„Ropa i gaz to wojna” – Greenpeace piętnuje Trumpa i Putina w centrum stolicy
Pod osłoną nocy grupa aktywistek i aktywistów Greenpeace rozwiesiła w centrum Warszawy plakaty z podobiznami prezydentów Trumpa i Putina wraz z przekazem: ropa i gaz to wojna, cierpienie, drożyzna, chaos i zagrożenie. Podobne przesłanie wyświetlili też w sercu stolicy – na budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej. W ten sposób chcą przekonać rząd do szybkiej transformacji sektora energetycznego i trwałego odcięcia się od importu paliw kopalnych.
Gaz, ropa, wojna
Greenpeace przypomina, że rynek ropy i gazu to główny powód trwającej właśnie na Bliskim Wschodzie wojny wywołanej przez Donalda Trumpa. Gaz i ropa napędzają również trwającą już czwarty rok wojnę w Ukrainie. Sankcje na paliwa kopalne z Rosji i ograniczenia w handlu nimi wynikające z blokady Cieśniny Ormuz już teraz oznaczają podwyżki cen tych surowców. Eksperci szacują, że może przełożyć się to wyższą inflację oraz zwiększenie kosztów życia.
– W strefach objętych działaniami wojennymi wiele rodzin opłakuje swoich bliskich. Te ludzkie dramaty są jednocześnie okazją do liczenia dodatkowych zysków dla koncernów paliwowych. Dla obrony tych zysków Donald Trump próbuje wciągnąć w konflikt swoich sojuszników oraz znosi sankcje na rosyjską ropę. Ten patologiczny system musi zostać zmieniony – powiedziała Anna Meres z Greenpeace.
Koncerny energetyczne planują zastąpić zamykane elektrownie węglowe elektrowniami na importowany gaz. Polski rząd i spółki sektora energetycznego zamierzają w ciągu najbliższej dekady wydać nawet 300 miliardów złotych na nową infrastrukturę gazową i długoterminowe kontrakty importowe, które na dekady uzależniają nasz kraj od dostaw gazu. Greenpeace podkreśla, że zamiast coraz mocniej pchać polską gospodarkę w gazową pułapkę, rząd powinien jak najszybciej rozwijać produkcję energii ze źródeł odnawialnych oraz wzmacniać potencjał jej magazynowania. Uzależnienie od importu gazu grozi olbrzymimi podwyżkami i tak wysokich cen prądu i ciepła.
– Niestety wojna Rosji Putina przeciwko Ukrainie nie nauczyła niczego rządzących w Polsce. Wprawdzie pod presją społeczną rząd zerwał z dilerem z Moskwy, ale uzależnił nas od innych dilerów, między innymi z USA i Kataru. Prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne mogą Polsce zapewnić tylko odnawialne źródła energii wraz z magazynami energii i inteligentnymi sieciami, a także rozwój energooszczędności – dodaje Anna Meres.
Źródło: Fundacja Greenpeace Polska