Czasem wielkie rzeczy zaczynają się od bardzo niepewnych kroków. Tak było w przypadku Magdaleny Dominiak, która po dłuższym urlopie macierzyńskim stanęła przed wyzwaniem powrotu na rynek pracy. Nie miała planu. Była raczej jak wiele kobiet. Szukała swojej drogi.
Gdy znajoma zaproponowała jej opiekę nad starszą kobietą, postanowiła spróbować. Choć brakowało jej doświadczenia, nie zabrakło determinacji. Na dwa dni przed pierwszym spotkaniem uczyła się podstaw opieki… z YouTube’a!
– Przyjechałam i udawałam obeznaną. Udało się, polubiłam się z tą rodziną – mówi Magdalena Dominiak. To był moment, który zapoczątkował coś znacznie większego.
Szalony pomysł na działanie
W 2017 roku pięć kobiet w podobnej sytuacji zdecydowało się na krok, który z perspektywy czasu wydaje się odważny, a może nawet ryzykowny. W Lesznie powstała Spółdzielnia Socjalna Pod Skrzydłami.
Zaczynały od zera. Ukończyły kursy opiekuna medycznego. Początki, jak to zwykle bywa, były trudne. – Nic nie wiedziałyśmy o prowadzeniu spółdzielni, o rozliczeniach. Z perspektywy czasu oceniam ten pomysł, jako szalony – mówi prezeska. Na szczęście na ich drodze pojawili się ludzie, którzy dali im szansę. Pomoc Leszczyńskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej oraz otwartość lokalnych instytucji pomogły zrobić pierwszy krok w stronę stabilności.
– Mam wrażenie, że doradcy z Centrum PISOP wierzyli we mnie bardziej niż ja sama. Dzięki nim nie wycofałam się, gdy pojawiły się przeszkody. Wtedy też Pani Donata Majchrzak-Popławska [dyrektor MOPR - przyp.red.] zapewniła mnie, że jest otwarta na propozycje. Zobaczyłam zielone światło. Dostałyśmy pierwsze, poważne zlecenia – mówi dalej.
To „zielone światło” okazało się początkiem drogi, która trwa do dziś.
Więź z podopiecznymi
Opiekunki „skrzydeł” pomagają w codziennych czynnościach higienicznych, pielęgnacji, dbają o komfort życia swoich podopiecznych, ale też prowadzą długie rozmowy, czytają książki, po prostu są obok. Dla wielu osób starszych i schorowanych osób stają się kimś bardzo bliskim. Kimś, kto wypełnia pustkę po rodzinie, która nie zawsze może być na miejscu. Ta bliskość ma jednak swoją cenę.
– Zdarzają się sytuacje, gdy płaczemy sobie do słuchawki, bo któryś z naszych podopiecznych odchodzi. Przywiązujemy się do tych osób. Miałam kiedyś pod opieką takiego Pana Zygmunta. Traktowałam go, jak tatę. Robił mi sałatki i przetwory. Miał psa i kota, a ja lubię zwierzęta. Od razu między nami wytworzyła się naturalna więź. Gdy umarł, powiedziałam, że ja nie chcę już się z nikim tak zaprzyjaźniać – wspomina Magdalena Dominiak.
Dodaje, że po śmierci swojego podopiecznego, zaopiekowała się jego zwierzętami, choć sama miała już trzy psy i dwa koty.
Nocne telefony
Spółdzielnia się rozwija, odpowiadając na rosnące potrzeby społeczne. Od 2022 roku oferuje usługi asystenta osoby z niepełnosprawnością. To pomoc w codziennych czynnościach, towarzyszenie w spacerach, wsparcie w drobnych zadaniach.
Prowadzi też wypożyczalnię sprzętu medycznego. To łóżka, wózki, kule ortopedyczne, ssaki medyczne czy koncentratory tlenu, które były potrzebne szczególnie w czasie pandemii. – Kupiliśmy ich wtedy kilkanaście. Co chwilę odbierałam telefony z pytaniami o dostępność. Ludzie dzwonili nawet w nocy. Zawsze miałam jeden koncentrator w domu, mając świadomość, że komuś może być w tej chwili ogromnie potrzebny – mówi dalej.
Obietnica poprawy
Dziś Spółdzielnia Socjalna Pod Skrzydłami to stabilna organizacja, która daje pracę i wsparcie. Zatrudnia 10 osób na etat i kilkadziesiąt na umowach zlecenie. Wśród nich są także asystenci osób z niepełnosprawnościami, często osoby z najbliższego otoczenia podopiecznych (np. sąsiadki). Prezeska wciąż patrzy na swoją drogę z pewnym niedowierzaniem.
Czasami się dziwię, że ja to stworzyłam i że nadal to robię. Nie wiem, jak mi się to udaje! To ciągła jazda bez trzymanki. Nadążanie za terminami, składanie czegoś na ostatnią chwilę. Zawsze sobie obiecuję, że będzie lepiej
– mówi.
Choć wiele już udało się osiągnąć, w jej głowie wciąż jest miejsce na kolejne marzenia. – Chciałabym stworzyć całodobowy dom opieki. Gdzieś pod Lesznem… – zdradza.
Zainteresował Cię temat spółdzielni socjalnej? Szukasz swojej drogi zawodowej? Skorzystaj z pomocy Leszczyńskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Jego siedziba mieści się w Lesznie, przy ul. Słowiańskiej 59. Numer kontaktowy: 534 202 744.
Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków EFS+/FST oraz z budżetu państwa w ramach FEW 2021-2027. #FunduszeUE #FunduszeEuropejskie
Źródło: Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich "PISOP"