Od pół roku pod szyldem fundacji FemiVoice robimy podcasty. Rozmawiamy o kobietach, ich problemach, zdrowiu, sytuacji na rynku pracy, łączeniu ról. Pod odcinkiem o naukowczyniach niejaki michałmaro zostawił komentarz. Krótki. Zwięzły. Bez zbędnych ozdobników. Komentarz brzmiał: „Kobiety są głupie”.
Przyznam, że zostawił nas z pewnym niedosytem. Bo może to tylko początek zdania? Może dalszy ciąg miał brzmieć: „kobiety są głupie, a mężczyźni jeszcze bardziej”? Albo: „kobiety są głupie, poza moją: matką, babcią, siostrą, żoną” (niepotrzebne skreślić)?
Postanowiłyśmy dopytać. Czy chodzi tylko o naukowczynie, czy raczej o kobiety tak bardziej ogólnie? Czyli wszystkie bez wyjątku? Niestety michałmaro nie odpowiedział. A szkoda, bo temat wydaje się arcyciekawy. I jeśli się nad tym chwilę zastanowić, to rzeczywiście może coś w tym jest.
Weźmy takie zaangażowanie społeczne. Czyli co? Robienie rzeczy nie dla siebie, tylko dla jakiejś grupy osób. I to nie dla rodziny, czy znajomych. To oznacza zasuwanie na rzecz ludzi, których często nawet nie znasz! Ba, żeby jeszcze ludzi. To też działania na rzecz zwierząt. Albo przyrody. No, czy to nie jest głupie? Na co takie osoby liczą? Że co – drzewo im się jakoś odwdzięczy, pomoże coś załatwić? Albo pies? Bo że kot, to wiadomo, na pewno nie.
A większość osób angażujących się w wolontariat, czy działania społeczne, to właśnie kobiety. Prowadzą zajęcia dla dzieci, organizują zbiórki, wspierają osoby w kryzysie, piszą projekty, pilnują budżetów, prowadzą spotkania, odbierają telefony, odpisują na maile i próbują ogarnąć rzeczy, które – gdyby nikt się nimi nie zajął – po prostu by się nie wydarzyły.
Rzeczywiście dość nierozsądne. Przecież mogłyby robić coś znacznie bardziej praktycznego. Na przykład komentować w internecie.
Niektóre posuwają się jeszcze dalej i zostają naukowczyniami. Prowadzą badania, uczą, publikują artykuły, odkrywają rzeczy, których wcześniej nikt nie wiedział. A to już naprawdę poważny błąd strategiczny. Bo nauka, jak wiadomo, jest znacznie mniej efektywna niż komentarze w internecie. W nauce wciąż trzeba coś sprawdzać i udowadniać. W komentarzach wszystko wiadomo od razu.
Są też takie, które zostają nauczycielkami. Albo przedszkolankami. Albo pielęgniarkami. Czyli wybierają zawody wymagające ogromnej odpowiedzialności, cierpliwości i odporności psychicznej, często niedoceniane, a przy tym absolutnie niezbędne dla funkcjonowania społeczeństwa. To nie tylko mało racjonalne, ale szczerze mówiąc też trochę wredne, biorąc pod uwagę tabuny kierunkowo wykształconych mężczyzn, których te zaborcze kobiety nie dopuszczają do ich wymarzonych zawodów.
Kobiety mają też skłonność do planowania rzeczy niemożliwych. W jednej dobie próbują zmieścić pracę, dzieci, dom, rozwój osobisty i jeszcze kawałek życia towarzyskiego. Tymczasem rozsądny człowiek planuje dzień realistycznie: dwa, góra trzy krótkie i celne komentarze w internecie. Bez czytania treści, którą komentuje. Bez dyskusji. Bo przecież już wszystko wie.
Kobiety są głupie nie od dziś. Od wieków robią jeszcze coś bardziej nierozważnego – walczą o swoje prawa. O ile można jakoś zrozumieć, że miały o co walczyć te kilkaset lat temu, to o co chodzi im dzisiaj? Przecież już całkiem sporo osiągnęły: studiują, głosują, ubierają się, jak chcą. Naprawdę, po co jeszcze drążyć temat?
Internet ma pewną niezwykłą właściwość: pozwala bardzo szybko ocenić, kto jest głupi. I natychmiast podzielić się tą diagnozą w komentarzu.
Szczęśliwie w życiu ani mądrość, ani głupota nie są przypisane do płci. W każdej można znaleźć ludzi robiących rzeczy wielkie i odważne oraz te mniej spektakularne, ale ważne i potrzebne – kobiety, mężczyzn i tych, którzy nie mieszczą się w tym prostym podziale.
Ten felieton ukazuje się dwa dni po Dniu Kobiet, czyli w Dniu Mężczyzny. To dobry moment, żeby przypomnieć rzecz dość prostą: świat zmieniają nie płcie, tylko konkretne osoby.
Te, które prowadzą badania. Uczą dzieci. Pracują w szpitalach. Zakładają organizacje społeczne.
Inni piszą komentarze. Czasem bardzo krótkie.
Michałmaro, pozdrawiamy!
Źródło: informacja własna ngo.pl