Pomoc PCPM dla seniorek i seniorów z Ukrainy w Polsce
Ukraińscy seniorzy i seniorki przyszli przygotowani. Jedni przynieśli domowe ciasta i karty do gry, inni książki, krzyżówki – coś, co umili im czas. Na poznańskim Łazarzu trwa dystrybucja wsparcia w ramach programu „Karta na dobry dzień 2026”, którego organizatorem jest Fundacja Biedronki, we współpracy z Fundacją Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.
Wyzwania codzienności
Seniorzy i seniorki z Ukrainy mieszkający w Polsce coraz częściej znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Szczególnie w świetle wygaszania od 5 marca 2026 roku specustawy, która dotychczas wspierała wachlarz potrzeb uchodźców. Obecnie wiele osób utrzymuje się wyłącznie z niskich świadczeń, a rosnące koszty życia sprawiają, że nawet podstawowe zakupy stają się wyzwaniem. Dlatego Fundacja Biedronki wraz z PCPM realizuje program „Karta Na Dobry Dzień”, który pozwala części uchodźców i uchodźczyń z Ukrainy choć raz w miesiącu zrobić zakupy bez obawy o kwotę na paragonie.
Jak pomaga Polska jako kraj przyjmujący?
Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie polskie instytucje publiczne i samorządy tworzyły system wsparcia dla osób, które znalazły schronienie w Polsce. Obejmował on między innymi możliwość legalnego pobytu, dostęp do publicznej opieki zdrowotnej, pomocy społecznej i wybranych świadczeń socjalnych. Szczególne formy wsparcia przewidziano również dla osób starszych z niepełnosprawnościami lub wymagających stałej opieki. Dzięki tym rozwiązaniom wielu seniorów i sieniorek mogło początkowo zaspokoić podstawowe potrzeby związane z bezpieczeństwem, leczeniem i codziennym funkcjonowaniem.
W marcu 2026 roku weszły jednak w życie przepisy wygaszające część rozwiązań przewidzianych przez tzw. specustawę ukraińską. Oznaczało to odejście od nadzwyczajnych form pomocy funkcjonujących w pierwszych latach wojny i przejście do bardziej ograniczonych rozwiązań kierowanych przede wszystkim do osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej.
Podstawowe prawa związane z legalnym pobytem i dostępem do pomocy społecznej zostały utrzymane, jednak część wsparcia finansowego i mieszkaniowego została ograniczona. Dla wielu seniorów oznacza to większą zależność od lokalnej pomocy społecznej oraz organizacji pozarządowych. Jednocześnie samodzielne ubieganie się o pomoc bywa trudne ze względu na bariery językowe, wiek czy ograniczoną mobilność.
Karty pomagają, ale wyzwań nie brakuje
Dziś część tych potrzeb starają się zaspokajać organizacje pozarządowe i społeczne. Fundacja PCPM, dzięki współpracy z Fundacją Biedronki, zapewnia pomoc finansową seniorom i seniorkom mieszkającym w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. Program skierowany jest do osób powyżej 70. roku życia lub posiadających orzeczenie o niepełnosprawności.
Uczestnicy i uczestniczki programu otrzymują kartę „Na Dobry Dzień”, która umożliwia zakupy w sklepach Biedronka o wartości do 230 zł miesięcznie. To wsparcie przeznaczone na podstawowe potrzeby, które dla wielu osób stanowi istotne odciążenie domowego budżetu.
Jednak środki na pomoc są ograniczone, a karty „Na Dobry Dzień” mogą otrzymać tylko osoby najbardziej potrzebujące – według ustalonych kryteriów kwalifikujących. Obowiązek przekazania tej informacji spoczywa na pracownicach programu. O wyzwaniach swojej codziennej pracy opowiadają w drodze do ośrodka zbiorowego zakwaterowania Marta, Nikoleta, Halina i Oksaną. Marta pierwsza zabiera głos:
“Niektórzy czują rozczarowanie. Próbujemy na spokojnie wyjaśniać nasze ograniczenia. Same chcemy wiedzieć, dlaczego pomoc z poziomu państwa jest jednocześnie niewystarczająca i wygaszana a w konsekwencji nagle należy się tylko niektórym”. Ich głosy przeplatają się i uzupełniają nawzajem. Wspólnie przywoływane doświadczenia sprawiają, że opisywane sytuacje nie brzmią jak odosobnione przypadki, lecz jak realia pracy, z którymi mierzą się na co dzień.
To przede wszystkim praca w bliskim kontakcie z drugim człowiekiem
„Opowiadają nam też swoje osobiste historie – o wojnie, traumie, śmierci. Matka, która tutaj mieszka z synem z niepełnosprawnością, miała drugiego syna, który zginął na wojnie. On poszedł do wojska dobrowolnie. W jej mieszkaniu jest ołtarzyk, palą się świece. Osoba jest w traumie świeżej, kolejnej”.
Na moment zapada cisza. Czuć, że każda w myślach odtwarza niejedną taką historię, z którą spotkały się przy codziennej pracy asystując osobom w programie. Kontakt z człowiekiem, który uciekał z kraju objętego wojną, to nie tylko tłumaczenie formularza i udzielanie informacji technicznych. Czasem to też znalezienie przestrzeni na to, by wysłuchać osobistych historii, okazać wsparcie, którego Ukraińcy nieraz nie dostają nigdzie indziej. Podsumowuje to wypowiedź Nikolety:
„Czasem dzwonią zapytać o sprawy dotyczące programu, ale bardzo szybko rozmowa schodzi na tematy związane z trudnościami, przeżyciami. Nie wiesz nigdy kiedy ktoś zdecyduje się powiedzieć ci np. o śmierci syna, męża. Większość z nich też potrzebuje pomocy psychologicznej”.
Motywacja płynie z wdzięczności
Pracowniczki poznańskiego biura PCPM pomagają wypełniać dokumenty, odpowiadają na pytania i tłumaczą zasady programu. Zapytane o to, co daje im siłę do dalszej pracy, odpowiadają bez wahania:
„Radość ludzi. Czujemy, że jesteśmy im potrzebni, że możemy się przydać. To widać już w samych spojrzeniach” – podkreśla Oksana, pracownica PCPM.
„Pokazujemy, że jesteśmy wiarygodni i można na nas polegać. To co daje nam siłę do tej pracy, to nie wynagrodzenie, to możliwość oferowania pomocy. Namacalnej. Konkretnej. I to poczucie, że jesteśmy potrzebne” – podsumowuje. Z kolei z rozmów z seniorkami podczas dystrybucji wynika, że taka pomoc finansowa jest absolutnie niezbędna dla ich codzienności. Osoby starsze mają wiele wydatków, których żadna forma wsparcia nie obejmuje – przede wszystkim są to leki i produkty higieniczne.
Opowiada o tym Pani Halina w drodze na zakupy, tuż po otrzymaniu karty. Na pytanie, na ile taka karta jest w stanie pomóc, biorąc pod uwagę ograniczone miesięczne saldo, odpowiada: „Kupuję w Biedronce absolutne minimum, ograniczyłam swoje wydatki do tylko niezbędnych produktów. Jestem pacjentką onkologiczną i najwięcej kosztują mnie w ciągu miesiąca leki ale dzięki karcie, jestem w stanie kupić jakieś mięso, warzywa czy owoce. To jest niezbędna pomoc”.
To właśnie te codzienne spotkania i rozmowy pokazują, że wsparcie finansowe może dawać coś więcej niż możliwość zrobienia zakupów. Dla wielu seniorów i seniorek jest także sygnałem, że nie zostali pozostawieni sami i same sobie.
Regularny kontakt z pracownikami i pracowniczkami organizacji daje im również poczucie, że jest ktoś, do kogo mogą zwrócić się z pytaniem, problemem lub po prostu potrzebą rozmowy. W sytuacji, gdy wielu z nich mierzy się z samotnością, traumą wojenną i niepewnością jutra, takie poczucie obecności i zainteresowania bywa równie ważne jak sama pomoc materialna.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz