o czym była mowa we wcześniejszych punktach).
Kwalifikacja do VAT, a standardowe wyłączenia
Dla porządku trzeba oczywiście zaznaczyć, że ostateczne uznanie dotacji jako kwalifikującej się pod przepisy vatowskie i mającej wpływ na cenę też nie zawsze oznacza, że należy zapłacić podatek. Każdy podmiot, w tym organizacja pozarządowa może korzystać ze standardowych zwolnień VAT, jak zwykły przedsiębiorca. Przede wszystkim są to zwolnienia podmiotowe (wartość sprzedaży do 240 tys. zł rocznie), jak i przedmiotowe, głównie z katalogu zawartego w art. 43.1. u.p.t.u. W przypadku zwolnień przedmiotowych należy jednak pamiętać, że jak zawsze w prawie podatkowym, takie zwolnienia są interpretowane ściśle i nie można luźną interpretacją rozszerzać ich znaczenia. W takiej sytuacji narażamy się na spory z organami skarbowymi. Szczegółowe rozważanie tych zwolnień to już jednak temat na zupełnie oddzielny artykuł.
zobacz w PORADNIK: VAT (podatek od towarów i usług)
Stołeczne Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych (SCWO) to system bezpłatnego wsparcia dla organizacji działających na rzecz Warszawy i osób w niej mieszkających.
Więcej informacji o ofercie SCWO znajdziesz na stronie: https://warszawa.ngo.pl/scwo. Projekt finansuje miasto stołeczne Warszawa.
Źródło: inf. własna poradnik.ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Skorzystaj ze Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych
(22) 828 91 23
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma