Starzenie się społeczeństwa: mniej katastrofizmu, więcej współpracy – zacznijmy od narady lokalnej
Jesienią 2025 roku w siedmiu miejscach w Polsce odbyły się narady poświęcone wyzwaniom starzejącego się społeczeństwa. To nie były kolejne teoretyczne debaty, lecz praca na konkretach: od walki z niedożywieniem po pomoc doraźną. Przyglądamy się wnioskom płynącym z projektu Fundacji Biedronki i Fundacji Stocznia. Sprawdzamy, jakie mechanizmy współpracy warto wdrożyć w samorządach, by lokalna sieć wsparcia przestała być tylko hasłem, a stała się faktem.
Obserwując polskie media z ostatnich miesięcy i sposób, w jaki mówią o demografii, łatwo odnieść wrażenie, że czeka nas katastrofa. Dużo w nich o problemach wynikających z procesu starzenia się społeczeństwa, mało o tym, że jego struktura po prostu się zmienia i należy potraktować to jako wyzwanie, z którym – jak w z wieloma innymi, możemy sobie poradzić. Możemy to zrobić jako całe społeczeństwo i państwo, ale również jako społeczności lokalne.
Reagowanie na wyzwania demograficzne to nie tylko kwestia utrzymania systemu emerytalnego, lecz także codziennego wsparcia w miejscu zamieszkania oraz lokalnych rozwiązań opartych na sieciach współpracy, integracji i aktywizacji. Takie rozwiązania mogą – i powinny – wyrastać z rozmowy opartej na wspólnym rozeznaniu: inwentaryzacji zasobów, które mamy jako społeczność, oraz pomysłów na to, jak lepiej je wykorzystać, by skuteczniej odpowiadać na zmiany. Prostym narzędziem do prowadzenia takiej rozmowy może być narada lokalna.
Pod koniec 2025 roku Fundacja Biedronki – specjalizująca się m.in. w dostarczaniu konkretnego wsparcia osobom starszych w potrzebie – zorganizowała w Warszawie wydarzenie pt. „Dobrze długo żyć! Forum Lokalnych Inicjatyw Senioralnych”. Spotkanie to było m.in. podsumowaniem cyklu narad lokalnych, które odbyły się jesienią zeszłego roku w siedmiu miejscach w Polsce i dotyczyły wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństwa.
Do zaprojektowania i przeprowadzenia procesu związanego z tym cyklem Fundacja Biedronki zaprosiła nas – Fundację Stocznia – korzystając z naszego doświadczenia we włączaniu różnych interesariuszy w tworzenie polityk publicznych. Narady były koordynowane lokalnie przez działające na miejscu organizacje pozarządowe, dla których kwestie starzenia się społeczności należą do kluczowych obszarów działań.
W pierwszej części tekstu przyjrzymy się temu, jak narady zostały zaprojektowane, jak przebiegały i jakie przyniosły efekty. W drugiej wskażemy, kto i jak może przeprowadzić podobną naradę w swojej miejscowości.
Czym jest narada?
Narada to proste narzędzie: ustrukturyzowana, moderowana dyskusja wokół tematu ważnego dla danej społeczności. W Fundacji Stocznia wykorzystywaliśmy je w różnych obszarach – m.in. podczas spotkań poświęconych tematyce kosztów energii czy lokalnej gospodarki wodnej. Niezależnie od tematu schemat narady jest podobny. W pierwszej części uczestnicy poznają diagnozę danego wyzwania, w drugiej wspólnie zastanawiają się, jak można na nie odpowiedzieć i jakie działania warto podjąć.
Narady mogą różnić się przede wszystkim doborem uczestników: można je otworzyć dla wszystkich zainteresowanych albo oprzeć je na osobach zaproszonych imiennie, np. reprezentujących określone instytucje i organizacje. Oba rozwiązania mają swoje mocne strony i ograniczenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, by je łączyć – zapraszać kluczowych interesariuszy, a jednocześnie otwierać naradę dla mieszkańców – albo organizować kilka spotkań w różnych formatach.
Jak wyglądały narady lokalne w projekcie?
W przypadku narad wokół wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństwa zdecydowaliśmy się na formułę opartą na zaproszonych osobach. Wynikało to z dwóch powodów: po pierwsze, poruszane tematy były konkretne i często wymagały specjalistycznej wiedzy; po drugie, jednym z kluczowych celów było rozpoznanie lokalnych zasobów, które w dużej mierze znajdują się w określonych instytucjach i organizacjach. To praca na tych zasobach była w tym procesie szczególnie istotna – stąd decyzja o naradzie w ograniczonym gronie.
Tematy narad, ustalone na etapie projektowania, dotyczyły: niedożywienia i niskiej jakości produktów spożywanych przez osoby starsze; wykluczenia transportowego osób starszych; samotności osób starszych; pomocy doraźnej dla osób starszych; dostępu do informacji i pomocy w pozyskaniu świadczeń przysługujących osobom starszym.
Każda z lokalnych organizacji odpowiedzialnych za koordynację narady wybierała jeden ze wspomnianych wcześniej tematów. To on wyznaczał, jakich interesariuszy należy zidentyfikować i zaprosić do udziału w spotkaniu. W siedmiu naradach lokalnych uczestniczyło łącznie 160 osób, reprezentujących różne instytucje samorządowe, ale też podmioty spoza administracji – m.in. kościół, pocztę, placówki medyczne czy firmy prywatne. Każda z uczestniczących osób wniosła do rozmowy inną perspektywę i mogła podzielić się innym typem zasobu. W naradach kluczowe było szerokie rozumienie „zasobu” – nie tylko jako środków finansowych, czy infrastruktury, lecz także (a często przede wszystkim) jako wiedzy i doświadczenia, sieci kontaktów, pomysłów, czasu, ludzi oraz umiejętności łączenia środowisk i dostrzegania nieoczywistych powiązań.
Jak już wspomnieliśmy, zgodnie ze stosowaną przez nas praktyką, każda narada powinna rozpoczynać się od diagnozy danego wyzwania. Rozumiemy ją jako przedstawienie problemu tak, jak opisują go dane. Dla każdego z ww. wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństwa przygotowaliśmy wcześniej ekspertyzy ogólne. Po ich prezentacji podczas narady diagnoza była uzupełniania o perspektywę lokalną, wydobywaną w toku moderowanej dyskusji z udziałem osób uczestniczących. Dzięki temu możliwe było zestawienie obrazu „ogólnego” z tym, jak dane wyzwanie wygląda w konkretnej miejscowości i w codziennym doświadczeniu lokalnych instytucji oraz organizacji. Na tym etapie zbierano także informacje o tym, jak w danym miejscu układa się współpraca między różnymi podmiotami.
Co wynika z narad? Po pierwsze: informacja
Niezależnie od miejsca i od tego, jakim wyzwaniem zajmowaliśmy się podczas narady, z przeprowadzonych diagnoz wyłaniają się wspólne wnioski. Jednym z kluczowych czynników – a zarazem zasobów – wpływających na skuteczność działań na rzecz osób starszych jest informacja. Można ją rozumieć na dwa sposoby. Z jednej strony jako wiedzę o dostępnej ofercie: usługach i formach wsparcia, o których powinni wiedzieć odbiorcy. Z drugiej – jako dane o tym, kto, gdzie i jakiej pomocy potrzebuje w danym otoczeniu.
Diagnozy pokazały, że często obie te warstwy nie działają: osoby potrzebujące nie wiedzą o istniejących usługach, a podmioty oferujące wsparcie mają trudności, by dotrzeć do właściwych osób. W efekcie problemem bywa nie brak oferty – czy to zajęć aktywizacyjnych, czy pełnowartościowych posiłków – lecz zlokalizowanie osób potrzebujących i skuteczne poinformowanie ich o dostępnych rozwiązaniach.
Dobrze obrazuje to przykład, który pojawił się podczas jednej z narad. W gminie X funkcjonuje organizacja specjalizująca się w produkcji posiłków dostosowanych do potrzeb osób starszych, u których występuje zjawisko niedożywienia. Warto tu wspomnieć, że niedożywienie to jeden z ważniejszych problemów dotykających osoby starsze, zwłaszcza po 80. roku życia i na który wpływ ma wiele czynników, w tym zdrowotnych i społeczno-kulturowych. Jednym z największych problemów, z jakim boryka się organizacja, to dotarcie do osoby, u której diagnozuje się niedożywienie lub występuje ryzyko jego pojawienia się. Taka diagnoza najczęściej pojawia się w placówkach medycznych – i tam też często zostaje. Wynika to m.in. z ograniczeń związanych z ochroną danych osobowych, ale także (a być może przede wszystkim) z braku wypracowanego systemu i praktyk przepływu informacji między podmiotami, które mogłyby wspólnie reagować na problem. W konsekwencji lokalny zasób – organizacja dysponująca wiedzą i zapleczem do przygotowania specjalistycznej żywności – nie jest w pełni wykorzystywany.
Co wynika z narad? Po drugie: relacje i zaufanie
Kolejnym wnioskiem, który powtarzał się we wszystkich naradach w części diagnostycznej, był brak – albo niewykorzystanie – potencjału relacji. Można go rozumieć na co najmniej dwa sposoby: jako współpracę między różnymi podmiotami oraz jako tworzenie więzi między daną instytucją a odbiorcą jej działań.
Pierwszy wymiar dobrze pokazuje przykład jednej z gmin, w której odbywała się narada. Działa tam kilkanaście grup wolontariackich przy różnych instytucjach. Ponieważ nie są one koordynowane przez żaden nadrzędny podmiot, w praktyce nikt nie ma pełnego obrazu tego zasobu: nie wiadomo, ile osób jest zaangażowanych w wolontariat i jak można by ten potencjał wykorzystać w odpowiedzi na pojawiające się lokalne potrzeby.
Drugi wymiar relacji wyraźnie pojawiał się niemal na każdej naradzie. Z dostępnej oferty integracyjno-aktywizacyjnej korzysta zwykle wąska grupa osób. Korzystanie z oferty to oczywiście dobry znak – ale jeśli chcemy realnie przeciwdziałać np. samotności, potrzebujemy dotrzeć przede wszystkim do tych, którzy są nią najbardziej dotknięci. To oznacza dla instytucji/organizacji dwa zadania: po pierwsze, lepsze rozpoznanie, gdzie są te osoby i jak do nich dotrzeć z informacją o ofercie; po drugie, zbudowanie relacji, dzięki której pojawi się gotowość, by z tej oferty skorzystać. Warto dodać jeszcze trzeci „międzyludzki” wymiar relacji. W opowieściach osób uczestniczących w naradach często wybrzmiewał deficyt codziennych więzi i kontaktów. Żeby takie relacje mogły się pojawić, potrzebne są miejsca i sytuacje, które to umożliwią – a to zwykle zaczyna się od relacji między człowiekiem a instytucją lub organizacją, która może włączyć go w szerszą sieć kontaktów.
W tym miejscu pojawia się kolejny, kluczowy czynnik: zaufanie. Bez niego trudno budować relacje odbiorców z instytucjami i organizacjami. W wielu naradach powtarzał się głos, że część osób nie korzysta z dostępnych usług, bo ma ograniczone zaufanie do podmiotów, które je oferują.
Relacje (rozumiane jako współpraca), zaufanie oraz przepływ informacji silnie się ze sobą łączą i wspólnie wpływają na to, jak społeczność radzi sobie z wyzwaniami – demograficznymi i nie tylko.
Każdy z tych obszarów można jednak wzmacniać: poprzez konkretne działania, praktyki współpracy i świadome budowanie komunikacji oraz kontaktu z odbiorcami.
Jak praktycznie wykorzystać lokalne zasoby?
Propozycje działań na rzecz radzenia sobie z wyzwaniami związanymi ze starzeniem się społeczeństwa, powstawały w drugiej części narady, potocznej nazywanej „generowaniem pomysłów”. Gdy uczestnicy mieli już wspólną, uporządkowaną wiedzę na temat danego wyzwania – i uzupełnili ją o lokalną perspektywę – mogli przejść do rozmowy o tym, jak odpowiedzieć na zdiagnozowane problemy.
W tej części kluczowe jest nazwanie i zobaczenie własnych zasobów. Dlatego dobrze zacząć od krótkiego przeglądu tego, jak poszczególne instytucje i podmioty już dziś reagują (lub próbują reagować) na dane wyzwanie. Dopiero na tej podstawie można szukać logicznych połączeń między istniejącymi działaniami i kompetencjami – tak, by wykorzystywać je lepiej, wspólnie i bardziej efektywnie.
Wracając do problemu przepływu informacji i przykładu organizacji produkującej specjalistyczną żywność, która ma trudności z dotarciem do osób dotkniętych zjawiskiem niedożywienia/ryzykiem niedożywienia: podczas narady pojawił się pomysł wykorzystania portali komunikacyjnych do szybkiej wymiany informacji między podmiotami. Chodziło zwłaszcza o usprawnienie kontaktu między tymi, którzy diagnozują niedożywienie lub ryzyko jego wystąpienia, a tymi, którzy mogą udzielić wsparcia – zarówno merytorycznego (np. poradnictwo), jak i praktycznego (np. posiłki terapeutyczne).
Z kolei w obszarze budowania relacji i zaufania ciekawą propozycją było włączenie osób pełniących rolę opiekunów/asystentów osób starszych w proces zachęcania ich do skorzystania z oferty pobliskiego domu dziennego pobytu. Okazało się, że to często jedyne osoby, którym seniorzy ufają – i to właśnie one mają realną możliwość, by przełamać obawy przed „pierwszym krokiem” i towarzyszyć w kontakcie z miejscem integracji. Ustalono więc, że potrzebne będzie skoordynowane działanie między organizacją prowadzącą placówkę a ośrodkiem pomocy społecznej, który nadzoruje zespół opiekunów i opiekunek. W praktyce miałoby to wyglądać tak, że w ustalonym terminie kilka osób pełniących rolę opiekunów jednocześnie towarzyszyłoby swoim podopiecznym podczas zaaranżowanego spotkania w placówce – po to, by pokazać, jak działa to miejsce i zwiększyć szansę, że osoby starsze zaczną korzystać z jego oferty.
Naradę może zorganizować każdy
Narady pokazują, jak potrzebne jest lokalne spotykanie się wokół tematów ważnych dla społeczności. W ciągu kilku godzin można wspólnie nazwać zasoby, które mamy na miejscu i w konsensualnej atmosferze zastanowić się, jak je połączyć, by skuteczniej odpowiadać na wyzwania. Jedno spotkanie w formule narady powinno być raczej przyczynkiem do kontynuacji niż finałem: punktem wyjścia do kolejnych rozmów, pogłębiających poruszany wątek albo otwierających następne tematy. Pierwsza runda (diagnostyczna) może też stać się momentem, w którym powołuje się grupy robocze do dopracowania pomysłów, zaplanowania działań i wdrożenia wybranych rozwiązań.
Naradę może zorganizować każdy, kto widzi lokalny problem wymagający współpracy wielu osób i instytucji – i kto chce zebrać je przy jednym stole, by uruchomić wspólne myślenie i działanie.
Z myślą o takich osobach, organizacjach czy instytucjach przygotowaliśmy krótkim przewodnik, który pokazuje, jak krok po kroku zorganizować naradę wokół tematów związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Co ważne, proponowany przez nas schemat można z powodzeniem stosować także w innych obszarach – niezależnie od tego, jakiego wyzwania dotyczy spotkanie.
➡️ Zapoznaj się z przewodnikiem po naradzie: https://stocznia.org.pl/publikacje/dobrze-dlugo-zyc-przewodnik-po-organizacji-narady-lokalnej-wokol-tematow-senioralnych/
➡️ Zapoznaj się z filmem podsumowującym narady lokalne wokół tematów związanych ze starzeniem się społeczeństwa:
O autorze
Marcin Górecki – członek Zespołu Partycypacji Obywatelskiej w Fundacji Stocznia. Od lat zajmuje się projektami z obszaru partycypacji obywatelskiej, zarówno jako koordynator, jak również jako moderator, obserwator, inicjator i oczywiście uczestnik. Zajmował się m.in. oddolnymi działaniami w gminach Mazowsza na rzecz uwzględniania w politykach społecznych praw osób z niepełnosprawnościami, współtworzył standardy działań rad społecznych i doradczych dla instytucji samorządowych, animował środowiska uniwersytetów trzeciego wieku, współpracował z samorządami terytorialnymi wokół konsultacji społecznych dokumentów planistycznych. Koordynował narady lokalne wokół wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństwa, przeprowadzone we współpracy z Fundacją Biedronki.