Między pasją a obowiązkiem. Rola organizacji proobronnych w obronności państwa
Organizacje proobronne odgrywają ważną rolę w budowaniu odporności społecznej, rozwijaniu kompetencji obywateli i popularyzowaniu wiedzy o bezpieczeństwie. Jednocześnie wokół ich miejsca w systemie obronnym państwa narosło wiele mitów. Czy członkostwo w stowarzyszeniu proobronnym daje szczególny status podczas mobilizacji? Czy organizacja może wystąpić jako zwarty pododdział wojskowy? Warto oddzielić wyobrażenia od rzeczywistości prawnej.
Rosnące znaczenie organizacji proobronnych
Rosnące zainteresowanie tematyką bezpieczeństwa sprawia, że coraz więcej osób angażuje się w stowarzyszenia proobronne, kluby strzeleckie oraz organizacje zajmujące się edukacją ratowniczą i bezpieczeństwem. Środowiska te przyczyniają się do popularyzacji wiedzy o obronności, rozwijania umiejętności strzeleckich, nauki pierwszej pomocy oraz kształtowania odpowiedzialnych postaw obywatelskich.
W zdecydowanej większości przypadków realizują one wartościowe działania społeczne i edukacyjne. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy aktywności tej zaczynają towarzyszyć przekonania niemające oparcia w obowiązujących przepisach, dotyczące rzekomo szczególnego statusu członków organizacji na wypadek wojny lub mobilizacji.
Dla odpowiedzialnych liderów społecznych kluczowe znaczenie ma rozróżnienie pomiędzy działalnością realizowaną w czasie pokoju a rzeczywistymi procedurami funkcjonującymi w systemie obronnym państwa.
Obowiązek obrony ma charakter indywidualny
Fundamentem polskiego systemu obronnego jest indywidualny obowiązek obrony Ojczyzny. Oznacza to, że w przypadku mobilizacji lub wojny państwo nie kieruje swoich decyzji do organizacji pozarządowych jako całości, lecz do konkretnych obywateli.
Przydziały mobilizacyjne, powołania do służby oraz obowiązki wynikające z przepisów dotyczących obronności mają charakter indywidualny. Uwzględniają między innymi wiek, stan zdrowia, posiadane kwalifikacje, stopień wojskowy czy przebieg dotychczasowej służby wojskowej.
Przynależność do stowarzyszenia proobronnego, klubu strzeleckiego czy organizacji ratowniczej nie tworzy odrębnej kategorii obywateli w systemie mobilizacyjnym. Sam fakt członkostwa nie daje automatycznie żadnych szczególnych uprawnień ani zwolnień wynikających z obowiązku obrony.
W praktyce oznacza to, że członkowie tej samej organizacji mogą zostać skierowani do różnych jednostek wojskowych, różnych form służby lub wykonywać odmienne zadania wynikające z potrzeb Sił Zbrojnych oraz posiadanych kwalifikacji.
Mit „własnego pododdziału”
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów jest przekonanie, że
organizacja proobronna może w przypadku wojny wystąpić jako gotowy pododdział wojskowy i działać pod dotychczasowym społecznym kierownictwem.
Takie przekonanie wynika często z naturalnej integracji członków organizacji, którzy wspólnie szkolą się, uczestniczą w zawodach, ćwiczeniach i przedsięwzięciach edukacyjnych. Nie oznacza to jednak, że grupa ta automatycznie staje się elementem struktury wojskowej.
Siły Zbrojne funkcjonują w oparciu o formalny system dowodzenia, jednolite procedury, określoną strukturę organizacyjną oraz odpowiedzialność służbową. Włączenie do tego systemu wymaga spełnienia konkretnych wymogów prawnych i organizacyjnych.
Nie zmienia to faktu, że kompetencje zdobyte wcześniej przez członków organizacji mogą okazać się niezwykle cenne po ich powołaniu do służby. Różnica polega na tym, że będą one wykorzystywane w ramach oficjalnych struktur państwowych, a nie prywatnych czy społecznych struktur organizacyjnych.
Czy organizacja może zostać wyłączona z mobilizacji?
Innym często spotykanym nieporozumieniem jest przekonanie, że organizacja proobronna może uzyskać szczególny status pozwalający na wyłączenie jej członków z obowiązku służby wojskowej na czas mobilizacji.
W rzeczywistości instytucja wyłączenia od służby wojskowej została stworzona przede wszystkim po to, aby zapewnić ciągłość funkcjonowania państwa, administracji publicznej, infrastruktury krytycznej oraz wybranych podmiotów o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa.
Nie oznacza to jednak automatycznego objęcia takim mechanizmem organizacji proobronnych, klubów strzeleckich czy fundacji działających w obszarze bezpieczeństwa. Sam charakter działalności organizacji nie stanowi podstawy do nadania szczególnego statusu mobilizacyjnego wszystkim jej członkom.
Dlatego twierdzenia sugerujące istnienie powszechnych lub grupowych wyłączeń z mobilizacji dla organizacji proobronnych należy traktować z dużą ostrożnością i zawsze weryfikować w oparciu o obowiązujące przepisy.
Czy członkostwo w organizacji zwiększa ryzyko mobilizacyjne?
Niektórzy zastanawiają się również, czy samo członkostwo w organizacji proobronnej może prowadzić do szczególnego zainteresowania ze strony organów wojskowych.
W praktyce o obowiązkach związanych z obronnością decydują przede wszystkim kryteria określone w przepisach prawa, a nie przynależność do konkretnego stowarzyszenia czy klubu sportowego.
Znacznie większym problemem może być natomiast budowanie fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Każda organizacja działająca w obszarze bezpieczeństwa powinna szczególnie dbać o rzetelność przekazywanych informacji i unikać tworzenia przekazu sugerującego istnienie wyjątkowych przywilejów lub nieformalnych ustaleń niewynikających z obowiązujących przepisów.
Edukacja obywatelska powinna opierać się na faktach, a nie na mitach.
Największa wartość organizacji proobronnych
Odrzucenie błędnych przekonań nie oznacza umniejszania znaczenia organizacji proobronnych. Największą siłą tych środowisk jest rozwijanie kompetencji, których państwo nie jest w stanie zbudować wyłącznie poprzez formalny system szkolenia. Członkowie organizacji poświęcają własny czas, środki finansowe i energię na zdobywanie wiedzy oraz doskonalenie umiejętności przydatnych zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych.
W ramach działalności organizacji uczestnicy zdobywają wiedzę dotyczącą między innymi:
- wykorzystania i przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (dronom),
- pierwszej pomocy i ratownictwa w warunkach zagrożenia,
- nowoczesnych środków łączności,
- bezpieczeństwa infrastruktury lokalnej,
- organizacji działań kryzysowych i logistycznych,
- zasad funkcjonowania systemu bezpieczeństwa państwa.
Wiele środowisk proobronnych aktywnie analizuje również doświadczenia płynące ze współczesnych konfliktów zbrojnych, katastrof oraz sytuacji kryzysowych, wyciągając z nich praktyczne wnioski dotyczące bezpieczeństwa obywateli.
Państwo nie potrzebuje alternatywnych struktur wojskowych.
Potrzebuje natomiast obywateli posiadających wiedzę, praktyczne umiejętności i gotowość do działania zgodnie z obowiązującymi procedurami.
To właśnie w tym obszarze organizacje proobronne mogą wnosić największą wartość.
Między pasją, a odpowiedzialnością
Budowanie kompetencji strzeleckich, ratowniczych czy związanych z bezpieczeństwem nie daje szczególnych przywilejów prawnych. Nie zwalnia z obowiązków obywatelskich i nie zastępuje formalnych struktur państwa.
Daje jednak coś niezwykle ważnego: przygotowanych obywateli.
Osoba, która potrafi udzielić pierwszej pomocy, bezpiecznie posługiwać się bronią, korzystać z nowoczesnych środków łączności czy rozumie podstawowe zasady działania w sytuacji kryzysowej, stanowi wartość zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla państwa.
Rzeczywistą rolą organizacji proobronnych nie jest tworzenie alternatywnych struktur wojskowych. Jest nią budowanie odporności społecznej, rozwijanie kompetencji obywateli oraz wzmacnianie kapitału ludzkiego, który może okazać się bezcenny w sytuacji kryzysu.
Wnioski
Debata o organizacjach proobronnych powinna opierać się na faktach, a nie mitach. Prawo jasno określa zasady funkcjonowania systemu mobilizacyjnego oraz rolę obywateli w systemie obronnym państwa. Jednocześnie działalność organizacji społecznych stanowi ważny element budowania odporności społecznej i przygotowywania obywateli do działania w sytuacjach kryzysowych.
Między pasją a obowiązkiem nie ma sprzeczności. Dobrze funkcjonujące organizacje proobronne nie próbują zastępować państwa, lecz wzmacniają je poprzez rozwijanie wiedzy, umiejętności i odpowiedzialnych postaw obywatelskich. To właśnie w tym obszarze ich znaczenie jest największe.
Pięć faktów o organizacjach proobronnych i mobilizacji
- Obowiązek obrony ma charakter indywidualny
Przydziały mobilizacyjne dotyczą konkretnych obywateli, a nie organizacji pozarządowych. - Członkostwo w NGO nie tworzy szczególnego statusu mobilizacyjnego
Samo członkostwo w stowarzyszeniu nie daje szczególnych uprawnień ani zwolnień wynikających z obowiązku obrony. - Organizacje proobronne nie stanowią odrębnych pododdziałów Sił Zbrojnych
Działalność społeczna i działalność wojskowa funkcjonują w odmiennych porządkach prawnych. - Kompetencje zdobyte w NGO pozostają bardzo cenne
Wiedza z zakresu ratownictwa, bezpieczeństwa, łączności czy wykorzystania nowych technologii zwiększa przygotowanie obywateli do działania w sytuacjach kryzysowych. - Największą wartością trzeciego sektora jest edukacja i budowanie odporności społecznej
Organizacje proobronne odgrywają ważną rolę w rozwijaniu postaw obywatelskich, odpowiedzialności oraz praktycznych kompetencji potrzebnych zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych.
O autorze:
Autor jest członkiem zarządu Stowarzyszenia Pomorska Obrona Narodowa z siedzibą w Gdyni, prowadzącego działalność edukacyjną w obszarze bezpieczeństwa, ochrony ludności i obronności.
Źródło: Stowarzyszenie Pomorska Obrona Narodowa
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma