Watchdogi: organizacje, które patrzą władzy na ręce
Kiedy zajrzymy na pierwsze z brzegu forum dyskusyjne mieszkańców wsi, miasta czy osiedla, nie musimy długo szukać, żeby znaleźć wpis o tym, że ktoś złożył do urzędu wniosek o informację publiczną. Coraz więcej ludzi wie, że ma prawo pytać władze o różne istotne dla nich kwestie. Nie wiedzieliby o tym, gdyby nie organizacje społeczne.
Wejście w życie w 2001 roku ustawy o dostępie do informacji publicznej nie spowodowało, że ludzie zaczęli masowo zadawać rządzącym pytania. Abstrakcyjne prawo do informacji przez pierwsze lata swojego funkcjonowania nie istniało w społecznej świadomości, ponieważ mało kto wiedział, że za tym pojęciem kryją się bardzo praktyczne narzędzia kontroli władzy.
Mieszkańcy dowiadywali się, że prawo do informacji gwarantuje im również możliwość obserwacji i nagrywania obrad rady gminy, a na ich pytanie muszą odpowiadać nie tylko rządzący, ale też wszystkie instytucje dysponujące publicznymi pieniędzmi czy realizujące zadania publiczne, czyli szkoły, przedszkola, szpitale, spółki publiczne itd.
Zadawanie pytań władzy nie jest łatwe, zwłaszcza na poziomie lokalnym, gdzie wszyscy cię znają. Jednak uważamy, że to nasz patriotyczny obowiązek. Bo nowoczesny patriota nie walczy już w okopach, ale dba o to, by jego krajem dobrze zarządzano, a wspólne pieniądze były dobrze wydawane.
Niektórzy robią to na poziomie centralnym, my jako fundacja przyglądamy się temu, co dzieje się na naszym podwórku i pytamy – o czarny dym nad zakładami azotowymi, o wydatki urzędu na promocję, sprzedaż miejskich gruntów, a odpowiedziami dzielimy się z pozostałymi mieszkańcami. Widzimy, że warto to robić, udało nam się na przykład doprowadzić do ograniczenia nieuzasadnionych wydatków jednostek pomocniczych urzędu.
Nie ma żadnych badań, które pokazywałyby, ile organizacji społecznych w Polsce zajmuje się popularyzacją prawa do informacji, ale widać efekty ich pracy. Nie tylko coraz więcej osób wie, że ma prawo pytać instytucje publiczne, ale również urzędnicy mają większą świadomość ciążącego na nich obowiązku informacyjnego. Kiedy organizacje społeczne wysyłały pierwsze wnioski o informacje publiczne, rzadko dostawały odpowiedź, ale niezrażone pytały dalej.
W lutym tego roku Sieć Obywatelska Watchdog Polska, chcąc zobaczyć, jak wygląda leczenie przeciwbólowe w polskich szpitalach, wysłała do 71 placówek wnioski, w których prosiła m. in. o udostępnienie schematów procedur medycznych. Mimo że działalność organizacji nie jest w żaden sposób związana z sektorem medycznym, szpitale wiedziały, że mają obowiązek odpowiedzieć na wniosek i prawie osiemdziesiąt procent placówek udostępniło żądane informacje.
Dowiedz się, co wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.
Źródło: inf. nadesłana
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma