Służby pod kontrolą! Prezydent podpisał ustawę zwiększającą sądowy nadzór nad ich działaniami
Służby mają ogromne możliwości, z których korzystają bez realnej kontroli. Podpisana 25 września 2026 r. ustawa wzmacniająca nadzór sądowy nad kontrolą operacyjną ma to zmienić, dając sędziom możliwość zażądania od służb więcej informacji przed udzieleniem zgody na rozpoczęcie podsłuchu. Sądy będą także mogły weryfikować, czy prowadzone już działania są zgodne z prawem. Panoptykon: to krok w dobrym kierunku, ale potrzebne są dalsze regulacje.
Choćby niewielka kontrola nad służbami to duża zmiana
Służby sięgają po narzędzia kontroli operacyjnej, takie jak podsłuchy, kilka tysięcy razy rocznie. W 2025 r. sprawdziły w ten sposób prawie 5 tys. osób. Formalnie kontrolę nad ich działaniami sprawują sądy. Problem w tym, że zgody na podsłuchy wydają one „taśmowo”, bo w ponad 99% przypadków. Efekty widzieliśmy w trakcie dyskusji o aferze Pegasusa.
Dzieje się tak między innymi dlatego, że służby nie muszą informować sądu o okolicznościach podważających konieczność rozpoczęcia podsłuchu. Teraz sędzia będzie mógł zażądać od służb dodatkowych materiałów, a także sprawdzić, jak im idzie kontrola operacyjna. Jeśli zauważy nieprawidłowości, będzie mógł cofnąć zgodę na podsłuch i nakazać zniszczenie materiałów.
Fundacja Panoptykon ma powody do radości. O kontrolę nad służbami postuluje od ponad 15 lat.
„Ustawie daleko wprawdzie do systemowej reformy, o którą walczyliśmy, ale jest to krok w dobrym kierunku” – komentuje Wojciech Klicki, wiceprezes Panoptykonu.
W trakcie prac nad ustawą Fundacja podnosiła wątpliwości, że skoro sądy będą mogły (a nie musiały) skorzystać z nowych uprawnień, nie wiadomo, czy to zrobią. Dzięki poprawce wprowadzonej na ostatniej prostej z inicjatywy senatora Adama Bodnara opinia publiczna dowie się o tym, jak sędziowie korzystają z nowych uprawnień. Informacje te znajdą się w corocznych sprawozdaniach Prokuratora Generalnego.
AI i Pegasus nadal poza kontrolą sądów
Minister – Koordynator Służb Specjalnych obiecywał, że ustawa wzmacniająca sądowy nadzór nad kontrolą operacyjną to tylko jeden z kroków reformy. Trzymamy za słowo, bo służby mają ogromne możliwości i nie mogą działać bez żadnego zewnętrznego nadzoru.
Poza kontrolą pozostaje nadal wykorzystanie przez służby oprogramowania szpiegującego, takiego jak Pegasus. Przepisy dotyczące nadzoru nad kontrolą operacyjną tworzone były z myślą o tradycyjnym podsłuchu i to narzędzie dopuszczają do użytku służb. Oprogramowanie szpiegujące to jednak coś znacznie więcej niż podsłuch, bo pozwala na dostęp do całego cyfrowego życia właściciela lub właścicielki telefonu: do jego komunikacji, ale też np. bankowości elektronicznej czy profili w mediach społecznościowych. Pozwala też na sięganie po historyczne dane, w przeciwności do podsłuchu zbierającego informacje dopiero od momentu rozpoczęcia kontroli.
Polskie przepisy nie przewidują też rozwoju narzędzi sztucznej inteligencji. Tymczasem wykorzystanie AI w sektorze bezpieczeństwa wiąże się z gigantycznym ryzykiem. W Stanach Zjednoczonych, gdzie powszechnie stosowane są narzędzia do rozpoznawania twarzy, w wyniku błędu algorytmu doszło już do niejednego pobicia, a nawet śmierci przy okazji – niesłusznego! – zatrzymania przez organy ścigania.
Na horyzoncie nowe możliwości inwigilacji przez służby
W kancelarii Ministra – Koordynatora Służb Specjalnych procedowana jest kolejna ustawa zwiększająca uprawnienia służb. Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego mają monitorować komunikację, która wychodzi z Polski i do niej przychodzi z zagranicy.
Lektura – skądinąd potrzebnego – projektu jeży włosy na głowie. W celu zatrzymywania szpiegów i terrorystów służby otrzymają dostęp do wszystkich naszych rozmów, czatów i wiadomości głosowych. Dzięki użyciu słów kluczowych, tzw. selektorów, służby wyłapią te „interesujące”, po czym będą mogły przekazać je dowolnym polskim lub zagranicznym służbom, a nawet podmiotowi prywatnemu.
Służby muszą mieć możliwość realizowania swoich zadań – także prowadzenia wywiadu elektronicznego czy używania zaawansowanych technologii. Jednak lepsze narzędzia i większe uprawnienia wymagają lepszego nadzoru, by służby bezkarnie nie mogły łamać naszych praw i wolności obywatelskich. Panoptykon, tak jak dotychczas, będzie konsekwentnie walczył o kontrolowanie kontrolujących.
Źródło: Fundacja Panoptykon
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Justyna Dziuma