Tilikum, słonica Daisy, uciekające orangutany z zoo — historie te pokazują coś, o czym rzadko się mówi: zwierzęta nie godzą się biernie na niewolę. Uciekają, buntują się, odmawiają posłuszeństwa i stawiają opór przemocy, którą ludzie nazywają „rozrywką”, „opieką” czy „hodowlą”. Za każdym aktem zwierzęcego buntu kryją się lata cierpienia. Może najwyższy czas zacząć widzieć w nich nie eksponaty, lecz istoty walczące o wolność.
Słonica Daisy przez 17 lat przetrzymywana była w małej drewnianej szopie na terenie zoo w Honolulu. Przez ten czas, doświadczyła różnych form przemocy – była przypalana papierosami przez odwiedzających zoo, celowo karmiona szkodliwymi przedmiotami, opluwana i drażniona. Jednemu z odwiedzających złamała rękę, a w 1933 roku zaatakowała i zabiła trenera, gdy ten chciał ją przemocą zapędzić do znienawidzonej szopy. Daisy zginęła zastrzelona przez policję.
W 1991 roku w Zoo Woodland Park w Seattle miała miejsce grupowa ucieczka orangutanów. Pięciu orangutanom udało się wymknąć przez drzwi zabezpieczające dostęp do ich wybiegu, a potem przejść przez wysoki mur. Dozorcy usiłowali przekupić zbiegów bananami, potem zagonić z powrotem na wybieg polewając ich wodą z węży strażackich. Ostatecznie orangutany zostały obezwładnione środkami usypiającymi. Zoo wzmocniło system ochrony, ale w dwa lata później jeden z orangutanów Towan ponownie uciekł. Z kolei orangutan Fu Manchu przetrzymywany w zoo w Omaha uciekł z wybiegu, otwierając zamek pomocą cienkiego drutu, który ukrywał przez dozorcami w ustach.
Tilikum został jako młoda orka uprowadzony ze swojego naturalnego środowiska i sprzedany do aquaparku, gdzie zmuszano go do pokazywania sztuczek odwiedzającym. Razem z Nootka i Haida - dwiema innymi orkami, był przetrzymywany w małym basenie. Gdy trenerka poślizgnęła się, zwierzęta zemściły się na niej za lata bezwzględnej przemocy. Po tym ataku zwierzęta zostały rozdzielone. Również syn Tilikuma i Haida - Ky zaatakował podczas „występu” trenera.
To tylko kilka z wielu historii zwierząt przytoczonych przez historyka Jasona Hribala w książce „Fear of the Animal Planet. The Hidden History of Animal Resistance”. Autor na bazie m.in. artykułów prasowych, przekazów historycznych, wspomnień rekonstruuje pełne smutku i krzywdy życie zwierząt przetrzymywanych w niewoli. Poczynając od XIX-wiecznych historii słoni zmuszanych do pracy w przemyśle lub umieszczanych w cyrkach dla rozrywki gawiedzi, aż do zwierząt przetrzymywanych w XX i XXI wiecznych ogrodach zoologicznych i aquaparkach. Opowiada historie zwierząt z ich perspektywy. Pokazuje dramatyczne warunki ich życia przez lata, ich codzienną gehennę, oddzielenie od bliskich, problemy zdrowotne, z jakimi się borykały, a które były wynikiem warunków, jakie musiały znosić (np. w przypadku waleni opuchnięte powieki, zaczopowane ropą oczy, utrata wzroku, problemy skórne spowodowane ekspozycją na światło i chlorowaniem wody), sadystyczne znęcanie się i karanie za nieposłuszeństwo. Za historią oporu zwierząt kryją się lata niewoli, przemocy, ogromnej krzywdy. W książce Hribala mocno wybrzmiewa to, że żadne z opisanych zwierząt nie wyraziło zgody na zniewolenie ani świadczenie pracy na rzecz ludzi. Zostały do tego zmuszone przemocą, uprowadzone, oderwane od swoich rodzin i miejsc bytowania.
To, co sprawia, że książka Hribala jest unikalna, to fakt, że buduje świadomość stosowania przez zniewolone zwierzęta różnych strategii oporu – upartego niewykonywania poleceń, obrony przed przemocą, podejmowania po wielokroć prób ucieczki – samodzielnie i w grupie, zwierzęcej solidarności. Pokazuje zwierzęta jako świadome i sprawcze podmioty, które wykorzystując nieuwagę ludzi, swoją inteligencję, spryt, cierpliwość, planowanie, a czasem i siłę i gabaryty były w stanie uciec z niewoli i choć na chwilę żyć własnym życiem poza ludzką kontrolą. To kawałek nieopowiedzianej dotychczas historii zwierząt i ich świadomego buntu przeciwko ludzkiej opresji.
Ta książka to kronika walki o podmiotowość, samostanowienie, wolność, walki z niesprawiedliwością i okrucieństwem. To kronika buntu i oporu, niezgody na wykorzystywanie. To też niestety kronika śmierci, bo zwierzęta za swój bunt najczęściej płaciły swoim życiem.
Co ważne, ta książka przedstawia wciąż aktualną kwestię, bo mimo, że upłynęło sporo czasu od wielu z opisanych zdarzeń, krzywda zwierząt trwa, a one, gdy tylko mogą, próbują stawiać opór, uciekając nie tylko z ogrodów zoologicznych, ale też z rzeźni czy z transportów do niej.
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"