Świętujemy całe stulecie
Rok 2018 upływa pod hasłem 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W Warszawie koordynacją wydarzeń związanych z tą datą zajmuje się Dom Spotkań z Historią (DSH), który zaprasza do współpracy także organizacje pozarządowe - rozmawiamy z Piotrem Jakubowskim, dyrektorem DSH.
Agata Diduszko-Zyglewska: Polskie święta narodowe stają się od kilku lat okazją do wydarzeń o różnym charakterze. Niektóre z nich ze względu na używaną przez część uczestników symbolikę są kontrowersyjne jak Marsz Niepodległości. Czy Polaków nie da się przekonać do bardziej radosnego i mniej konfrontacyjnego świętowania?
Pełnicie rolę koordynatora?
Czy każda instytucja lub organizacja może się do was zgłosić z prośbą o dopisanie swojego działania do waszego kalendarza?
Stulecie niepodległości zbiega się ze stuleciem uzyskania praw wyborczych przez Polki. Czy ten aspekt sprawy znajdzie jakieś odzwierciedlenie w programie?
Czy DSH ma dodatkowy budżet związany z obchodami stulecia, w ramach którego planuje konkursy dla NGO?
Podczas wydarzeń, na które nie macie wpływu jak Marsz Niepodległości czy nacjonalistyczny wiec każdego 1 sierpnia o 17.00 na Rondzie Dmowskiego, pojawiają się w przestrzeni publicznej miasta hasła i znaki, które muszą budzić niepokój historyka Warszawy, jak faszystowskie pozdrowienie, rasistowskie odwołania i symbole związane z międzywojennym ruchem faszystowskim. Wydaje mi się, że to wszystko świadczy o brakach w rzetelnej wiedzy historycznej wśród ludzi używających tych symboli. Macie pomysł jak dotrzeć z pogłębioną wiedzą do tych młodych ludzi?
Uważamy, że perspektywa jednostki jest jednym z kluczowych punktów obserwacji historii, który zarazem pobudza emocje. Historia, opisująca konkretny los, rozgrywający się w lokalnym środowisku znanym odbiorcy, dociera do niego o wiele mocniej niż suchy komunikat z podręcznika.
Dlatego na przykład tak chętnie korzystamy w naszych projektach z materiałów, które od lat 80. gromadzono w Archiwum Historii Mówionej, obecnie największym w Polsce zbiorze oral history, współprowadzonym przez DSH i KARTĘ. Tylko, że tego rodzaju działania są taką pozytywistyczną pracą u podstaw, która ma charakter długofalowy.
Poza tym pewne procesy społeczno-polityczne mają swoją dynamikę, na którą rzecz jasna nie mamy wpływu. W związku ze wspomnianymi drastycznymi faktami, nie mamy poczucia, aby udało nam się osiągnąć nasze cele w upowszechnianiu pamięci historycznej. Ale nie poddajemy się. Mamy w swoim codziennym programie edukacyjnym poranne i wczesnopopołudniowe pasmo zajęć w całości przeznaczone dla szkół.
Staramy się działać także w przestrzeni publicznej, żeby nasze działania nie ograniczały się do tego budynku. Robimy akcje nie tylko na Skwerze im. ks. Twardowskiego przed naszą siedzibą, ale też w różnych innych punktach Warszawy. Współpracujemy z Biurem Edukacji Urzędu Miasta, w ten sposób zyskując przełożenie na szkoły. Teraz wspólnie szykujemy dla uczniów publikacje i konkursy związane z rocznicą niepodległości.
Przygotowujemy też broszurę „Vademecum niepodległości”, która będzie rozdawana m.in. wszystkim maturzystom, ale też uczestnikom różnych niepodległościowych wydarzeń. Przygotowujemy publikację dla najmłodszych „Historyjki o Warszawie Niepodległej”, której bohaterów wykreował piórkiem Bohdan Butenko. Szykujemy też warszawską mapę niepodległej – aplikację na urządzenia mobilne, która będzie zawierała punkty w mieście związane z niepodległością, opatrzone tekstowo-zdjęciową ilustracją źródłową. Planujemy wykorzystanie w aplikacji technologii augmented reality oraz interaktywnych komponentów gry miejskiej. Trzeba będzie rozwiązywać zagadki, aby przechodzić do kolejnych miejsc. Przy tym projekcie współpracują z nami różni dzielnicowi dokumentaliści. Przygotowujemy też wystawę plenerową „Teraz będzie Polska” specjalnie z myślą o dzielnicach – będzie ona zawierała części dotyczące lokalnej historii. O wszystkim będziemy informować w naszym serwisie stolicawolnosci.pl.
Nie mogę nie zadać na koniec pytania o to, wokół czego toczy się obecnie burzliwa debata publiczna czyli o ustawę o IPN, wprowadzającą m.in. kary więzienia za obrażanie narodu polskiego przez powiększanie jego roli w Zagładzie. Czy uznaje pan, że tego rodzaju prawodawstwo może wpłynąć ograniczająco na debatę historyczną i edukację, czy też nie ma się czym martwić?
Wydaje się, że w kontekście odchodzenia ostatnich naocznych świadków tych wydarzeń, pielęgnowanie świadectw staje się coraz istotniejsze.
W tej chwili w Polsce istnieją już dziesiątki archiwów historii mówionej. Prowadzą je instytuty naukowe i organizacje pozarządowe. Perspektywa pojedynczego człowieka pozwala dostrzec zupełnie inne aspekty historii, także tej wielkiej. Mam nadzieję, że uda nam się dać warszawiakom w tym roku wgląd w przeszłość w sposób, który nie pozostawi ich obojętnymi. Dlatego gorąco zachęcamy wszystkich do śledzenia programu wydarzeń opatrzonych hasłem „Stolica Wolności 1918-2018” i jak najszerszego w nich uczestnictwa.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Skorzystaj ze Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych
(22) 828 91 23
-
●Beata Kubiszyn-Puka
-
●Katarzyna Garbowska
-
●Aneta Maria Pawelczyk-Piłat dla ngo.pl