Odporność społeczna i systemowe zmiany. Wspólny kierunek państwa i społeczeństwa obywatelskiego
Prawdziwa siła państwa rodzi się w ludziach, którzy działają każdego dnia. Właśnie dlatego Światowy Dzień Organizacji Pozarządowych to moment, by wyraźnie podkreślić, że to dzięki pracy i zaangażowaniu tysięcy osób nasze wspólnoty są silniejsze, a państwo bliżej obywateli.
Dziękuję za Waszą pracę na rzecz wspólnego dobra, za rozmowy o kierunkach programowych, za cierpliwość wobec procesów, które w administracji trwają dłużej, niż wszyscy byśmy chcieli. Za zaangażowanie w konsultacje. I za codzienne działania – te lokalne, konkretne, odpowiedzialne.
Przyświeca mi przekonanie, że państwo i organizacje pozarządowe działają razem. Budujemy odporność społeczną, stabilność wspólnot lokalnych i realne bezpieczeństwo obywateli i robimy to wraz z silnym, profesjonalnym i partnersko traktowanym sektorem obywatelskim.
Sama wywodzę się z trzeciego sektora. Znam realia pisania wniosków po godzinach pracy, rozliczania projektów w warunkach niepewności finansowej, negocjowania z samorządem czy szukania wkładu własnego tam, gdzie budżet jest napięty do granic możliwości. Dlatego postulaty, o których dziś mówimy, nie są dla mnie abstrakcyjną listą uwag do ustawy. To doświadczenia, które znam z praktyki.
Dwie nowelizacje – jeden kierunek
Pracuję nad dwiema nowelizacjami ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Różnią się zakresem i tempem, ale wynikają z tej samej diagnozy: system współpracy wymaga zarówno korekty mechanizmów, jak i głębszej aktualizacji filozofii działania.
Pierwsza nowelizacja jest już na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów. Następnym etapem jest przyjęcie przez Radę Ministrów, a potem praca nad projektem w parlamencie.
Ważną częścią zmian są rodzaje wkładów własnych – finansowe, rzeczowe lub osobowe. Wartość jest nie tylko w środkach pieniężnych, dlatego to sama organizacja powinna wskazać jaki rodzaj wkładu wnosi w projekt. Wkład w ten sposób staje się narzędziem dla oferenta, a nie zleceniodawcy zadania. Chodzi o przywrócenie sprawiedliwości i cieszę się, że wiele samorządów już to rozumie.
Zwiększamy kwoty przeznaczone na małe granty o 100%. Limity finansowe, które przez lata pozostawały niezmienne, przestały odpowiadać realiom kosztowym. Podniesienie kwot, zwiększenie rocznego limitu dla jednej organizacji oraz rozszerzenie progu budżetu samorządowego przeznaczanego na ten tryb to próba przywrócenia temu instrumentowi jego pierwotnej funkcji: szybkiego, elastycznego wsparcia lokalnych inicjatyw.
Wreszcie kwestia proporcjonalności obowiązków, mianowicie podniesienie progu uproszczonej sprawozdawczości dla Organizacji Pożytku Publicznego. Mniejsze organizacje nie mogą być obciążane w taki sam sposób jak duże podmioty operujące wielomilionowymi budżetami.
Ta nowelizacja ma przynieść realną ulgę „tu i teraz”. To tylko pierwszy krok.
Druga nowelizacja jest dużym projektem systemowym. To odpowiedź na postulaty sektora, które słyszę od lat – i o które sama postulowałam pracując w trzecim sektorze.
Obecny system opiera się w dużej mierze na jednym dominującym mechanizmie – otwartym konkursie ofert. To rozwiązanie ważne i potrzebne, ale niewystarczające w sytuacjach wymagających współpracy sieciowej, długofalowej lub negocjacyjnej. Zabiegam o wprowadzenie nowych trybów zlecania zadań publicznych – tryb negocjacyjny, regranting czy partnerstwo publiczno-społeczne.
Ważnym elementem projektu jest również ustawowe uregulowanie procedury odwoławczej od rozstrzygnięć konkursowych. Transparentność i przewidywalność procedur budują zaufanie – zarówno po stronie administracji, jak i organizacji. Chcę, by mechanizmy odwoławcze były jasne, proporcjonalne i nie paraliżowały systemu.
Kolejny obszar to finansowanie. Proponuję możliwość rozliczeń ryczałtowych, większą elastyczność w kwalifikowalności wydatków, mechanizmy waloryzacyjne przy umowach wieloletnich oraz – co dla mnie szczególnie istotne – dopuszczenie finansowania rozwoju instytucjonalnego organizacji. Przedstawiciele organizacji wskazują, że nie da się realizować stabilnych zadań publicznych bez stabilnych organizacji. To zmiana myślenia: od finansowania pojedynczych projektów do wzmacniania zdolności podmiotów.
Projekt porządkuje również zasady dotyczące 1,5% podatku i funkcjonowania OPP, tak aby system był bardziej przejrzysty i budował zaufanie do całego sektora. Organizacje Pożytku Publicznego to prawa i obowiązki.
Szczegółowy opis wszystkich proponowanych zmian – zarówno tych dotyczących nowych trybów zlecania zadań, procedury odwoławczej, finansowania rozwoju instytucjonalnego, jak i kwestii 1,5% oraz nadzoru nad OPP – udostępniłam na naszych stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych. Zależy mi na tym, by proces legislacyjny był przejrzysty, a środowisko miało stały dostęp do informacji o kierunku i zakresie proponowanych rozwiązań.
Prace nad tą nowelizacją trwają. Na stałe współpracuję w tej sprawie z Radą Działalności Pożytku Publicznego oraz zespołami roboczymi. To proces wymagający szerokich uzgodnień, bo dotyka fundamentów systemu współpracy państwa z organizacjami społecznymi. Kierunek jest jasny i konsekwentny.
A warto przy okazji jeszcze przypomnieć, że niezależnie od prac nad nowelizacją weszło w życie rozporządzenie dotyczące uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów (UEPIK). To odrębne rozwiązanie, ale niezwykle istotne dla najmniejszych organizacji – realnie ogranicza formalności i upraszcza prowadzenie działalności statutowej.
Odporność społeczna – praktyka, nie deklaracja
Równolegle Narodowy Instytut Wolności, który nadzoruję realizuje 10 programów wspierających społeczeństwo obywatelskie. Szczególnie dumna jestem z programu „Moc Małych Społeczności”, który pokazał, że odporność społeczna to realny element polityki publicznej, a nie jedynie reakcja na kryzys.
Wprowadzenie programu było efektem przeprowadzonej analizy, obserwacji organizacji pozarządowych oraz moich własnych doświadczeń z ostatnich kryzysów. Pandemia, wojna w Ukrainie, powódź i inne wyzwania pokazały wyraźnie, że to społeczeństwo obywatelskie jako pierwsze staje przy potrzebujących i stanowi fundament odporności społecznej.
W zeszłym roku zrealizowano 2 036 projektów we wszystkich 16 województwach. Sam Priorytet 1 dotarł do 709 gmin – niemal 29% wszystkich gmin w Polsce. Szacunkowo działania w całym programie objęły terytorialnie około 60 proc. gmin – ponad połowę kraju.
Wzmocniono 563 jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych i Kół Gospodyń Wiejskich – struktury pierwszej linii reagowania kryzysowego. Wsparcie uzyskały setki organizacji kulturalnych, sportowych, zajmujących się pomocą społeczną czy ochroną środowiska. Do lokalnych wspólnot trafiło 11 910 jednostek sprzętu zwiększającego gotowość, w tym około 200 defibrylatorów AED.
To była największa jak dotąd w Polsce, skoordynowana inwestycja w budowanie odporności społecznej na poziomie lokalnym. Nie traktuję jej jako projektu zamkniętego. Pracuję nad tym, aby „Moc Małych Społeczności” miała charakter wieloletni zapewniając stabilność wsparcia dla wspólnot lokalnych. Program jest wpisany w priorytety rządu.
Odporność społeczna nie jest dla mnie sezonowym tematem. Od pierwszych dni mojej pracy konsekwentnie wprowadzam ją do agendy publicznej jako element systemu bezpieczeństwa państwa – łączący solidarność, rozwój lokalny i gotowość wspólnot do reagowania w sytuacjach kryzysowych. Ten kierunek był również obecny w debacie europejskiej podczas naszej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, gdzie odporność społeczna i gotowość cywilna zostały wyraźnie wskazane jako istotne elementy bezpieczeństwa. Potwierdzają to także wnioski raportu Sauli Niinistö dotyczącego wzmacniania gotowości cywilnej i wojskowej UE.
Finalizuję powołanie Rady ds. Budowania Odporności Społecznej jako stałej platformy współpracy administracji, organizacji i ekspertów. Chcę, aby była ona miejscem systemowej refleksji i koordynacji działań w tym obszarze.
Wspólna odpowiedzialność
Nowelizacje ustawy, program „Moc Małych Społeczności” oraz Rada ds. Budowania Odporności Społecznej są elementami tej samej strategii. Chodzi o budowę systemu, w którym społeczeństwo obywatelskie ma stabilne ramy działania, przewidywalne reguły i realne partnerstwo.
Do tej pory wspólnie zrealizowaliśmy wiele przedsięwzięć. W ostatnim czasie wspólnie z Federacją na rzecz Przeciwdziałania Bezdomności oraz Instytutem Rozwoju Miast i Regionów zorganizowaliśmy dużą, międzyresortową konferencję poświęconą mieszkalnictwu. Z Instytutem Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej – debatę dotyczącą systemu ochrony zdrowia. Takie partnerstwa pokazują, że dialog może przekładać się na konkretne działania.
Jeżdżę po całej Polsce i spotykam się z organizacjami. Jeśli organizujecie konferencję, debatę, spotkanie środowiskowe – dajcie znać. Jeżeli kalendarz na to pozwoli, będę.
Jeśli macie pomysły czy propozycje wspólnych przedsięwzięć – zapraszam do bezpośredniego kontaktu: [email protected]. Do dyspozycji pozostają także profile Społeczeństwo Obywatelskie KPRM w mediach społecznościowych oraz strona gov.pl/pozytek.
Dziękuję za Waszą pracę na rzecz dobra wspólnego i życzę Wam satysfakcji z wykonywanej pracy.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów