„Na słowa nie potrzeba ani półki, ani szafki”. Spotkanie z prof. Joanną Papuzińską w Legionowie
Są spotkania, które pozostają miłym wspomnieniem. Są jednak i takie, które stają się prawdziwym świętem kultury, budują wspólnotę i pozostawiają trwały ślad w pamięci uczestników. Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należy spotkanie z prof. Joanną Papuzińską zorganizowane przez fundację "Promień Słońca" w Legionowie.
Spotkanie, które pozostanie na zawsze w pamięci
Wybitna pisarka, poetka, badaczka literatury dziecięcej i autorka książek, na których wychowały się kolejne pokolenia Polaków, przyjęła zaproszenie Fundacji „Promień Słońca” i odwiedziła Legionowo, gdzie odbyło się wyjątkowe spotkanie w ramach działalności Klubu Ciotki Książkuli, prowadzonego przez Małgorzatę Janinę Berwid.
W spotkaniu uczestniczyli podopieczni Fundacji, ich rodziny, wolontariusze oraz miłośnicy literatury dziecięcej. Klub Ciotki Książkuli, działający przy Fundacji „Promień Słońca” od kilku miesięcy, stał się przestrzenią spotkań z literaturą i autorami książek.
Dwie Damy Orderu Uśmiechu
Szczególnego znaczenia wydarzeniu dodawał fakt, że zarówno prof. Joanna Papuzińska, jak i Małgorzata Janina Berwid należą do grona Dam Orderu Uśmiechu – jedynego na świecie odznaczenia przyznawanego dorosłym przez dzieci za wyjątkową działalność na ich rzecz.
Spotkanie dwóch Dam Orderu Uśmiechu w Legionowie stało się pięknym symbolem troski o dzieci, miłości do literatury oraz wieloletniej pracy na rzecz rozwijania wyobraźni, wrażliwości i czytelnictwa.
Literatura rodzi się ze spotkań
Atmosfera od pierwszych chwil daleka była od oficjalnego wykładu. Profesor Joanna Papuzińska rozmawiała z uczestnikami jak z przyjaciółmi, dzieląc się wspomnieniami, doświadczeniami i refleksjami na temat pisania oraz znaczenia książek w życiu człowieka.
Zapytana o początki swojej drogi twórczej, odpowiedziała z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru:
„Zaczęło się chyba od takiego łańcuszka znajomości (…). I tak właśnie urobił się projekt dzisiejszego wieczoru.”
Pisarka podkreślała, że literatura rodzi się z ciekawości świata, rozmów i spotkań z ludźmi.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wydarzenia było wspólne czytanie utworów prof. Papuzińskiej. Fragmenty książek wybrzmiały dzięki interpretacji Małgorzaty Janiny Berwid, której charakterystyczny, radiowy głos nadał tekstom dodatkową głębię i emocjonalny wymiar.
Sala na chwilę ucichła, a uczestnicy – dzieci, rodzice i goście – mogli zanurzyć się w świecie słów i wyobraźni.
„Na słowa nie potrzeba ani półki, ani szafki”
Profesor Papuzińska wielokrotnie wracała podczas rozmowy do niezwykłej siły języka i zabawy słowem:
„Na słowa nie potrzeba ani półki, ani szafki. Wystarczy po prostu mieć je w głowie.”
To właśnie zabawę słowami określiła jako „najtańszą, ale też najpiękniejszą zabawę”, zachęcając uczestników do twórczej odwagi i językowych eksperymentów.
Zeszycik, ołówek i uciekające pomysły
Pytana o warsztat pisarski i sposób zapisywania pomysłów, zdradziła jedną z najważniejszych rad, jakie otrzymała od swojej przyjaciółki, wybitnej poetki i autorki książek dla dzieci, Wandy Chotomskiej:
„Zawsze miej przy sobie mały zeszycik i ołówek albo długopis, bo pamięć niestety ucieka.”
Jak podkreślała, inspiracja potrafi pojawić się niespodziewanie i trzeba być gotowym, by ją zatrzymać.
Nowa książka i stary kałamarz
Spotkanie stało się również okazją do rozmowy o nowych publikacjach autorki. Profesor z uśmiechem zapowiedziała książkę przygotowywaną wspólnie z Wydawnictwem Literatura:
„Chciałabym bardzo tę książkę zareklamować, chociaż ma dość szokujący tytuł: »Jak byłem ranny kałamarzem«.”
Publikacja poświęcona wspomnieniom prof. Janusza Beksiaka ma ukazać się jesienią i – jak zauważyła autorka – przy okazji przypomni młodym czytelnikom, czym właściwie był kałamarz, przedmiot dziś niemal nieznany najmłodszemu pokoleniu.
Autografy, rozmowy i wspólne świętowanie
Dużym zainteresowaniem cieszyły się książki przekazane przez Wydawnictwo Literatura. Długą kolejkę ustawiły autografy i osobiste dedykacje wpisywane przez Panią Profesor z ogromną serdecznością i uwagą poświęcaną każdemu czytelnikowi. Spotkanie zakończyło się przy słodkim poczęstunku przygotowanym przez rodziny podopiecznych Fundacji „Promień Słońca”. Atmosfera rozmów i wspólnego świętowania jeszcze długo nie pozwalała uczestnikom opuścić sali. W dowód wdzięczności Zarząd Fundacji „Promień Słońca” przekazał Pani Profesor Joannie Papuzińskiej oraz Małgorzacie Janinie Berwid pamiątkowe dyplomy z podziękowaniami, bukiety kwiatów oraz ręcznie wykonane mozaikowe upominki przygotowane przez społeczność Fundacji.
Na zakończenie spotkania prof. Joanna Papuzińska zwróciła się do organizatorów słowami„Dziękuję naszym gospodarzom, którzy tak pięknie przygotowali to spotkanie.” Wieczór w Legionowie był czymś więcej niż spotkaniem autorskim. Był spotkaniem ludzi połączonych miłością do książek, szacunkiem dla słowa i przekonaniem, że literatura nadal potrafi budować relacje, łączyć pokolenia i dawać nadzieję. Bo – jak przypomniała tego dnia prof. Joanna Papuzińska – "na słowa nie potrzeba ani półki, ani szafki". Wystarczy, że znajdą miejsce w ludzkiej pamięci i sercach.
Źródło: Fundacja "Promień Słońca"