Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
(Prawie) każdemu potrzebna diagnoza
Małgorzata Borowska, ngo.pl
NGO.PL: Tylko kilka rodzajów działań zwalnia organizacje z diagnozy. Pod warunkiem jednak, że badanie potrzeb nie będzie oznaczało jedynie badań ankietowych.
Zakończyliśmy publikowanie głosów w debacie „Komu potrzebna diagnoza”. Temat był kontrowersyjny, bo według danych Stowarzyszenia Klon/Jawor 65% organizacji nie robi badania potrzeb osób, którym proponuje działania. Tymczasem diagnoza konieczna jest, by wziąć udział w większości konkursów dotacyjnych. Czy organizacje nie cenią diagnozy? Czy każdemu działaniu powinna towarzyszyć diagnoza? O wyjaśnienie i ocenę poprosiliśmy pięcioro debatantów i debatantek.
Krytyczna wobec niediagnozujących była
Anna Kwiatkiewicz. Pisała, że „
nic nie zwalnia z diagnozy”. Podawała przykłady dotyczące pracy projektowej oraz rynku pracy. Pisała, że działanie bez diagnozy nie jest metodologicznie poprawne. „Klasyczna interwencja w metodologii projektowej składa się z następujących etapów: diagnoza potrzeb, zaprojektowanie i realizacja działań, monitoring wdrożenia i ewentualnie bieżąca korekta (…). Taki proces jest podstawowy dla skutecznego działania. Proponowała, żeby do diagnozy organizacje zmuszali grantodawcy.
Wówczas w obronie organizacji niediagnozujących stanęła
Alina Gałązka, mówiąc, że obraz 65% niediagnozujących nie jest prawdziwy, bo w statystykach nie łapią się ci, którzy diagnozują na bardzo małą skalę – np. dzielnicy, wsi, czy podwórka. Część organizacji ma charakter „spontaniczny” i służy samorealizacji. Jest zakładana z potrzeby własnej pewnego środowiska lub nawet osoby. To na przykład rodzice jakiejś grupy dzieci, albo entuzjaści czegoś, powiedzmy: jakiejś gry, czy na przykład grupa twórcza. Organizacje te działają do wewnątrz, „analiza otoczenia” to ich codzienna praca i życie – pisała też.
Aleksandra Daszkowska przywołała nowe dane – Fundacja Pole Dialogu sprawdzała, z czym organizacjom kojarzy się diagnoza. Z nieprzydatnym badaniem ankietowym: „formalnym dokumentem, naszpikowanym danymi, z których mało co wynika. To niestety pokłosie diagnoz wykonywanych w urzędach i instytucjach publicznych podległych samorządowi (jak szkoła czy OPS)”. To według Daszkowskiej wyjaśnia dlaczego organizacje nie sięgają po to narzędzie. Chciałaby zachęcać organizacje do diagnozy, pokazując im, że jest pożyteczna.
Davida Sypniewskiego spytaliśmy, czy są organizacje albo rodzaje działań, w których diagnoza nie jest konieczna. Wskazał na niektóre działania artystyczne: „te, które nie ingerują w sposób trwały w prywatną przestrzeń osób uczestniczących. Niektóre działania, które mają na celu pobudzenie do refleksji, opierają swoją skuteczność m.in. na zaskoczeniu. Trudno sobie wyobrazić badania opinii przed organizacją flashmobu”.
Nie oznacza to, że wszystkie organizacje kulturalne mogą robić, co uważają za słuszne: „zebranie potrzeb osób uczestniczących w naszych działaniach jest wyrazem chęci nawiązania partnerskiej relacji. Jeśli nie traktuje się ludzi podmiotowo, to łatwo dojść do wniosku, że wie się lepiej, co jest dla nich dobre”.
Podobnego zdania była
Jadwiga Przewłocka. Pisała, że warto założyć, że nie wie się wszystkiego. Nie zgadzała się także z argumentami, że: diagnozy nie można zrobić bez pieniędzy („im mniej środków, tym uważniej trzeba je przecież wydawać”) oraz że do wyciągania faktów potrzebna jest wiedza socjologiczna („samo zderzenie z nowymi opiniami może być inspirujące”).
Nowy argument w debacie podała
Marta Henzler – diagnozę robimy po to, aby zaangażować w decydowanie o sobie tych, których diagnoza dotyczy. np. mieszkańców. „Udział w diagnozie uczy odbiorców (mieszkańców, grupy nieformalne) wyrażania własnych potrzeb – szczególnie, gdy ludzie są na to niegotowi, nie widzą więcej lub dalej niż bieżące potrzeby. Jeśli zespół organizacji częściej będzie ich pytał o zdanie (w prosty, „normalny” sposób!), zaczną je formułować”.
Ten artykuł został dodany do portalu ngo.pl przez użytkownika, użytkowniczkę.
Artykuły opublikowane w ngo.pl wyrażają poglądy osób piszących i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów wymaga zgody redakcji.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Galeria Apteka Sztuki ZAZ
-
-
-
Dorota Setniewska, ngo.pl