Solidarność międzypokoleniowa w działaniach na rzecz planety
Chociaż planeta jest wspólna, to troska o nią zbyt często bywa podzielona. Potrzebujemy siebie na wzajem, zwłaszcza gdy mówimy o rozwiązywaniu tak powiązanych i rozległych problemów społecznych. Jednak nie udało nam się wciąż zaangażować wielu osób, które mają wiedzę, zasoby czy pozycję, by działać na rzecz środowiska i klimatu. Porozmawiajmy o tym, dlaczego te osoby wypadają poza nawias działań społecznych i jak możemy je wspólnie włączyć.
Przy wspólnym stole
Wyobraźmy sobie zwykły niedzielny obiad, gdzie przy stole spotykają się trzy pokolenia: Babcia – Alina, ma 58 lat. Bardzo lubi spotykać się z całą rodziną w weekendy, choć ostatnie gorące lata i susza w ogródku zamieniają gotowane z własnych plonów w rytuał podszyty nostalgią i żalem, że świat się zmienia. W tygodniu Alina pracuje w urzędzie, codziennie dojeżdża do pracy samochodem, bo w gminie nie ma już dobrych połączeń autobusowych. I codziennie po drodze obserwując ten sam las od 30 lat, znajduje w nim wytchnienie. Po obiedzie pójdą tam na spacer…
Przy stole zasiada też córka Aliny, Agnieszka, trzydziestopięcioletnia nauczycielka. Trochę jest zmęczona, bo cały tydzień kołowrotek: szkoła, nastoletnia córka, chory teść, własne trudności zdrowotne. Ostatnio wraz ze swoimi uczniami poszła sprzątać świat – w końcu to wrzesień – i znowu zadaje sobie pytanie, co zrobić, żeby za rok nie było tak samo? Uczniowie i uczennice nie bardzo się angażowali tym razem, pewnie trzeba by dołożyć do godziny wychowawczej więcej tematów ekologicznych…
Nastoletnia wnuczka Aliny – Julka – też pogrążona w myślach nad talerzem. Ostatnio w grupie aktywistycznej dyskutowali o wpływie na środowisko silników AI. Tyle jest tych wątków wokół zmian klimatu, trudno wybrać, w co się angażować. W organizacji protestów w internecie też przecież używają AI. Powinni przestać w imię zasady ochrony przyrody? Czy takie działania w ogóle mogą cokolwiek zatrzymać…
Trzy kobiety, wybaczcie, trochę stereotypowo, są jednak świetną ilustracją tematu, który Ashoka opisuje w raporcie Lifelong Environmental Agency. Wszystkie nasze bohaterki troszczą się o zdrowe środowisko, jak mogą. Nasze zaangażowanie w sprawy środowiskowe to nie jedynie indywidualny wybór, ale kwestia systemów, które albo umożliwiają nam uczestnictwo w ochronie przyrody na różnych etapach życia, albo nas z niej wypychają.
Cztery wymiary, które zmieniają wszystko
Autorzy w raporcie Lifelong Environmental Agency wyróżniają cztery wymiary trwałych działań ekologicznych. Te wymiary są jak papierek lakmusowy dla inicjatyw, który sprawdza, czy możemy do nich zaprosić osoby z różnych generacji.
Wymiar 1. Etapy życia i przejścia_ (Life stages & transitions)_
Alina i Agnieszka mają mało czasu i wiele obowiązków, to naturalne dla tych etapów życia. Ashoka w raporcie wskazuje na ważną lukę – wiele instytucji zaangażowania społecznego nie projektuje możliwości udziału dla dorosłych w połowie kariery.
- Dzieciństwo otwiera drzwi: pierwsze kontakty z przyrodą mogą zaszczepić zaangażowanie.
- Młodość przynosi mobilność i nowe sieci, to idealny moment na aktywizm.
- Ale dorosłość? Tutaj system nie daje wiele opcji zaangażowania. Presja finansowa, rutyna, odpowiedzialność za rodzinę – wszystko to zmienia warunki gry.
Organizacje ekologiczne często skupiają się na dzieciach lub aktywistach. Pomijają osoby w środku życia, które mają wiedzę, doświadczenie i zasoby, ale potrzebują form uczestnictwa dostosowanych do ich rzeczywistości, nie wymagające bycia w terenie przez całe weekendy, ale włączające je w decyzje, strategie, mentoring.
A w późniejszych latach? Gdy Alina przejdzie na emeryturę, jej wiedza o lokalnym ekosystemie, doświadczenie w organizowaniu sąsiadów, umiejętności ogrodnicze, to zasoby, które ruchy ekologiczne wciąż za rzadko mobilizują.
Wniosek: Zamiast czekać, aż ludzie będą mieć „czas” na działalność ekologiczną, trzeba projektować formy uczestnictwa dla różnych momentów w życiu. Czasami moment przejścia – studia, zakładanie rodziny, emerytura – to dobre miejsce by zainteresować i zaangażować osoby, dając im nowe poczucie sprawczości.
Wymiar 2. Miejsca uczestnictwa_ (Places for participation)_
Gdzie właściwie nasze trzy bohaterki mogą działać razem?
- Szkoła, w której uczy Agnieszka? Środowiska szkolne skupiają się na edukacji, rzadko na zaangażowaniu dorosłych członków społeczności.
- Może przychodnia? Służba zdrowia prawie nigdzie nie łączy zdrowia z ochroną środowiska.
- Siłownia, klub sportowy? Zazwyczaj nie pojawiają się tam tematy związane z ekologią.
- Przestrzenie cyfrowe? Dają głos, ale nie gwarantują realnej sieci wsparcia.
Alina, Agnieszka i Julka spotykają się w domu, w swojej małej wspólnocie. Ale nawet tam ich działania są izolowane, każda robi, co może, sama.
Wnioski z raportu Ashoki wskazują, że partycypacja wymaga konkretnych, dostępnych, zaufanych miejsc. To mogą być centra społeczne, kluby, parafie, świetlice. Ale muszą być zaprojektowane jako punkty, gdzie różne pokolenia mogą się spotykać wokół działań ekologicznych.
W ramach sieci „Wspólnie dla Ziemi” Fundacja Ashoka i Ekologiczny Uniwersytet Ludowy zaprasza do pracy nad budowaniem warunków, w których organizacje ekologiczne mogą stać się takimi miejscami, gdzie babcia, matka i nastolatka znajdują role dostosowane do ich możliwości.
Wymiar 3. Formy działania na rzecz środowiska_ (Forms of agency)_
Nie każdy musi być aktywistą, prawda? Alina może nie chodzić na protesty, ale jej praktyka dbania o ogród, wiedza o roślinach rodzimych, zdolność do łączenia sąsiadów – to jest sprawstwo. Agnieszka może nie wie, jak i nie ma możliwości, by budować ruchy nieformalne rodziców dzieci szkolnych, ale może dodać nowe wątki do programu nauczania, zmotywować uczniów i uczennice, być mostem między szkołą a społeczną działalnością w mieście. Agnieszka może mieć też wpływ na to, jak w szkole segreguje się śmieci i w jaki sposób je ograniczyć.
We wspomnianym raporcie autorzy rozróżnili indywidualne codzienne praktyki (sadzenie, oszczędzanie wody) i działania strategiczne (wpływ na swoje miejsce pracy, politykę, struktury organizacyjne). Oba mają znaczenie. Ale instytucje zazwyczaj albo ignorują pierwsze, uważając te działania za „zbyt małe”, albo nie doszacowują drugich, gdy pochodzą od kogoś bez formalnej pozycji).
Wniosek: Gdy budujesz międzypokoleniowe projekty na rzecz planety, warto zobaczyć pełne spektrum: od codziennych gestów troski aż po strategiczny wpływ i dać każdemu miejsce do działania.
Wymiar 4. Warunki umożliwiające działanie_ (Enabling conditions)_
Wiele osób ma świadomość negatywnych konsekwencji związanych z katastrofą klimatyczną i potrzebę działania, jednak brakuje im warunków systemowych, które to umożliwią.
Dla Aliny to bezpieczny dom, dostęp do zielonej przestrzeni, samodzielność i sprawność, zaufana społeczność, która sprawia, że nie czuje się z tym sama.
Dla Agnieszki: elastyczny czas pracy, dostęp do zasobów edukacyjnych, wsparcie instytucjonalne dla działań ekologicznych w szkole, społeczność, która uznaje jej zaangażowanie za ważne, dzięki czemu działania na rzecz planety stają częścią jej codzienności, a nie dodatkowym obowiązkiem.
Dla Julki: szkoła, która docenia i daje możliwość aktywizmu, ale również domowa stabilność, dostęp do zasobów i możliwość nauki, dostępny transport publiczny, miejsca trzecie, by mogła bezkosztowo spotykać się z rówieśnikami.
Te warunki są strukturalne: polityka, infrastruktura, instytucje, normy kulturowe. One determinują, czy uczestnictwo w zmianach klimatycznych dla wielu osób jest dostępne czy nie.
Kiedy słyszymy, że przyrodzie nie pomogą indywidualne wybory, chodzi o to, że wdrażanie własnych małych zmian bez zmian systemowych to za mało. Jednak samo domaganie się zmian systemowych bez przestrzeni do codziennych praktyk, to pusta obietnica. Potrzebujemy codziennych zmian, tak jak i wspierającego systemu.
Solidarność międzypokoleniowa jako warunek wyjścia z pułapki
Autorzy raportu sugerują, że „świadomościowe” kampanie ekologiczne, które mówią na przykład o zmianie nawyków, zawodzą, ponieważ ignorują wspomniane wymiary: nie projektują dla wszystkich etapów życia, nie tworzą miejsc spotkania, nie budują systemowych warunków.
Ale gdy organizacja działająca na rzecz planety, czy to NGO, czy parafia, czy szkoła, zaczyna myśleć w kategoriach tych czterech wymiarów, coś się zmienia. Planując działania możecie zadać sobie pytania o:
- Etapy: W jakim punkcie w swoim życiu są osoby w naszej społeczności? Co mogą wnieść? Jakie mają ograniczenia? Na co mają czas, a na co im go brakuje?
- Miejsca: Gdzie się spotykamy? Jakie mamy okazje do poznawania się, budowy zaufania? Co moglibyśmy zmienić, by obecne miejsca zaangażowania stały się przestrzeniami dla działań ekologicznych?
- Formy działania: Co każdy może robić – od codziennych praktyk po wpływ systemowy? Jakie zasoby wnosi każda z osób, które zapraszamy do zaangażowania?
- Warunki: Jakie bariery strukturalne uniemożliwiają udział? Jakie można usunąć już teraz?
To podejście nastawione na budowanie solidarności międzypokoleniowej. Nie traktuje młodych i starszych jako grupy konkurujące, ale jako współodpowiedzialne. Babcia może działać poprzez opiekę i wiedzę. Matka poprzez instytucje i zasoby. Córka poprzez wizję i aktywizm. Albo zupełnie na odwrót. Córka przez opiekę, a babcia przez aktywizm.
Gdzie zatem zacząć?
Wiemy już, że zmiana zachowań zależy od zachęt systemowych, a zmiany systemowe są możliwe tam, gdzie ludzie z różnych pokoleń i pozycji mogą razem działać w zaufanych miejscach.
Jak je budować i jak stwarzać różnorodne warunki do zaangażowania? Nad tym będzie pracować powstająca właśnie sieć „Wspólnie dla Ziemi”. Zapraszamy do współtworzenia miejsca, gdzie spotyka się energia, doświadczenia i kontakty organizacji i grup działających od kilkunastu miesięcy i kilkudziesięciu lat z podejściem i perspektywą Ashoki i Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego. Razem stworzymy narzędzia dla całego ruchu, które pozwalają wyjść z naszych własnych baniek i budować różnorodne współprace.
Szukamy organizacji, grup nieformalnych, liderek i liderów zmiany oraz osób działających na rzecz klimatu, przyrody i lokalnych społeczności, które chciałyby dołączyć do procesu tworzenia międzypokoleniowego sojuszu na rzecz ludzi i planety.
Alina, Agnieszka i Julka trzymają za nas kciuki!
Szczegóły i formularz dla osób zainteresowanych znajdują się na stronie internetowej „Wspólnie dla Ziemi”.
Martyna Rubinowska jest współdyrektorką Ashoki w Polsce i współprowadzi działania venture Ashoki w Europie. Od ponad dekady wspiera innowatorów i innowatorki społeczne, pomagając im rozwijać wpływ, budować współpracę między sektorami oraz tworzyć rozwiązania odpowiadające na najważniejsze wyzwania społeczne. Współtworzy programy wzmacniające ekosystem zmiany społecznej, inicjuje partnerstwa oraz procesy współpracy oparte na zaufaniu, dialogu i wspólnym przywództwie. Jest również koordynatorką sieci „Wspólnie dla Ziemi”. Z wykształcenia ekonomistka, psycholożka i facylitatorka. Inspirację do działania czerpie z książek, lasu, górskich szlaków oraz codziennego odkrywania sprawczości w sobie i innych.
Zadanie publiczne „Wspólnie dla Ziemi” sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju połeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021–2030.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Szkoła OFOP, Szkoła reprezentacji
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma