Budowanie odporności społecznej (tzw. resilience) wspólnot lokalnych to dziś kluczowy temat dla organizacji pozarządowych w Polsce. Brak odporności, zdolności mentalnych i przygotowania technicznego do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych może prowadzić do paniki. Może to uruchomić skokowy wzrost postaw egoistycznych, opartych na zasadzie „ratuj się, kto może”.
1. Budowa odporności społecznej wspólnot lokalnych – podstawowe wyzwania
Choć idea budowy odporności jest bardzo pozytywna, w praktyce pojawia się kilka istotnych zagrożeń i wyzwań:
Pozorna odporność (tzw. resilience washing)
Czasem władze lub organizacje deklarują budowanie odporności, ale działania mają charakter powierzchowny – np. jednorazowe projekty bez realnego wpływu. W efekcie społeczność wydaje się przygotowana, ale w kryzysie (np. pandemia, powódź) okazuje się bezradna. Ponad ćwierć wieku doświadczeń programu „Działaj Lokalnie” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w wielu miejscach w Polsce potwierdza tezę, że jednym z warunków budowy realnej odporności społecznej jest wieloletnia praca ze społecznością oraz zbudowanie ekosystemu współpracy opartego na partnerstwie społeczników, darczyńców, wolontariuszy, organizacji i samorządów lokalnych.
Wykluczenie części mieszkańców
Nie wszystkie grupy mają równy dostęp do zasobów i udziału w decyzjach – dotyczy to m.in. osób starszych, migrantów oraz osób o niższych dochodach. Może to prowadzić do pogłębiania nierówności zamiast ich zmniejszania, co stoi w sprzeczności z ideą odporności. Warto zwrócić uwagę na dorobek wielu projektów wspierających aktywność osób starszych, młodzieży oraz osób z niepełnosprawnościami. Wszystkie one budują kapitał społeczny, czyli sieć relacji opartych na zaufaniu. Ich organizatorzy i beneficjenci mogą być wartościowymi partnerami projektów wzmacniających odporność społeczną.
Przerzucanie odpowiedzialności na obywateli
Pod hasłem „wzmacniania odporności” instytucje publiczne czasem ograniczają swoje działania. W praktyce oznacza to komunikat: „radźcie sobie sami”. Na szczęście istnieją samorządy, szkoły oraz instytucje pomocy społecznej i kultury, które budują empatyczną i efektywną współpracę z mieszkańcami. Dlatego ogromne znaczenie ma mapowanie zasobów, kompetencji i gotowości do podejmowania odpowiedzialności w sytuacjach kryzysowych.
Nadmierna biurokratyzacja
Zbyt skomplikowane procedury, raporty i projekty mogą zniechęcać mieszkańców, spowalniać działania i ograniczać oddolne inicjatywy. Kluczem do odporności społecznej jest aktywna społeczność, gotowa do dzielenia się zasobami. Kompetencje te należy jednak wypracowywać w praktyce – poprzez zaangażowanie obywateli w różnorodne projekty społeczne. Różne obszary tematyczne (profilaktyka uzależnień, wydarzenia lokalne, dialog międzypokoleniowy, przeciwdziałanie dyskryminacji, wydarzenia kościelne itp.) można wzbogacać o elementy związane z budowaniem odporności, przygotowaniem do reagowania w kryzysach oraz współpracą przy usuwaniu ich skutków. Zasadniczą część tych działań stanowi pomoc sąsiedzka i zaangażowanie wolontariuszy, jednak niezbędne są również środki na koordynację, wsparcie eksperckie i narzędzia. W tym miejscu pojawiają się kolejne wyzwania: skomplikowane procedury aplikowania, zarządzania i rozliczania oraz nadmierna kontrola podnoszą próg dostępu i ograniczają zaangażowanie obywateli. Procedury te mogą wyglądać dobrze na papierze, ale w praktyce nie zastąpią zaufania i gotowości do współpracy.
Dezinformacja i polaryzacja
To odrębne, poważne wyzwanie. W dobie mediów społecznościowych (np. Facebook czy X) łatwo o rozpowszechnianie fake newsów i pogłębianie podziałów społecznych. Osłabia to zdolność wspólnego reagowania na kryzysy. Oprócz działań ogólnopolskich warto wspierać lub tworzyć nowe formy lokalnej komunikacji internetowej.
Możliwość szybkiego porozumiewania się mieszkańców, opisywania sytuacji i koordynowania działań może stworzyć sprawny „krwioobieg informacyjny”, zwiększający efektywność działania i poczucie bezpieczeństwa.
Brak realnych kompetencji i edukacji
Odporność wymaga konkretnych umiejętności reagowania kryzysowego, współpracy i organizacji. Warto z wyprzedzeniem planować cykle warsztatowo-seminaryjne, które pozwolą realnie zwiększyć wiedzę i kompetencje. W ten sposób można przygotować liderów zdolnych do skutecznego zarządzania różnymi aspektami sytuacji kryzysowej.
Nadmierna sektorowość
Wiele działań przygotowawczych realizowanych jest w obrębie poszczególnych sektorów – służby zdrowia, oświaty, straży pożarnej czy policji. Nawet jeśli pojawia się współpraca, rzadko obejmuje ona sektor biznesowy — zarówno duże firmy, jak i lokalne przedsiębiorstwa rodzinne. Tymczasem przewidywanie możliwych scenariuszy, wspólne tworzenie procedur oraz rozwijanie komunikacji sprzyjają efektywnej współpracy:
- zanim dojdzie do kryzysu,
- w trakcie jego trwania,
- oraz na etapie usuwania jego skutków.
2. Empatia jako fundament inkluzywnej odporności społecznej
W pierwszej części tego tekstu wymieniliśmy szereg zagrożeń i wyzwań dla budowy odporności społecznej wspólnot lokalnych. Jednakże uważamy, że największe zagrożenie wiąże się z ryzykiem dezintegracji tych wspólnot oraz reprodukcji nierówności społecznych. Jeśli działania te nie są projektowane w sposób świadomie inkluzywny, mogą prowadzić do pogłębiania wykluczenia zamiast jego ograniczania.
Kluczowe znaczenie mają zatem rozwiązania:
- zapewniające realny, a nie tylko deklaratywny udział różnych grup społecznych,
- uwzględniające zróżnicowane potrzeby i możliwości adaptacyjne,
- wzmacniające zaufanie społeczne,
- budujące trwałe, długofalowe mechanizmy wsparcia.
Dzięki temu odporność może stać się wspólnym zasobem, a nie przywilejem dostępnym jedynie dla wybranych.
Współcześnie empatia rozumiana jest nie tylko jako zdolność do współodczuwania, ale także jako kompetencja poznawcza – umiejętność przyjmowania perspektywy innych osób. W kontekście budowania odporności oznacza to odejście od uniwersalnych, „jednolitych” rozwiązań na rzecz podejść uwzględniających zróżnicowanie doświadczeń.
Empatia może stanowić mechanizm przeciwdziałania wykluczeniu, ponieważ:
- buduje efektywniejszą współpracę między instytucjami,
- umożliwia lepsze rozpoznanie potrzeb grup marginalizowanych,
- wzmacnia ich widoczność w procesach decyzyjnych,
- sprzyja projektowaniu bardziej sprawiedliwych i dostępnych rozwiązań.
Od empatii deklaratywnej do współpracy opartej na empatii
Jednym z głównych zagrożeń jest redukowanie empatii do poziomu symbolicznego (np. języka inkluzywnego bez realnych zmian). Dlatego istotne jest rozwijanie dojrzałości empatycznej oraz tzw. empatii instytucjonalnej.
- Dojrzałość empatyczna to zestaw osobistych kompetencji i umiejętności: kierowanie się wartościami w codziennym funkcjonowaniu, rozwijanie umiejętności aktywnego słuchania, budowanie partnerskich relacji, a także konstruktywne rozwiązywanie konfliktów, nieuchronnych w sytuacjach kryzysowych.
- Empatia instytucjonalna to podejście, w którym organizacje, urzędy czy firmy integrują wrażliwość na potrzeby, emocje i perspektywę swoich odbiorców z procesami decyzyjnymi oraz codziennym funkcjonowaniem. Obejmuje także budowanie empatycznego współdziałania między instytucjami i organizacjami.
W praktyce oznacza to tworzenie programów prewencyjnych przygotowujących wspólnoty lokalne do sytuacji kryzysowych poprzez:
- tworzenie międzysektorowych zespołów roboczych,
- partycypacyjne wypracowywanie procedur współdziałania różnych służb, środowisk i instytucji,
- stosowanie metod opartych na dialogu, a nie wyłącznie formalnych konsultacji,
- włączanie grup zagrożonych wykluczeniem w procesy współdecydowania,
- projektowanie usług publicznych z uwzględnieniem barier (np. językowych, cyfrowych, ekonomicznych).
Tak rozumiana empatia staje się narzędziem realnej zmiany, a nie jedynie normą etyczną.
Empatia a kapitał społeczny i zaufanie
Empatia odgrywa istotną rolę w budowaniu zaufania społecznego — jednego z kluczowych zasobów odporności. Wspólnoty, w których ludzie się znają i sobie ufają, rozwijają zdolność do rozumienia odmiennych doświadczeń i są mniej podatne na konflikty oraz polaryzację.
Ma to szczególne znaczenie w kontekście rosnącej roli mediów cyfrowych, które często wzmacniają podziały społeczne. Empatia może działać jako czynnik „buforujący”, ograniczający dezinformację i uprzedzenia poprzez:
- promowanie dialogu międzygrupowego i międzypokoleniowego,
- zwiększanie otwartości na różnorodność,
- wzmacnianie odpowiedzialności za dobro wspólne.
Ograniczenia podejścia opartego na empatii
Choć empatia jest ważnym zasobem, istnieją istotne ograniczenia tego podejścia:
- wybiórczość zaangażowania,
- zmęczenie empatyczne w warunkach długotrwałych kryzysów,
- brak przełożenia na działania strukturalne bez wsparcia instytucjonalnego.
Budowanie odporności społecznej w oparciu o empatię może znacząco ograniczać ryzyko wykluczenia społecznego, ponieważ sprzyja lepszemu rozumieniu zróżnicowanych potrzeb oraz wzmacnia inkluzywność procesów społecznych.
Jego skuteczność zależy jednak zarówno od kompetencji indywidualnych, jak i od zdolności do wdrożenia rozwiązań na poziomie instytucjonalnym i systemowym.
Empatia staje się w tym ujęciu nie tylko wartością etyczną, lecz także zasobem strategicznym – wspierającym tworzenie wspólnot odpornych, spójnych i zdolnych do solidarnego reagowania na współczesne kryzysy.
Źródło: Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce