Stanowisko krakowskich oddolnych ruchów ekologicznych w sprawie lasu Prawiek
Dzisiaj w Krakowie w ramach Festiwalu Conrada zainaugurowane zostanie sadzenie 25 tys. drzew dla upamiętnienia przyznania nagrody Nobla polskiej pisarce Oldze Tokarczuk.
Zalesianie terenów miejskich dla upamiętnienia wybitnych Polaków uważamy za świetny pomysł i mamy nadzieję, że stanie się ono w Krakowie tradycją. Nasze miasto ma jeden z najmniejszych współczynników zieleni spośród polskich miast i należy to sukcesywnie zmieniać. Podstawą tej zmiany powinna być jednak nadrzędna zasada NIEWYCINANIA istniejących drzew i NIENARUSZANIA tych skrawków ekosystemów, jakie nam jeszcze w obrębie Krakowa pozostały.
Jest to warunek podstawowy, po spełnieniu którego i w dalszej dopiero kolejności znajdują się nowe nasadzenia. Sytuacja, w której z jednej strony sadzi się nowy las na peryferiach miasta, równocześnie prowadząc wycinki w ostatnich ekosystemach czy skrawkach zieleni jakie pozostały w jego centrum, jest nie do zaakceptowania. Takie sprzeczne ze sobą postępowanie rodzi pytanie, czy sposób uhonorowania dorobku noblistki, nie jest jedynie próbą poprawy wizerunku jednego z najmniej zielonych miast Polski?
Tereny zielone są niezbędne dla zapewnienia odpowiednich warunków życia w mieście, szczególnie w dobie postępujących zmian klimatycznych, prowadzących do coraz częstszych anomalii pogodowych. Szczególnie ważne są dojrzałe drzewa, które pozytywnie wpływają na mikroklimat miasta: w okresie mocnych upałów dają cień, obniżają temperaturę, wspierają małą retencję. Nawilżają i oczyszczają powietrze, produkują tlen, spełniają liczne funkcje społeczne i kulturowe oraz wpływają bardzo korzystnie na psychiczne samopoczucie człowieka. Oprócz tego drzewa są domem licznych gatunków owadów i zwierząt oraz są jednym z głównych budulców ekosystemów.
Aby młode drzewka sadzone dzisiaj na obrzeżach Nowej Huty zaczęły spełniać te funkcje, będziemy musieli czekać długie lata, a efekt finalny jest niepewny, wymagający sporego nakładu pracy, zużywający zasoby i energię. Jesteśmy przekonani, że aby powstrzymać kryzys klimatyczno-ekologiczny powinniśmy diametralnie zmienić nasz sposób myślenia zarówno o przyrodzie, o ludzkiej współzależności od natury i naszej w niej roli, a co za tym idzie o potrzebie rozpatrywania wszelkich inwestycji podrzędnie w stosunku do zasobów środowiskowych.
Od miasta Krakowa oczekujemy, że jako gospodarz życia publicznego będzie ono świeciło dobrym przykładem i w ten sposób budowało swoja wiarygodność i autorytet, który docelowo pociągnie za sobą mieszkańców i zbuduje poparcie społeczne dla odważnych zmian będących odpowiedzią na kryzys klimatyczno-ekologiczny.
Zakrzówek, kamieniołom Liban, Krzemionki, Plac Inwalidów, Wilga, Park Drwinka, Lasek Czyżyński, tereny przeznaczone pod budowę Tras Pychowickiej i Łagiewnickiej, Miejska Łąka w Bronowicach, ul. Czerwone Maki - to lista niektórych miejsc, w których Kraków bezpowrotnie traci tereny zielone lub takie działania planuje. Wiele z nich znajduje się w mocno zurbanizowanych częściach Krakowa, blisko centrum, gdzie często są ostatnimi skrawkami zieleni czy domem dla zwierząt. Na ich miejscu mają powstać drogi, centra edukacyjne i rozrywkowe, muzea, parkingi.
Jeśli miastu naprawdę zależy na mieszkańcach i środowisku, powinno przede wszystkim powstrzymać się od wycinania dojrzałych drzew tam gdzie już rosną, a na drugim miejscu zająć się sadzeniem młodych.
Źródło: Strajk dla Ziemi Kraków, Akcja Ratunkowa dla Krakowa
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Justyna Dziuma