Depolaryzacja: strategia niekoniecznie skuteczna i wątpliwa moralnie – analiza Łukasza Ostrowskiego dla Fundacji Batorego
Ocieplanie wizerunku oponentów w imię narodowej zgody przyczynia się do normalizacji skrajnej prawicy – pisze Łukasz Ostrowski w kolejnej analizie z cyklu „Polskie podziały”, w którym opisujemy to, co łączy i co różnicuje polskie społeczeństwo. Autor poddaje krytycznej analizie powszechne w debacie publicznej wezwania do depolaryzacji i dążenia do centrowego konsensusu. To ważny głos polemiczny wobec popularnych diagnoz o rzekomej bezprzedmiotowości polskiego sporu.
Dyskusję o kondycji społeczeństwa zdominowało przekonanie, że polityczne napięcia należy za wszelką cenę wygaszać. W opublikowanej przez nas niedawno w tym samym cyklu analizie Michał Grzębowski przywoływał ustalenia głośnego raportu Fundacji Nowej Wspólnoty „Stan polaryzacji 2026”, z których wynika, że choć w konkretnych sprawach programowych Polacy różnią się w stopniu umiarkowanym, to wzajemna niechęć emocjonalna między obozami jest bardzo silna. Łukasz Ostrowski (politolog, redaktor naczelny magazynu „Gromady”) patrzy na ten problem inaczej: ostrzega, że traktowanie sporu wyłącznie jako patologii, którą trzeba wyeliminować, opiera się na fałszywych założeniach. Jak argumentuje: wrogość społeczna to wynik istotnych podziałów ideologicznych, spośród których najważniejsze dotyczą ekologii, praw mniejszości oraz instytucjonalnego ładu demokracji liberalnej.
Łukasz Ostrowski w swojej analizie wskazuje na niebezpieczeństwa płynące z poszukiwania kompromisu za wszelką cenę. Zrównywanie ze sobą obu stron konfliktu w imię mitycznego centrum jest obarczone błędem, ponieważ realne zagrożenia dla norm demokratycznych w Europie płyną dziś ze strony radykalnej prawicy. Łukasz Ostrowski istotę problemu formułuje zdecydowanie: Podejmowanie dyskusji o powyższych problemach przez pryzmat polaryzacji – pojęcia obejmującego obie strony sporu, zamiast pojęcia reakcji (…) rozmywa odpowiedzialność za mobilizację polityczną postaw antyklimatycznych, rasistowskich i autorytarnych. Ocieplanie wizerunku oponentów w imię narodowej zgody wprost przyczynia się do normalizacji skrajnej prawicy.
Co więcej, analiza uświadamia, że zażegnywanie konfliktów nie zawsze oznacza poprawę sytuacji słabszych. Przeciwnie, jak zauważa autor, depolaryzacja może wiązać się równie dobrze z postępem, jak i z regresem. Wygaszenie społecznych emocji wokół takich tematów jak prawa kobiet czy mniejszości najczęściej wiąże się z demobilizacją i rezygnacją z realizacji postępowych postulatów. Zgoda okupiona wyrzeczeniem się walki o równość oznacza w istocie akceptację podległości przez podporządkowanych.
Jaka jest w takim razie alternatywa dla strategii ustępowania prawicy (tzw. akomodacji) w sprawach kulturowych? Zamiast dążyć do depolaryzacji, zdaniem autora, lepiej przenieść konflikt na oś ekonomiczną. Skuteczną odpowiedzią na nieliberalne tendencje może być wzbudzenie zainteresowania opinii publicznej nierównościami społecznymi i klasowymi.
Zapraszamy do lektury całej analizy.
Źródło: Fundacja im. Stefana Batorego
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl