Światowy Dzień Uchodźcy 2025. PAH zwraca uwagę na ten jeden kraj
Po raz kolejny wzrosła liczba osób, które musiały ratować się ucieczką przed wojnami, katastrofą klimatyczną lub prześladowaniem we własnym kraju. Na koniec 2024 r. 1 na 67 osób na świecie nie mogła wrócić do swojego domu. W Światowym Dniu Uchodźcy PAH zwraca także uwagę na dramat powracających z wygnania Syryjczyków, na których w ojczyźnie czekają zniszczenia, brak podstawowej infrastruktury i ogromny kryzys gospodarczy.
Pod koniec zeszłego roku przymusowo przemieszczonych osób na świecie było aż 123,2 mln, w tym 73,5 mln ludzi, którzy przemieścili się wewnątrz własnego kraju i 42,7 mln uchodźców. Przyczyny? Wojny w Sudanie, Strefie Gazy, Mjanmie, Demokratycznej Republice Konga i Ukrainie, kryzysy w Syrii i Afganistanie, katastrofy naturalne na wielką skalę. Na szczęście do kwietnia br. liczbę osób przemieszczonych udało się zmniejszyć o 1% - wśród powracających do własnych domów jest bardzo wielu obywateli Syrii.
– W Syrii tegoroczne powroty już przekroczyły łączną liczbę powrotów z poprzedniego roku – mówi Magdalena Foremska, koordynatorka pomocy natychmiastowej PAH. – Ludzie nie mają jednak tak naprawdę do czego wracać: mowa tu o zburzonych domach, zniszczonych szpitalach i szkołach, braku dostępu do wody, prądu, lekarstw. A to wszystko w środku kryzysu gospodarczego.
W Syrii obecnie 7,4 mln osób pozostaje uchodźcami we własnym kraju, zaś pozostałe 6,1 mln przebywa za granicą, w większości w Turcji, Libanie, Jordanii, ale i np. w Niemczech. Łącznie do domów wróciło już 1,2 mln Syryjczyków, którzy mierzą się z bardzo trudnymi warunkami życiowymi. Jeśli kolejne osoby mają zdecydować się na długą drogę do ojczyzny, muszą mieć zapewnione bezpieczeństwo oraz podstawowe usługi i środki do życia. Właśnie w tym chce pomóc Polska Akcja Humanitarna, która uruchamia nowe działania w Syrii. Tymczasem właśnie eskalował konflikt pomiędzy Izraelem i Iranem, wpływając także na kraje ościenne.
– Ten konflikt stanowi ogromne zagrożenie dla już i tak bardzo niestabilnego regionu - mówi Maciej Bagiński, prezes PAH. – Jeśli będzie się rozszerzał, może objąć Jemen, Liban czy Syrię, co bardzo utrudni lub uniemożliwi niesienie pomocy na miejscu. Te kraje potrzebują spokoju, czasu na odbudowę – a nie nowej wojny, jeszcze większego kryzysu gospodarczego i ludzkich dramatów.
Dane są nieubłagane: 1 na 67 osób na świecie musiała opuścić swój dom, aby ocalić zdrowie lub życie. Polska Akcja Humanitarna jest gotowa do niesienia niezbędnej pomocy w Syrii, zarówno osobom przemieszczonym wewnętrznie, jak i tym, które zdecydowały się na powrót w rodzinne strony. PAH planuje przywracać dostęp do wody, higieny, bezpiecznego schronienia i źródeł utrzymania. Takie wsparcie będzie możliwe wyłącznie dzięki finansowemu zaangażowaniu darczyńców PAH – obywateli, instytucji i firm.
Wspieraj działania PAH:
Dołącz do specjalnej zbiórki: https://www.siepomaga.pl/pomoc-humanitarna
Wpłać poprzez stronę PAH: www.pah.org.pl/wplac
Zleć przelew na konto nr: 02 2490 0005 0000 4600 8316 8772 z dopiskiem „Pomagam z PAH”
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz