Masz prawo do bezpieczeństwa w lesie!
JEDZIESZ ROWEREM PRZEZ LAS. MYŚLIWY "MYLI" CIĘ Z DZIKIEM I ODDAJE STRZAŁ. Brzmi absurdalnie? A jednak podczas polowań w Polsce dochodziło już do przypadków, w których myśliwi strzelali do ludzi, tłumacząc później, że pomylili ich z dzikami. Człowiek, który wyszedł na spacer, jechał rowerem albo po prostu przebywał w pobliżu miejsca polowania, może znaleźć się na linii strzału. I zapłacić za to najwyższą cenę.
Sam fakt, że człowiek może zostać "pomylony" z dzikiem, powinien skłaniać do refleksji nad bezpieczeństwem polowań. Oczywiście zabijanie dzików również jest przemocą wobec czujących istot, ale tym razem chcemy zwrócić uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo ludzi.
Czy wiecie, że w Polsce myśliwy może przez kilkadziesiąt lat posługiwać się bronią podczas polowań bez obowiązku ponownego przechodzenia okresowych badań lekarskich i psychologicznych?
Badania wymagane przy uzyskiwaniu pozwolenia na broń do celów łowieckich nie muszą być regularnie powtarzane. Ktoś może otrzymać pozwolenie w wieku 25 lat i nadal polować w wieku 65 czy 75 lat, mimo że w międzyczasie pogorszył mu się wzrok, pojawiły się problemy zdrowotne wpływające na sprawność psychofizyczną albo zaburzenia mogące mieć znaczenie dla bezpiecznego posługiwania się bronią.
Nie oznacza to oczywiście, że każda starsza osoba jest niezdolna do bezpiecznego posługiwania się bronią. Oznacza natomiast, że państwo nie wymaga regularnego sprawdzania, czy osoba posiadająca broń do celów łowieckich nadal spełnia odpowiednie warunki zdrowotne.
To szczególnie niezrozumiałe, ponieważ myśliwi strzelają w lasach, na polach i innych terenach, z których korzystają również spacerowicze, rowerzyści, grzybiarze czy osoby wyprowadzające psy. Nie są to zamknięte strzelnice, lecz przestrzeń współdzielona z innymi ludźmi.
Obywatelski projekt ustawy Uwaga Polowanie, pod którym zebrano ponad 200 tysięcy podpisów, przewiduje wprowadzenie obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla posiadaczy broni do celów łowieckich co pięć lat.
To jeden z wielu postulatów dotyczących bezpieczeństwa. Projekt przewiduje także zwiększenie minimalnych odległości oddawania strzałów od budynków i miejsc zebrań publicznych oraz utworzenie publicznego rejestru polowań, dzięki któremu łatwiej byłoby sprawdzić, gdzie i kiedy odbywają się polowania.
Oczywiście nie twierdzimy, że okresowe badania wyeliminują wszystkie wypadki (i "wypadki"), ani że rozwiążą problem przemocy wobec dzikich zwierząt. Mogą jednak ograniczyć część zagrożeń. Trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie dla sytuacji, w której osoba posługująca się bronią palną przez dziesięciolecia nie musi okresowo potwierdzać swojej zdolności zdrowotnej do jej bezpiecznego używania.
DO 18 PAŹDZIERNIKA TRWAJĄ SEJMOWE KONSULTACJE SPOŁECZNE OBYWATELSKIEGO PROJEKTU UWAGA POLOWANIE
To okazja, by zabrać głos w sprawie bezpieczeństwa ludzi, jawności polowań i ochrony dzikich zwierząt. Wystarczy kilka minut, aby przedstawić swoje stanowisko. Na naszej stronie (KLIKNIJ TUTAJ) znajdziesz poradnik, który przeprowadzi Cię przez cały proces konsultacji krok po kroku. Znajdziesz w nim również propozycje komentarzy do projektu ustawy.
Dlaczego myśliwi tak zaciekle sprzeciwiają się obowiązkowym badaniom lekarskim i psychologicznym? Przedstawiciele środowiska łowieckiego zasłaniają się kosztami, biurokracją i twierdzeniem, że nie udowodniono związku między stanem zdrowia myśliwych a wypadkami podczas polowań. To wyjątkowo pokrętna argumentacja. Czy naprawdę trzeba czekać, aż ktoś z pogarszającym się wzrokiem lub zaburzeniami wpływającymi na zdolność bezpiecznego posługiwania się bronią zastrzeli człowieka, żeby uznać okresowe badania za uzasadnione? Badania mają przecież zapobiegać tragediom, a nie jedynie wyjaśniać ich przyczyny. Przedstawiciele PZŁ traktują obowiązek okresowego potwierdzania zdolności do posługiwania się śmiercionośną bronią jak zamach na swoje przywileje. Co więcej, doskonale wiedzą, że spora część ich kolegów po prostu nie przeszłaby tych badań.
Możliwość polowania bez regularnej weryfikacji stanu zdrowia nie jest żadnym niezbywalnym prawem, a wygoda myśliwych nie może być ważniejsza od bezpieczeństwa innych ludzi.
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Szkoła OFOP, Szkoła reprezentacji
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma