Płacisz za zabójstwo i zabierasz trofeum – na tym polega polowanie dewizowe
Polowania dewizowe brzmią jak relikt PRL-u. I trochę nim są. Nazwa pochodzi od czasów, kiedy zagraniczni myśliwi przyjeżdżali do Polski i płacili "twardą walutą" za możliwość polowania. PRL się skończył. Sprzedaż polowań zagranicznym klientom została.
Dziś w Polsce działają biura polowań oferujące cudzoziemcom gotową usługę: organizację polowania, zakwaterowanie, transport, opiekę przewodnika, a przede wszystkim możliwość zabicia zwierzęcia i zdobycia trofeum. Z takimi biurami współpracują koła łowieckie i Ośrodki Hodowli Zwierzyny. Jedno z biur wprost zachęca koła i OHZ-y do "sprzedaży polowań dewizowych", reklamując zainteresowanie zagranicznych klientów polowaniami na "rogacze, jelenie-byki, zwierzynę nietrofealną" czy polowaniami zbiorowymi "na zwierzynę grubą".
To nie jest, rzecz jasna, działalność ukryta. Lasy Państwowe same publikują cenniki. W OHZ Nowe Ramuki w sezonie 2026/2027 samo uczestnictwo jednego myśliwego w jednodniowym polowaniu zbiorowym kosztuje 1400 zł. Za trofeum jelenia opłaty idą w tysiące złotych – przykładowo wieniec o masie 7-8 kg wyceniono na 13 750 zł. Nadleśnictwo Brodnica reklamuje z kolei polowania indywidualne i zbiorowe, zapewnia tłumacza angielskiego lub niemieckiego oraz zakwaterowanie dla uczestników.
W ubiegłym sezonie same Lasy Państwowe uzyskały z polowań komercyjnych około 18 mln zł.
Pieniądze są jednym z głównych argumentów podnoszonych w obronie tego systemu. Polski Związek Łowiecki wskazuje, że dochody kół z polowań komercyjnych służą realizacji zadań gospodarki łowieckiej, w tym m.in. wypłacie odszkodowań za szkody wyrządzane w uprawach przez zwierzęta. Prawo rzeczywiście stanowi, że dochód z działalności gospodarczej PZŁ i kół łowieckich ma być przeznaczany na realizację ich celów statutowych i nie może być dzielony pomiędzy członków.
Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: czy dzikie zwierzęta powinny być źródłem przychodów, a możliwość ich zabicia – produktem sprzedawanym temu, kto zapłaci?
Tym bardziej że historia polowań dewizowych pokazuje problemy znacznie poważniejsze niż sama komercjalizacja zabijania.
Prawo przewiduje szczególną ścieżkę dla cudzoziemców wykupujących polowanie. Jak opisywało Prawo.pl, zagraniczny klient korzystający z tej procedury nie musi zdawać polskiego egzaminu ze znajomości prawa łowieckiego ani wykazywać takiej wiedzy, jakiej wymaga się od polskiego myśliwego. Poluje natomiast w obecności przedstawiciela dzierżawcy lub zarządcy obwodu. Artykuł przypomina również wcześniejsze zastrzeżenia NIK dotyczące słabego nadzoru państwa nad działalnością prywatnych biur organizujących takie polowania. A konsekwencje błędów bywają śmiertelne – nie tylko dla zwierząt, na które zgodnie z prawem wolno polować.
W 2021 r. podczas polowania dewizowego zorganizowanego przez koło łowieckie na Pomorzu Zachodnim myśliwy z Wielkiej Brytanii zastrzelił młodą wilczycę, gatunek objęty w Polsce ochroną. Sprawa trafiła do sądu, myśliwy został później uniewinniony. W innym przypadku zagraniczny myśliwy przyjeżdżający na polowanie dewizowe zastrzelił chronionego żubra.
Jeszcze bardziej wymowna jest historia jeziora Miedwie.
Naukowcy przeanalizowali fotografie ponad 1300 ptaków zabitych podczas trzech sezonów polowań, w których uczestniczyli głównie myśliwi dewizowi z Włoch. Polowania były organizowane we współpracy włoskiej firmy z lokalnym kołem łowieckim. Analiza wykazała wśród zabitych ptaków również gatunki, na które polować nie wolno. Po ujawnieniu sprawy koło zrezygnowało ze współpracy z firmą.
Wśród zabitych znajdowały się m.in. krakwy, świstuny i rożeńce, a także głowienki – wówczas gatunek łowny w Polsce, ale globalnie klasyfikowany jako narażony na wyginięcie.
Problem nie ograniczał się do jednego miejsca. W otulinie Parku Narodowego Ujście Warty dokumentowano zagranicznych myśliwych, m.in. z Włoch, polujących na ptaki przy granicy jednego z najważniejszych ptasich obszarów w Polsce. Zarejestrowano tam również używanie elektronicznych wabików emitujących ptasie głosy, których stosowanie podczas polowań jest w Polsce zakazane. Ptaki zwabione dźwiękiem zniżały lot i trafiały pod ostrzał.
Właśnie w takich przypadkach (a o ilu opinia publiczna nigdy się nie dowie?) najlepiej widać problem z argumentem, że wszystko odbywa się przecież "zgodnie z planem łowieckim". W stadzie kaczek czy gęsi lecących szybko, często przy słabym świetle, rozpoznanie gatunku może być trudne nawet dla doświadczonego ornitologa. Na jeziorze Miedwie efekt można było później policzyć na fotografiach martwych ptaków.
Obywatelski projekt Uwaga Polowanie proponuje zakończenie tego modelu. Jednym z jego rozwiązań jest zakaz komercyjnej sprzedaży polowań jako usługi oraz likwidacja biur polowań działających w tym zakresie.
Projekt obejmuje szereg zmian dotyczących bezpieczeństwa, jawności, planowania łowieckiego, udziału organów ochrony środowiska i właśnie zakończenia polowań komercyjnych.
Trwają sejmowe konsultacje społeczne obywatelskiego projektu zmiany Prawa łowiekiego – WEŹ W NICH UDZIAŁ!
Pod inicjatywą udało się zebrać ponad 204 tysiące podpisów. Teraz projekt jest na etapie konsultacji społecznych. To czas, gdy należy ponownie zabrać głos. Czas mamy tylko do 18 października.
Nie wiesz, jak wziąć udział w konsultacjach? Żaden problem – przygotowaliśmy poradnik krok po kroku, z którego możesz skorzystać. Wejdź na naszą stronę lub po prostu KLIKNIJ TUTAJ.
Źródła:
- Prawo.pl: Myśliwy dewizowy nie musi umieć tyle co ten z Polski
- OKO.press: Krwawa jesień. Myśliwi zabijają żubry, rysie, łosie i swoich kolegów. "Najwyższy czas na zmiany"
- OKO.press: Myśliwy z Wielkiej Brytanii zabił wilka na polowaniu dewizowym. Sąd go uniewinnił
- OKO.press: Krwawy proceder na jeziorze Miedwie. Myśliwi zabili setki ptaków, w tym chronionych i zagrożonych
- Krytyka Polityczna: Czy przyroda potrzebuje ołowiu? Ponad 200 tysięcy obywateli powiedziało „nie” myśliwym
- RP.pl: Do Sejmu trafił projekt zakazu polowań dla bogatych turystów
- TVN24.pl: Ptaki giną od strzałów u granic parku narodowego. Nowy plan resortu
- Nadleśnictwo Nowe Ramuki: Oferta łowiecka
- Nadleśnictwo Brodnica: Oferta łowiecka
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Szkoła OFOP, Szkoła reprezentacji
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma