Białorusinka mieszkająca w Polsce, studentka psychologii, społeczniczka z sercem do działania. Tatiana Talkova opowiada, jak Akademia Wolontariatu Lokalnego stała się dla niej przestrzenią rozwoju, śmiechu i pierwszych kroków w świecie inicjatyw społecznych.
Redakcja: – Na początek – kim jesteś i jak trafiłaś do Akademii Wolontariatu Lokalnego?
Tatiana Talkova: – Mam na imię Tatiana i trafiłam do Akademii trochę z ciekawości, a trochę przez znajomych. Zobaczyłam informację o rekrutacji i pomyślałam: „Dlaczego nie spróbować?”. Chciałam zrobić coś dobrego dla innych, ale też sprawdzić, czy wolontariat jest dla mnie.
Twoje pierwsze wrażenia, kiedy zaczęły się zajęcia?
– Przede wszystkim bardzo pozytywne. Spodziewałam się bardziej „szkolnego” klimatu, a tymczasem było dużo rozmów, wymiany doświadczeń i dobrej energii. Szybko poczułam, że to przestrzeń, w której można się rozwijać i jednocześnie dobrze bawić.
Co najbardziej zapadło Ci w pamięć z zajęć?
– Chyba moment, kiedy uświadomiłam sobie, że wolontariat to nie tylko pomaganie, ale też ogromna nauka o ludziach i o sobie. Były ćwiczenia z komunikacji, pracy w zespole i planowania inicjatyw. To otwiera oczy na wiele rzeczy.
Czy była jakaś sytuacja, która szczególnie Cię rozbawiła albo zaskoczyła?
– Oj tak! Podczas jednych warsztatów mieliśmy symulację organizowania wydarzenia społecznego i nagle wszyscy zaczęliśmy się przekrzykiwać, kto za co odpowiada. Prowadzący tylko się uśmiechnął i powiedział: „No i właśnie poznaliście realia pracy społecznej”. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
Czego nauczyłaś się dzięki Akademii?
– Przede wszystkim tego, jak działać razem z innymi. Nauczyłam się lepiej komunikować, planować działania i patrzeć na potrzeby ludzi w mojej okolicy. Teraz wiem też, że małe inicjatywy mogą naprawdę dużo zmienić.
Czy coś z tej wiedzy wykorzystujesz już w praktyce?
– Tak! Zaczęłam angażować się w działania lokalne i pomagać przy organizacji wydarzeń społecznych. Mam też więcej odwagi, żeby proponować własne pomysły.
Jak wyglądała atmosfera wśród uczestników?
– Bardzo przyjazna. Szybko stworzyliśmy zgraną grupę. Każdy przyszedł z innego miejsca i z innym doświadczeniem, ale wszyscy mieliśmy wspólny cel – zrobić coś dobrego.
Co powiedziałabyś osobie, która zastanawia się nad udziałem w Akademii?
– Powiedziałabym: spróbuj! Nawet jeśli nie wiesz jeszcze, czy wolontariat jest dla Ciebie, Akademia daje ogrom inspiracji i motywacji. Można poznać świetnych ludzi i nauczyć się rzeczy, które przydają się w życiu.
Czy coś Cię w tej Akademii zaskoczyło?
– Tak – to, jak szybko człowiek zaczyna myśleć bardziej społecznie. Po kilku spotkaniach zaczęłam inaczej patrzeć na problemy w mojej okolicy i od razu pojawiały się pomysły, jak można coś zmienić.
Na koniec – czy poleciłabyś udział w Akademii Wolontariatu Lokalnego innym?
– Zdecydowanie tak! To nie tylko szkolenia, ale też inspiracja, nowe znajomości i poczucie, że można zrobić coś dobrego dla innych. Ja wyszłam z Akademii z energią do działania i przekonaniem, że wolontariat naprawdę ma sens.
Tatiana Talkova – działaczka społeczna pochodzenia białoruskiego, od lat związana z Polską. Obecnie rozwija swoje kompetencje na studiach psychologicznych w Społecznej Akademii Nauk w Warszawie. Jej doświadczenie i perspektywę przybliża redakcja magazynu „Lokalni Niezwyciężeni – Forum Środowiska Wolontariackiego” lokalniniezwyciezeni.pl (Wydawnictwo Pro Civium).