Czy myśliwy powinien móc strzelać w pobliżu Twojego domu bez Twojej zgody?
Twój dom, twoja działka, twoje gospodarstwo. Dlaczego myśliwi mają decydować, co dzieje się w ich pobliżu? Mieszkasz na wsi, masz dom przy lesie, prowadzisz gospodarstwo rolne albo jesteś właścicielem działki poza miastem. W pobliżu Twojej nieruchomości odbywa się polowanie. Padają strzały. W okolicy przebywają Twoi bliscy, pracują sąsiedzi, bawią się dzieci, spacerują ludzie ze swoimi psami.
Nie życzysz sobie strzelania w pobliżu domu? Obowiązujące przepisy pozwalają myśliwym oddawać strzały już w odległości 150 metrów od zabudowań mieszkalnych, bez konieczności uzyskania Twojej zgody. Sam fakt posiadania nieruchomości nie daje Ci prawa do zakazania strzelania w jej sąsiedztwie.
Dlaczego krwawe hobby myśliwych miałoby być ważniejsze od bezpieczeństwa mieszkańców i ich prawa do spokojnego korzystania z własnej nieruchomości?
Obywatelski projekt ustawy Uwaga Polowanie przewiduje zwiększenie minimalnej odległości oddawania strzałów od budynków ze 150 do 700 metrów. Ochrona ma obejmować nie tylko zabudowania mieszkalne, lecz także inne budynki. W przypadku obiektów użyteczności publicznej odległość będzie liczona od granicy działki.
Właśnie ta propozycja wywołała wyjątkowo gwałtowny sprzeciw miłośników mordowania zwierząt.
Polski Związek ZŁOwiecki alarmuje, że nowe przepisy mogą doprowadzić do wyłączenia z obwodów łowieckich co najmniej 75% powierzchni Polski. Ostrzega przed niemożnością "regulowania" liczebności dzikich zwierząt, wzrostem szkód w uprawach i poważnymi konsekwencjami dla rolnictwa. Podobne zastrzeżenia podnosi samorząd rolniczy.
Tyle że w tej katastroficznej wizji pomija się znaczenie bardzo istotnego rozwiązania przewidzianego w projekcie… Projekt mianowicie wprost dopuszcza odstępstwo od odległości 700 metrów!
Za zgodą użytkownika wieczystego lub posiadacza nieruchomości, na której znajduje się budynek, myśliwi będą mogli oddawać strzały bliżej, z zachowaniem dotychczasowej minimalnej odległości 150 metrów. Zgoda ma być wyrażona w formie pisemnej lub dokumentowej. Wyjątek nie będzie obejmował budynków użyteczności publicznej.
A więc rolnik, który uzna, że chce dopuścić strzelanie w pobliżu swoich zabudowań, będzie mógł wyrazić na to zgodę. Osoba, która nie chce strzałów w sąsiedztwie swojego domu, uzyska natomiast znacznie szerszą ochronę.
Oczywiście w przypadku nakładania się stref ochronnych wielu budynków konieczne może być uzyskanie odpowiednich zgód od kilku osób. Projekt może więc utrudnić organizowanie niektórych polowań. Nie oznacza to jednak automatycznego, bezwzględnego zakazu strzelania na trzech czwartych powierzchni kraju. Co więcej, sama strefa 700 metrów nie oznacza automatycznego wyłączenia gruntów z obwodów łowieckich.
Czy rzeczywiście polskie rolnictwo miałoby upaść tylko dlatego, że myśliwi musieliby w większym stopniu liczyć się z wolą osób, które mieszkają i gospodarują na terenach objętych polowaniami?
Rolnicy mają prawo obawiać się szkód w uprawach i problemów z odszkodowaniami. Są to kwestie wymagające rzetelnej analizy, a nie lekceważenia. Jednak nie można utożsamiać interesów całego rolnictwa z interesami miłośników zabijania dzikich zwierząt ani przedstawiać każdej próby ograniczenia swobody myśliwych jako zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Zresztą zwiększenie odległości oddawania strzałów to tylko jedna z proponowanych zmian.
Projekt Uwaga Polowanie przewiduje również wzmocnienie praw właścicieli nieruchomości:
- Większy wpływ na tworzenie obwodów łowieckich. Właściciel lub użytkownik wieczysty będzie mógł zgłosić sprzeciw wobec włączenia nieruchomości do obwodu łowieckiego. Projekt przewiduje jednak możliwość przełamania takiego sprzeciwu w określonych przypadkach.
- Łatwiejszy sprzeciw wobec polowania na własnym gruncie. Oświadczenie o zakazie wykonywania polowań będzie można składać staroście pisemnie lub elektronicznie.
- Większą kontrolę nad tzw. urządzeniami łowieckimi. Wznoszenie ambon i innych urządzeń łowieckich będzie wymagało odpowiedniej zgody właściciela, posiadacza lub zarządcy gruntu.
- Dokładniejsze informacje o polowaniach zbiorowych. Projekt przewiduje obowiązek wskazywania konkretnych miejsc polowań oraz wcześniejszego zawiadamiania osób władających nieruchomościami, na których mają się one odbywać.
- Publiczny rejestr polowań. Każdy będzie mógł łatwiej sprawdzić, gdzie i kiedy planowane są polowania oraz gdzie znajdują się urządzenia łowieckie.
To rozwiązania, które w większym stopniu uwzględniają prawa ludzi mieszkających i pracujących na terenach objętych tzw. gospodarką łowiecką.
Dlaczego więc konieczność uzyskania zgody właściciela gruntu na określone działania łowieckie przedstawiana jest niemal jak zamach na dotychczasowy porządek? Czy swoboda korzystania z cudzej nieruchomości i jej otoczenia ma być przywilejem środowiska łowieckiego, którego nie wolno kwestionować?
Jest jeszcze jedna ważna kwestia: odmowa zgody na strzelanie w odległości mniejszej niż 700 metrów od budynku nie jest tym samym co formalne oświadczenie o zakazie polowania na nieruchomości. Nie należy więc utożsamiać tych dwóch mechanizmów ani automatycznie przypisywać odmowie zgody skutków przewidzianych dla formalnego zakazu polowania, w tym dotyczących odszkodowań.
My, rzecz jasna, konsekwentnie sprzeciwiamy się mordowaniu dzikich zwierząt dla rozrywki, tradycji czy trofeów. Zwiększenie odległości oddawania strzałów nie zmieni faktu, że dziki, gęgawy, sarny, grzywacze, jelenie czy lisy nadal będą pozbawiane życia. Ich cierpienie nie staje się mniej istotne tylko dlatego, że giną dalej od ludzkich domów.
Jednak ograniczenie swobody posługiwania się bronią w pobliżu zabudowań, zwiększenie kontroli społecznej i wzmocnienie praw właścicieli nieruchomości to istotne zmiany, które zasługują na uwagę.
Prywatna działka, gospodarstwo rolne czy otoczenie domu po prostu nie powinny być traktowane jak przestrzeń, w której interesy myśliwych automatycznie mają pierwszeństwo przed wolą i bezpieczeństwem innych ludzi. Ludzi, których nie pasjonuje strzelanie do czujących istot, by potem z ich zwłokami zrobić sobie zdjęcie.
DO 18 PAŹDZIERNIKA TRWAJĄ SEJMOWE KONSULTACJE SPOŁECZNE PROJEKTU "UWAGA! POLOWANIE"!
Jeżeli mieszkasz na wsi, masz dom przy lesie, prowadzisz gospodarstwo rolne, jesteś właścicielem działki lub po prostu uważasz, że ludzie powinni mieć większy wpływ na to, co dzieje się w pobliżu ich nieruchomości – zapoznaj się z projektem i przedstaw swoje stanowisko.
Przygotowaliśmy poradnik (KLIKNIJ TUTAJ - zostaniesz przeniesiona/y na naszą stronę), który krok po kroku wyjaśnia, jak wziąć udział w konsultacjach. Znajdziesz w nim także propozycje komentarzy do poszczególnych przepisów projektu.
Nasz Bór!
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma