Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Śmierć na arenie
San Fermin to nie tylko słynna gonitwa z bykami. Każdego dnia fiesty zwierzęta są wykorzystywane w biegach, a wieczorem zabijane na arenie. Choć poparcie dla corridy w Hiszpanii od lat spada, tradycję nadal podtrzymują publiczne dotacje i miliony turystów. Dlaczego przemoc wobec zwierząt wciąż tak łatwo usprawiedliwiamy słowem "kultura"?
Każdego roku w lipcu w Pampelunie (Nawarra, Hiszpania) odbywa się fiesta ku czci patrona miasta – świętego Firmina. Tegoroczna właśnie się zakończyła. Najbardziej znaną częścią obchodów fiesty San Fermin jest gonitwa z bykami wąskimi uliczkami. Uczestnicy uciekają przed nimi przez 875 metrów, aż dobiegną do Plaza de Toros, gdzie odbywają się wieczorem corridy z udziałem zwierząt z porannych biegów. I gdzie byki są zabijane w okrutny sposób. Piszemy w liczbie mnogiej, bo zarówno gonitwy, jak i corridy odbywają się codziennie przez cały tydzień. Na San Fermin zjeżdżają się tłumy turystów z całego świata – co roku około 1,5 miliona osób chcących płacić za możliwość oglądania na żywo znęcania się nad zwierzętami ubranego w szaty tzw. dziedzictwa kulturowego. Widoczna jest zwłaszcza nadreprezentacja turystów z krajów anglosaskich, gdzie fiesta dostała się do powszechnej świadomości dzięki twórczości Ernesta Hemingwaya. To właśnie Hemingway, myśliwy i wędkarz jest odpowiedzialny za zromantyzowanie i zmitologizowanie tego spektaklu przemocy wobec zwierząt.
Całkiem możliwe, że bez pieniędzy turystów, środków Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej oraz dotacji od rządów lokalnych San Fermin i corridy w innych miejscach umarłyby śmiercią naturalną. Raport opracowany przez La Asociación Andaluza para la Defensa de los Animales (ASANDA) na temat uczestnictwa w corridzie na tle ogólnego uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych w Andaluzji za lata 2016-2025 pokazuje, jak nikłe jest zainteresowanie społeczności lokalnych corridami. Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych biletów, okazuje się, że mniej niż 9% spośród 8,5-milionowej populacji Andaluzji uczestniczy w corridach, a mówimy o miejscu, z którym corrida jest najmocniej identyfikowana. Raport wskazuje również na fakt starzenia się osób uczestniczących w corridach – ich średnia wieku wynosi 55-60 lat.
Badania, na które powołuje się Eurogroup for Animals, pokazują, że 84% młodych Hiszpanów nie akceptuje corridy, a w ciągu ostatnich 20 lat liczba osób deklarujących brak zainteresowania corridą wzrosła z 67% do 81%. Mimo tego, cały czas dzięki silnej obecności lobby hodowlanego część rządów lokalnych – zwłaszcza tych prawicowych – pompuje pieniądze w ten sektor eksploatacji zwierząt. I tak np. gdy w listopadzie 2024 roku powódź zalewała Wspólnotę Walencji, były problemy z koordynacją działań pomocowych i służbami ratunkowymi, bo prawicowy rząd wolał dotować corridę niż centrum koordynacji kryzysowej.
To, co jest ważne, gdy mówimy o San Fermin, to, fakt, że dochodzi tam nie tylko do przemocy wobec zwierząt, ale również kobiet. Miejsca tego typu przyciągają maczystowskich przemocowców. Dobrym przykładem jest sprawa grupy pięciu gwałcicieli nazywających siebie La Manada (sfora), którzy w 2016 roku grupowo zgwałcili młodą kobietę. Nie była ich jedyną ofiarą, ani oni nie byli jedynymi, którzy wykorzystują fiestę, by molestować, zgwałcić lub zabić kobietę. Bo tak, zabójstwa kobiet podczas fiesty też się zdarzają, by przypomnieć zabójstwo Nagore Laffage. W tym roku zarejestrowano 28 ataków seksualnych. Stanowi to duży problem, skoro miasto zdecydowało się podjąć konkretne kroki, by temu przeciwdziałać: wdrożono protokół działań na wypadek agresji seksualnej wobec kobiet, zwiększono liczbę patroli policji, uruchomiono punkty informacyjne i wsparcia dla osób doświadczających przemocy seksualnej, dystrybuowane są wśród osób przyjezdnych materiały informujące o zagrożeniach.
W kwestii przeciwdziałania przemocy seksualnej wobec kobiet od czasu sprawy La Manady, w Hiszpanii wiele się zmieniło (m.in. uchwalono ustawę o gwarancji wolności seksualnej). Niestety przez ten sam czas nie zmieniło się nic wobec pozaludzkich ofiar fiesty San Fermin.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz