Niewidzialna kobiecość
W obliczu coraz donośniejszej dyskusji o równości płci, głos kobiet z niepełnosprawnościami często ginie w tłumie ogólnych debat o prawach człowieka. Włączenie ich perspektywy do dyskursu o prawach człowieka i równości płci nie tylko jest pilną potrzebą, ale także stanowi kluczowy element walki o pełne prawa i godność dla wszystkich kobiet.
Czym różni się sytuacja życiowa kobiety z niepełnosprawnością od mężczyzny z niepełnosprawnością?
Iwona Wojtczak-Grzesińska: – Przede wszystkim warto podkreślić, że powszechnych schematach – osoba z niepełnosprawnością nie jest postrzegana w kategoriach płciowości. Płeć staje się w przypadku tych osób kwestią nieistotną, a różnice wynikającej z płci są pomijane, co rodzi określone konsekwencje w zakresie kształtowania się tożsamości. Od wczesnego dzieciństwa mówimy „urodziło się dziecko niepełnosprawne”, nie podkreślamy jego płci, nawet ubiór jest raczej podporządkowany wygodzie i celom rehabilitacyjnym.
Sytuacja kobiet z niepełnosprawnością jest jeszcze istotnie trudniejsza niż niepełnosprawnych mężczyzn, bowiem w ich przypadku możemy mówić o zagrożeniu podwójną dyskryminacją – z uwagi na niepełnosprawność oraz ze względu na płeć.
Wpływ na to ma sposób wychowania dziewczynek z niepełnosprawnością – stereotypy płci narzucające im określone wymagania normatywne oraz definiujące kobiety jako słabsze, niejako odbierające im prawo samorealizowania się w typowych kobiecych rolach. Artykuł 6 ratyfikowanej przez Polskę w 2012 roku Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami został w całości poświęcony sytuacji i prawom kobiet z niepełnosprawnością jako reprezentantek grupy doświadczającej szczególnej dyskryminacji. To bardzo ważny, aczkolwiek mało zbadany obszar, który w dobie uznania wartości różnorodności powinien mocno wybrzmieć w badaniach naukowych i świadomości społecznej.
Z Pani obserwacji jak wygląda poczucie kobiecości u kobiet z niepełnosprawnością intelektualną?
– Na kobiecość składają się cechy, wygląd, zainteresowania i zachowania uważane za stosunkowo bardziej typowe dla kobiet niż mężczyzn. Kształtują się one pod wpływem czynników biologicznych, psychologicznych, socjologicznych, kulturowych i środowiskowych. Nasze funkcjonowanie społeczne w różnych rolach uwarunkowane jest płcią, natomiast kobiecość kobiet z niepełnosprawnością intelektualną jest spychana na margines, ze względu na stawiane przed nimi bariery społeczne, począwszy od wczesnego wychowania w rodzinie, przez dorastanie i dorosłość.
Jak już wspomniałam dziecko urodzone z niepełnosprawnością zmienia znacząco hierarchię wartości rodziny – płeć pozostaje niejako poza percepcją i znaczeniem. Celem staje się zminimalizowanie niepełnosprawności, w związku z czym zapewnienie wygody, pragmatyczne ograniczenie wszelkich czynności pochłaniających czas, który można byłoby przeznaczyć na rehabilitację.
W kolejnych okresach rozwojowych znacząco kształtujących naszą tożsamość – w tym jej istotny element, jakim jest nasze poczucie kobiecości, nadal pokutują dotychczasowe przyzwyczajenia i nawyki najbliższego otoczenia. Dochodzą do tego: bezradność rodziców wobec manifestujących się przejawów seksualności u swoich córek oraz lęki przed zagrożeniem wykorzystaniem seksualnym. Bardzo częste pomijanie wszelkich aspektów kobiecości córek jest ich wyrazem i skutkuje ograniczaniem przez ciągły nadzór i kontrolę.
Rzadko spotykam dziewczęta czy młode kobiety, którym przyzwala się na eksperymentowanie swoim wyglądem, będące wyrazem rodzącej się podmiotowości, niezależności i autonomii. Równie rzadko sytuacje, w których uczy się dziewczęta estetyki wyglądu, dbałości o modną fryzurę, makijaż czy podążające za modą na kolorowe paznokcie.
Rodzice kobiet z niepełnosprawnością intelektualną są bowiem bardzo osamotnieni, ponieważ my specjaliści nie czujemy się wystarczająco kompetentni, aby towarzyszyć im odpowiednią informacją, edukacją i doradztwem w obszarze seksualności ich córek na różnych etapach rozwoju.
Szkoła również nie wypełnia tej luki i do naszych placówek trafiają młode kobiety mające duże braki wiedzy i orientacji w funkcjonowaniu własnego organizmu w sferze psychoseksualnej czy przyzwyczajeń w obrębie dbałości o higienę intymną. Nie znają swoich praw, przyzwalają na przekraczanie własnych granic, bywa, że zachowują się prowokacyjnie, nieświadome mogących z tym się wiązać zagrożeń.
Dlatego od niespełna 20 lat w Stowarzyszeniu Otwarte Drzwi prowadzona jest edukacja, uwzględniająca m.in. wiedzę o różnych aspektach seksualności człowieka. Pierwszy program o nazwie „Amor” powstał w 2005 roku i obejmował zarówno osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ich rodziny oraz specjalistów zajmujących się edukacją i rehabilitacją osób z tym rodzajem niepełnosprawności. Najnowszy – o nazwie „Intymnie” prowadzony jest w większości placówek rehabilitacyjnych naszej organizacji i angażuje oprócz edukatorki seksualnej, psychologa, różnego rodzaju specjalistów: położną, urologa, ginekologa.
W literaturze dotyczącej problematyki dorosłości i seksualności osób z niepełnosprawnością intelektualną spotkać możemy określenia „niechciana, ukryta, niewidzialna”, które dość dobrze oddają stosunek społeczeństwa do tego aspektu ich funkcjonowania. Nic więc dziwnego, że percepcja własnej kobiecości u kobiet z niepełnosprawnością intelektualną, będąca w dużej mierze wynikiem oczekiwań społecznych – jest mocno upośledzona.
Jakie trudności najczęściej zgłaszają rodzice dorosłych kobiet z niepełnosprawnością intelektualną?
– Przejawiane aspekty kobiecości u dorosłych córek z niepełnosprawnością intelektualną budzą przede wszystkim lęk o to, czy nie zostanie ona w tej sferze wykorzystana, czy zdoła się obronić w sytuacjach zagrażających oraz o to, czy nie zajdzie w ciążę. Mniej dotyczy to rodziców kobiet z tzw. głębszą niepełnosprawnością intelektualną, z tego względu, że z powodu mniejszej sprawności życiowej, objęte są one większym zakresem opieki i kontroli. Niektórzy rodzice akceptują nawiązywanie przez swoje córki relacji z mężczyznami, a zakres jej intymności jest akceptowalny do trzymania się za ręce, przytulenia czy pocałunku.
W nieco innej sytuacji są rodzice kobiet z lekkim stopniem niepełnosprawności intelektualnej. Mają one bowiem dostęp do pełnienia wielu ról społecznych i zakres swobody życiowej pozwalający im doświadczać sytuacji o charakterze podobnym jak u kobiet bez niepełnosprawności. Z uwagi na częsty brak wizerunkowych oznak niepełnosprawności są obiektem zainteresowania mężczyzn, na ogół ze środowisk dotkniętych różnego rodzaju patologiami zdrowotnymi i społecznymi.
W tej grupie skutki zaniechania w zakresie odpowiedniego wychowania i edukacji obejmującej sferę psychoseksualną bywają bardzo dramatyczne. Młode kobiety z lekką niepełnosprawnością intelektualną padają ofiarami wykorzystania psychicznego, seksualnego, finansowego. Bywa, że się prostytuują, a proces ich psychodegradacji postępuje znacznie szybciej niż u mężczyzn. Rodzą dzieci, które są im bardzo często odbierane, jeżeli nie mają wsparcia rodziny, z powodu nieradzenia sobie w opiece nad nimi.
Przeżyte traumy są źródłem kryzysów psychicznych, występujących nawet w postaci zaburzeń psychotycznych. Nie skorzystają natomiast z pomocy psychoterapeutycznej czy oddziału dziennego, bo niepełnosprawność intelektualna automatycznie ich wyklucza z tych form wsparcia.
O jakie prawa dla kobiet z niepełnosprawnością intelektualną powinniśmy walczyć?
– O rzetelną informację i edukację – począwszy od jak najwcześniejszych lat.
O proces wychowania, w którym dziewczynki z niepełnosprawnością intelektualną uczą się budowy i funkcjonowania własnego ciała, zasad higieny menstruacyjnej, rozpoznawania dobrego i złego dotyku, bezpiecznych sposobów samoobrony w sytuacjach zagrażających, a nade wszystko szacunku do własnej kobiecości.
O dostęp do badań i informacji w odpowiednio przygotowanych gabinetach ginekologicznych.
O możliwość udziału kobiet z niepełnosprawnością intelektualną w szkołach rodzenia i w programach poradni rodzinnych, przygotowujących je do roli macierzyńskiej.
O organizację warsztatów z zakresu kompetencji wychowawczych dla młodych matek z niepełnosprawnością intelektualną.
O pomoc terapeutyczną dla kobiet którym odebrano prawa do dziecka, będącą prewencją pogłębiania się niepełnosprawności.
I wreszcie o powszechną edukację całego społeczeństwa, w której nie pomija się kwestii płciowości kobiet i mężczyzn z niepełnosprawnością intelektualną.
Iwona Wojtczak-Grzesińska – psycholożka kliniczna z ponad 40-letnim doświadczeniem w rehabilitacji osób z zaburzeniami psychicznymi, w tym z niepełnosprawnością intelektualną. Autorka książek, artykułów, wykładowczyni na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego, prelegentka podczas licznych konferencji naukowych, współautorka standardu mieszkań wspomaganych dla osób z niepełnosprawnością intelektualną w m.st. Warszawa. Szkoleniowczyni w zakresie nowoczesnych metod rehabilitacji społecznej i zawodowej, problematyki rozwoju psychoseksualnego osób z niepełnosprawnością intelektualną, zjawisk przemocy, uzależnień, zagrożeń cywilizacyjnych dotyczących tej grupy. Twórczyni jednego z pierwszych programów edukacji seksualnej dla osób z niepełnosprawnością intelektualną „AMOR”. Od 26 lat związana ze Stowarzyszeniem Otwarte Drzwi.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz