W Dniu Ochrony Danych Osobowych Fundacja Panoptykon komentuje zmiany w przepisach
W 2016 r. przyjęte zostanie nowe unijne rozporządzenie wprowadzające istotne zmiany w zasadach ochrony danych osobowych. Wspólnej regulacji, która ma wejść w życie w 2018 r., podlegać będą wszystkie podmioty przetwarzające dane obywateli Unii, także firmy z państw trzecich oferujące usługi w Internecie.
Na nadchodzące zmiany muszą przygotować się administratorzy danych, ale powinni być ich świadomi także obywatele, żeby móc w pełni korzystać ze swoich praw. Z okazji obchodzonego 28 stycznia Dnia Ochrony Danych Osobowych Fundacja Panoptykon podsumowuje najważniejsze zmiany.
„Choć rozporządzenie nie jest wolne od wad – nie w pełni realizuje zakładane cele reformy ochrony danych osobowych w Unii – to jednak wzmocni uprawnienia obywateli” – uważa Anna Walkowiak z Fundacji Panoptykon. „Dzięki nowej regulacji rzecznicy ochrony danych będą mogli ściślej ze sobą współpracować. Uzyskają też możliwość nakładania na podmioty przetwarzające dane odczuwalnych kar za naruszenia przepisów – w przypadku przedsiębiorstw do 4% rocznego globalnego obrotu”.
Nowe rozporządzenie zakłada, że obywatele będą dokładniej informowani o tym, co dzieje się z ich danymi, ogranicza możliwości profilowania użytkowników i daje możliwości skarżenia się do krajowych organów ochrony danych na działalność firm, które mają siedzibę w innym kraju.
„Dzięki temu, gdybyśmy wzorem austriackiego prawnika Maxa Schremsa chcieli złożyć skargę na sposób przetwarzania danych przez Facebooka, nie będziemy musieli zwracać się do organu ochrony danych osobowych w Irlandii, gdzie siedzibę ma europejski oddział tej firma, a wystarczy w Polsce”, mówi Anna Walkowiak.
Rozporządzenie nakłada na administratorów danych obowiązek przestrzegania standardu ochrony prywatności już na etapie tworzenia narzędzi, z których będą korzystać i domyślne stosowanie ustawień prywatności w wykorzystywanym systemie.
„Ustawodawca przewidział czas na przygotowanie się do zmian. Administratorzy danych mają dwa lata na wdrożenie odpowiednich procedur i mechanizmów, które zagwarantują zgodność ich działania z nową regulacją. Obywatele zaś mogą wykorzystać ten czas na zapoznanie się z nowymi możliwościami dochodzenia swoich praw” – dodaje Anna Walkowiak.
Wadą rozporządzenia może okazać się niewystarczająco elastyczna definicja ochrony danych osobowych, która w dobie błyskawicznie rozwijających się technologii może nie wytrzymać próby czasu, oraz liczne wyjątki, które w praktyce mogą spowodować obniżenie standardu ochrony danych w niektórych sytuacjach. Największe zagrożenie pojawia się na styku ochrony danych i działania państwa – w obliczu zagrożenia terrorystycznego decydenci skłaniają się do zwiększania swobody działalności służb kosztem gwarancji dla praw obywatelskich.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Beata Kubiszyn-Puka
-
●Katarzyna Garbowska
-
●Aneta Maria Pawelczyk-Piłat dla ngo.pl