Nie tylko wolontariusze. Polska potrzebuje społeczników!
Chcąc wzmacniać aktywność obywatelską, zbyt często patrzymy na nią przez pryzmat wolontariatu. Tymczasem społeczeństwo obywatelskie potrzebuje nie tylko wolontariuszy, ale także społeczników, którzy biorą odpowiedzialność za swoje wspólnoty, inicjują działania, budują relacje i potrafią pociągnąć innych do wspólnego działania.
Rok 2026, ogłoszony przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowym Rokiem Wolontariatu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, jest znakomitą okazją, by mówić o wolontariacie. I dobrze, że o nim mówimy. Warto jednak przy tej okazji zrobić krok dalej i zapytać, czy wolontariat rzeczywiście opisuje całą skalę społecznego zaangażowania Polaków. Okazuje się, że nie. Przyglądając się badaniom z ostatnich lat warto zwrócić uwagę na poniższe wyniki:
Około 8–9% wśród badanych to wolontariusze w wąskim rozumieniu CBOS, natomiast jeżeli weźmiemy szeroko rozumianą definicję wolontariatu według GUS to wskaźnik ten podskoczy do około 28%. Co niezwykle istotne to aż około 44% to społecznicy według szerokiej definicji CBOS.
I właśnie wtedy zmienia się obraz polskiego społeczeństwa. Okazuje się bowiem, że jest ono znacznie bardziej aktywne społecznie, niż sugerowałaby sama liczba formalnych wolontariuszy.
GUS, stosując szeroką definicję wolontariatu, uwzględnił między innymi dobrowolną i nieodpłatną pomoc świadczoną indywidualnie, np. znajomym i sąsiadom. W 2022 roku tak rozumianą aktywność deklarowało 28,4% osób w wieku 15–89 lat. Z kolei CBOS, stosując węższą kategorię pracy w charakterze wolontariusza, odnotował około 8% takich osób. Jeszcze szerszy obraz daje wskaźnik zaangażowania społecznikowskiego CBOS: w 2023 roku do tej kategorii zaliczało się 44% dorosłych Polaków.
To bardzo ważna różnica.
Problemem nie jest więc wyłącznie brak gotowości Polaków do pomagania. Problemem jest również to, że ogromna część tej aktywności pozostaje nieformalna, okazjonalna i niewidoczna w statystykach dotyczących wolontariatu organizacyjnego.
Człowiek aktywny społecznie nie zawsze nazywa siebie wolontariuszem. Może pomagać sąsiadom, działać w radzie rodziców, organizować lokalne wydarzenie, angażować się w klub sportowy, wspierać swoją wieś lub dzielnicę, działać na rzecz szkoły, środowiska naturalnego albo reagować na sytuację kryzysową. Może robić to regularnie albo tylko wtedy, gdy pojawia się konkretna potrzeba. I właśnie tutaj pojawia się społecznik. Społecznik to nie po prostu „bardziej aktywny wolontariusz”. To inny wymiar społecznego zaangażowania. Wolontariusz przede wszystkim dzieli się swoim czasem, wiedzą i doświadczeniem na rzecz innych. Społecznik często idzie krok dalej: zauważa problem, bierze za niego odpowiedzialność i próbuje uruchomić innych ludzi.
To on mówi: „Zróbmy coś z tym”. Organizuje pierwsze spotkanie, zakłada stowarzyszenie, tworzy grupę mieszkańców, szuka partnerów, rozmawia z samorządem, przekonuje przedsiębiorców, angażuje szkoły i próbuje sprawić, żeby pojedyncze osoby zaczęły działać razem.
Dlatego największą wartością społeczników nie zawsze jest to, ile godzin sami przepracowali społecznie. Ich wartością jest często zdolność do uruchamiania aktywności innych ludzi.
A to ma fundamentalne znaczenie dla społeczeństwa obywatelskiego.
Społecznik często tworzy przestrzeń, w której swój czas i kompetencje mogą zaoferować dziesiątki innych osób.
Wolontariusz pomaga rozwiązać konkretny problem. Społecznik może stworzyć wspólnotę, która będzie potrafiła rozwiązywać kolejne problemy.
Wolontariat jest więc ważnym sposobem działania. Społecznikostwo jest często sposobem budowania zdolności do działania.
Nie powinniśmy przeciwstawiać tych dwóch zjawisk. Potrzebujemy zarówno wolontariuszy, jak i społeczników. Potrzebujemy ludzi gotowych pomagać, ale również ludzi gotowych brać odpowiedzialność za sprawy wspólne. Wielu społeczników zaczynało od wolontariatu. Co więcej, jeden człowiek może być jednocześnie jednym i drugim. Być może właśnie dlatego powinniśmy zmienić sposób, w jaki myślimy o aktywności obywatelskiej.
Zamiast pytać wyłącznie: Jak zachęcić więcej osób do wolontariatu?, warto zapytać również: Jak sprawić, żeby więcej osób poczuło, że może i powinno mieć wpływ na swoje otoczenie?
To jest pytanie o sprawczość, a sprawczość jest początkiem społecznikostwa.
Jest to szczególnie ważne dzisiaj, kiedy coraz więcej mówimy o odporności społecznej. Kryzysy ostatnich lat pokazały, że kiedy pojawia się pandemia, wojna czy powódź, bardzo szybko znajdują się ludzie gotowi pomagać. Ale zanim pojawią się dziesiątki czy setki wolontariuszy, ktoś musi powiedzieć: Organizujemy pomoc.
Ktoś musi wykonać pierwszy telefon, stworzyć grupę, zebrać ludzi, zdobyć zaufanie i wziąć odpowiedzialność za pierwsze działanie.
Dlatego Międzynarodowy Rok Wolontariatu powinien być dla nas nie tylko okazją do promocji wolontariuszy. Powinien stać się również okazją do szerszej rozmowy o tym, jak wygląda całe spektrum społecznego zaangażowania Polaków. Bo być może największym błędem jest przekonanie, że skoro mamy stosunkowo niewielu formalnych wolontariuszy, to jesteśmy mało aktywnym społeczeństwem.
Dlatego tak ważny jest Konkurs „Społecznik Roku”!
Nie jest on tylko konkursem i nie chodzi w nim wyłącznie o wręczenie nagrody. To przede wszystkim sposób na zauważanie ludzi, których aktywność zbyt łatwo mogłaby pozostać niewidoczna, oraz pokazywanie, że społeczne zaangażowanie może przybierać różne formy.
A laureaci Konkursu „Społecznik Roku” pokazują, że takich ludzi w Polsce jest bardzo wielu. Są w dużych miastach i małych miejscowościach, działają w organizacjach i poza nimi, pracują z dziećmi, seniorami, osobami z niepełnosprawnościami, na rzecz kultury, edukacji, środowiska i lokalnych wspólnot. Łączy ich jedno: nie czekają, aż ktoś inny rozwiąże problem, który sami uznali za ważny. Jeszcze do 11 września do godziny 12.00 możemy składać nominacje w konkursie Społecznik Roku. Więcej informacji na stronie www.spolecznikroku.pl.
Zapraszamy!
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Galeria Apteka Sztuki ZAZ
-
Dorota Setniewska, ngo.pl