Między przelewem środków z 1,5% podatku a dotacją z grantu, czyli dlaczego NGO sięga po pożyczki
30 kwietnia mija ostateczny termin wypełnienia PIT-ów. Dla milionów podatników to koniec obowiązku rozliczenia się z fiskusem, ale dla organizacji pożytku publicznego to początek oczekiwania. Dopiero w III kwartale dowiedzą się, ile pieniędzy przekazali im podatnicy w ramach 1,5% podatku i otrzymają środki. Do tego czasu muszą funkcjonować, opłacać rachunki. Pomoc, działania, które oferują, nie mogą zostać przerwane. Odpowiedzią są pożyczki.
To sposób na utrzymanie płynności finansowej. Skorzystanie z zewnętrznego źródła finansowania w postaci pożyczki pomaga również w rozwoju. Przekonała się o tym Fundacja Progresja ze Słupska czy Ludowy Zapaśniczy Klubu Sportowy HEROS spod Wałbrzycha. Problem jednak w tym, że tylko część organizacji korzysta z pożyczek. Na przeszkodzie stoją przede wszystkim: brak wiedzy i mity na ich temat.
- 7 na 10 podmiotów z trzeciego sektora ma trudności ze zdobywaniem funduszy, co uniemożliwia im efektywne działanie.
- Jedynie 35% NGO ma jakiekolwiek rezerwy finansowe.
- Mniej niż 10% organizacji społecznych w Polsce dysponuje rocznym budżetem większym niż 1 mln zł. Zdecydowana większość boryka się z brakiem wystarczających środków na działanie.
Trzeci sektor pod finansową presją
Tylko nieco ponad 1/3 organizacji pozarządowych ma do dyspozycji nadwyżkę finansową. Nie dziwi więc, że dla tych posiadających status OPP ważnym zastrzykiem pieniędzy są środki z 1,5% podatku. Jest o co walczyć. W zeszłym roku zebrały z tego tytułu blisko 2,3 mld zł, a z roku na rok kwota ta rośnie. Pieniądze są jednak dostępne w drugiej połowie roku. – Organizacje Pożytku Publicznego sięgają po pożyczki w pierwszym półroczu, kiedy jeszcze nie mają dostępu do środków z 1,5% podatku. Współpracujemy z podmiotami, które pomagają zwierzętom czy prowadzą zajęcia dla dzieci w szpitalach onkologicznych. Finansują swoje działania z pożyczek, które zwracają w lipcu, po otrzymaniu pieniędzy z 1,5% podatku – komentuje Dorota Pieńkowska, Prezes Polsko-Amerykańskiego Funduszu Pożyczkowego Inicjatyw Obywatelskich.
W podobnej sytuacji są organizacje, które korzystają z grantów. Przeważnie środki są wypłacane przez grantodawcę w transzach lub zdarza się, że dopiero po zakończeniu projektu. Do tego momentu pomaga przetrwać pożyczka. Jednak, jak zaznacza Dorota Pieńkowska z PAFPIO, aby pożyczenie pieniędzy było realną pomocą, a nie generowało kolejne problemy, trzeba pamiętać o kilku istotnych kwestiach: – Konsument nie powinien traktować pożyczek jako codziennego źródła finansowania swoich wydatków. Tak samo organizacja pozarządowa, powinna pożyczać pieniądze z głową. Powinna mieć plan, wiedzieć, z jakich konkretnych źródeł spłaci kapitał i odsetki. Powinna zwrócić się po pożyczkę w momencie, gdy ma już przyznaną dotację i musi rozpocząć działania, a grantodawca nie wypłacił jeszcze dotacji, albo dotacja zostanie dopiero wypłacona w formie refundacji poniesionych kosztów. Pożyczka nie jest alternatywą dla wpływów z 1,5% podatku czy dotacji publicznej. Jest rozwiązaniem komplementarnym. Pożyczone pieniądze trzeba zwrócić wraz z odsetkami – podpowiada Dorota Pieńkowska, PAFPIO.
Mity, które szkodzą
Jak zaznacza Dorota Pieńkowska, problemem jest jednak fakt, że część organizacji społecznych nadal boi się sięgnąć po pożyczki i wierzy w mity, które na ich temat panują w trzecim sektorze. – Pożyczka brzmi dla nich jak coś sprzecznego z misją non-profit. Spotkałam się również z przekonaniem, że zaciągnięcie pożyczki przez organizację będzie sygnałem dla jej otoczenia, że ma problemy finansowe. Jednak największe mity i jednocześnie obawy przed pożyczkami w sektorze biorą się po prostu z niewiedzy – zaznacza Dorota Pieńkowska.
Jeden z popularniejszych mitów brzmi: pożyczki nie są dla NGO. Ma on swoją genezę w doświadczeniach organizacji społecznych z ubiegania się o pożyczki w bankach korporacyjnych. – Fundacje czy stowarzyszenia zazwyczaj nie posiadają aktywów, więc bank nie ma możliwości ustanowienia twardych zabezpieczeń i odmawia organizacjom społecznym finansowania. Nam takie podejście jest obce. Wiemy, że największym „kapitałem” organizacji społecznej są ludzie. Patrzymy na sprawozdania finansowe, ale też na to, kim są liderzy organizacji i jaki jest ich potencjał. I taki partnerów warto szukać, rozglądając się za pożyczką dla NGO – dodaje Dorota Pieńkowska.
Pożyczka = szansa na rozwój
Przekonała się o tym Fundacja Progresja, która kilkukrotnie skorzystała z pożyczki inwestycyjnej. – Gdy zaciąga się pożyczkę, obawy są czymś naturalnym, ale nie mogą one przykryć celu. Zanim wzięliśmy pierwszą pożyczkę, przeanalizowaliśmy całe ryzyko, odpowiedzieliśmy sobie na ważne pytanie: czy będzie nas stać na spłatę? Ważne jest również źródło finansowania. Skorzystaliśmy z pomocy funduszu pożyczkowego, który zaproponował nam atrakcyjne warunki. Co miesiąc spłacaliśmy wyłącznie odsetki, a kapitał mogliśmy zacząć spłacać dopiero po zbiórce środków z 1,5% podatku. Organizacjom społecznym, które mają obawy przed podjęciem decyzji o skorzystaniu z pożyczki, mogę poradzić krótko: nie bójcie się. Jeżeli fundacja czy stowarzyszenie ma wolne środki czy to z działalności gospodarczej, odpłatnej, czy nawet 1,5% i chce się rozwijać, to śmiało powinna wnioskować o pożyczkę. Warunkiem jest jedynie rachunek sumienia – trzeba określić, ile pieniędzy co miesiąc jesteśmy w stanie przeznaczyć na spłatę. To ogranicza stres i prawdopodobieństwo, że organizacja trafi na listę dłużników – radzi Anna Rozental, prezes Fundacji Progresja ze Słupska, która działa na rzecz poprawy jakości życia osób niepełnosprawnych oraz zwiększenie ich zatrudnienia na rynku pracy.
Podobne doświadczenia ma Joanna Kołodziej, wiceprezes Ludowego Zapaśniczego Klubu Sportowego HEROS z Boguszowa-Gorców pod Wałbrzychem: – Decyzja o zaciągnięciu pożyczki nigdy nie jest łatwa, bo nie można ukrywać, zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem oraz koniecznością zabezpieczenia środków na spłatę. Czasem okazuje się niezbędna, bo pożyczone środki mogą zapewnić przetrwanie organizacji na rynku albo jak w przypadku naszego klubu – zadecydowały o tym, że nie przepadła nam dotacją, dzięki której mogliśmy rozwinąć swoją działalność. Jesteśmy klubem sportowym, który nie prowadzi działalności gospodarczej, odpłatnej. Oznacza to, że nie mogliśmy pokryć z własnej kieszeni startu projektu, a był to warunek konieczny, by uruchomić dotację. Pomogła nam pożyczka. Warto nie tylko poszukać atrakcyjnej oferty, ale również partnera, który odpowie na wszelkie pytania i wątpliwości. Zdecydowaliśmy się na współpracę ze sprawdzonym i doświadczonym funduszem pożyczkowym, który specjalizuje się w pożyczkach dla trzeciego sektora – stwierdza Joanna Kołodziej.
Różne potrzeby, różne rozwiązania
Organizacje społeczne mogą wybierać spośród różnych rozwiązań. Te najważniejsze i najczęściej wybierane przez NGO to pożyczki operacyjne, pomostowe i inwestycyjne.
Rozwiązanie, które pozwala fundacji czy stowarzyszeniu zachować płynność finansową, oczekując na przychody z rozliczenia podatku (1,5%) to pożyczki operacyjne. Umożliwiają pokrycie bieżących kosztów działalności, takich jak wynagrodzenia, opłaty za media czy realizację codziennych działań statutowych. Dzięki nim organizacja może działać bez przerw, nawet w okresach przejściowego braku środków.
Nierzadko zdarza się, że organizacja społeczna musi najpierw rozpocząć projekt, by uruchomić zewnętrzne finansowanie. Środki z pożyczki pomostowej pozwalają na realizację działań i finansowanie wydatków w trakcie oczekiwania na pierwszą czy kolejną transzę pieniędzy np. z grantu lub refundację poniesionych kosztów. Pożyczki pomostowe najczęściej udzielane są na kilka do kilkunastu miesięcy, a ich spłata następuje w momencie otrzymania dotacji. To scenariusz, który bardzo dobrze zna Ludowy Zapaśniczy Klub Sportowy HEROS:
– Paradoksalnie, potrzebowaliśmy pożyczki w momencie, kiedy postawiliśmy na rozwój. Pewnego dnia otrzymaliśmy wiadomość, że przyznano nam środki z samorządu województwa śląskiego. Problem polegał na tym, że projekt musieliśmy rozpocząć od razu, a do otrzymania przelewu była długa droga. Wówczas zaczęliśmy szukać informacji, na jakie wsparcie możemy liczyć, jak wybrnąć z sytuacji. I tak trafiliśmy na fundusz, który udzielił nam pożyczki pomostowej. Otrzymaliśmy nie tylko potrzebną pomoc finansową, ale ogromne wsparcie w całym okresie spłaty, dlatego z oferty funduszu korzystaliśmy potem kilkakrotnie. Ostatnio zaciągnęliśmy pożyczkę, która pomoże nam zrealizować obecnie największy projekt w historii naszego klubu – budowę własnego obiektu: sali treningowej i jednocześnie naszej siedziby. Pożyczka przeznaczona jest na finansowanie działań w oczekiwaniu na refundację środków z dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Bez wsparcia finansowego, jakim jest pożyczka, przeprowadzenie projektu byłoby bardzo trudne – przyznaje Joanna Kołodziej.
Aby efektywnie działać i realizować swoją misję, organizacja społeczna musi mieć odpowiednie warunki. Kiedy w fundacyjnej kasie brakuje pieniędzy na zakup nowego samochodu czy wymianę okien, ważnym wsparciem może okazać się pożyczka inwestycyjna. – Oddolna inicjatywa, która okazała się potrzebna i odnosi sukcesy, przeobraża się w fundację. Po czasie staje się prężnie działającym przedsiębiorstwem społecznym lub hubem pomocowym. Jednak rozwój jest kosztowny. Dlatego organizacje społeczne korzystają z pożyczek inwestycyjnych – zaznacza Dorota Pieńkowska. Pożyczki inwestycyjne będą najlepszym rozwiązaniem dla podmiotów ekonomii społecznej, które chcą rozwinąć działalność odpłatną/gospodarczą i np. planują zakup wyposażenia.
Jak przyznaje Anna Rozental z Fundacji Progresja: – Dzięki pożyczce mogliśmy wystartować z naszym najnowszym projektem, czyli sfinansować zakup działki pod budowę nowoczesnego ośrodka opiekuńczo-mieszkalnego dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami w Sycewicach. To ogromny krok naprzód w rozwoju naszej działalności. W ośrodku każdy z mieszkańców będzie mieć odrębny domek z ogrodem. W budynku-matce będzie ambulatorium, gdzie będą przebywać osoby wymagające stałej opieki, oraz znajdzie się miejsce również na centrum rehabilitacji. Na terenie ośrodka będzie wybudowana również restauracja, sklep, punkt apteczny dostępne także dla osób spoza naszej wioski. Pomysł jest taki, aby zapewnić seniorom bezpieczne i komfortowe warunki, ale nie zamykać ich w jednym miejscu i izolować od społeczeństwa – opisuje Anna Rozental i zaznacza, że skorzystanie z pożyczki pomogło organizacji rozwinąć działalność na jeszcze większą skalę: – Dzięki środkom mogliśmy m.in. otworzyć Pracownię IoT (Internet of Things – w pol. Internet Rzeczy), w której rozwijamy innowacyjne rozwiązania technologiczne, skoncentrowane się na projektowaniu i wdrażaniu systemu wspierającego m.in. codzienne życie osób starszych i z niepełnosprawnościami. Dzięki pożyczce rozszerzymy również naszą działalność odpłatną i zakupiliśmy samochód do przewozu osób poruszających się na wózkach inwalidzkich – wylicza Anna Rozental.
Pożyczka z głową
Historie klubu HEROS czy Fundacji Progresja pokazują, że decyzja o zaciągnięciu pożyczki może być elementem strategicznego zarządzania organizacją i planowania kolejnych działań. Zgadza się z tym Dorota Pieńkowska: – Coraz więcej podmiotów przestaje traktować pożyczkę jak ostateczność, a zaczyna postrzegać ją jako świadome narzędzie zarządzania finansami. To bardzo dobry trend, dla całego sektora. Tak jak w biznesie – kredyt czy pożyczka nie są oznaką kryzysu, lecz elementem strategii rozwoju. NGO także mogą i powinny korzystać z nowoczesnych instrumentów finansowych, jeśli chcą działać stabilnie i długofalowo – zaznacza ekspertka. Kluczem do bezpiecznego korzystania z pożyczek jest odpowiedzialne planowanie. Każda decyzja o zobowiązaniu finansowym powinna być poprzedzona analizą ryzyka, oceną realnych przychodów oraz przygotowaniem harmonogramu spłat dopasowanego do specyfiki organizacji.
– Można się spodziewać, że w obliczu rosnącej konkurencji w trzecim sektorze, rosnących kosztach prowadzenia działalności, co dotyczy również organizacji pozarządowych, oraz zmieniającego się otoczenia prawno-ekonomicznego, organizacje społeczne będą coraz częściej korzystać z pożyczek.. Granty, darowizny, działalność odpłatna i gospodarcza oraz pożyczki nie wykluczają się – przeciwnie, mogą się wzajemnie uzupełniać – opisuje Dorota Pieńkowska.
Źródło: PAFPIO